Ulubione w styczniu / Zoeva, Kobo, Make Up Revolution, IKEA

Sto lat mnie nie było tutaj, więc czas wrócić z lekkim postem Ulubione w styczniu. 


Główni bohaterowie to bezapelacyjnie pędzle Zoeva, które kupiłam na początku stycznia. 


 Naprawdę te 259 zł za 12 pędzli do oczu i 52 zł za pędzel do podkładu to bardzo dobrze wydane pieniądze. Praca zarówno z Complete Eye Set jak i z Stippling Brush jest po prostu przyjemnością. Pędzle do oczu są miękkie, nie drażnią powieki, nie rozcapierzają się, mycie jest łatwe, szybkie i przyjemne. Moimi ulubieńcami są 143 Concealer Buffer - idealnie rozprowadza zarówno korektor w kremie jak i bardziej płynny. 228 Luxe Crease świetnie rozciera cienie w załamaniu, a także pozwala zaaplikować beżowy cień pod łukiem brwiowym. 230 Luxe Pencil jest najlepszy do podkreślania wewnętrznego kącika oka czy ciemniejszym cieniem załamania. Pędzel do podkładu 125 Stippling gładko sunie po skórze, łatwo się dopiera, a włoski dalej są na swoim miejscu. Nie podrażnia, nie robi smug. Generalnie miodzio. Jeżeli wahacie się czy postawić na droższą markę to zdecydowanie polecam.


 Matowy puder brązujący i konturujący Kobo Proffesional zawitał u mnie gdy na kosmetyki Kobo była -40% promocja w Drogeriach Natura. Po przejściach z pudrem brązująco-rozświetlającym Sephora, który po małym roztrzaskaniu i "sprasowaniu" na nowo denerwuje mnie swoim rudym kolorem, zakupiłam kolejny brązer i ten okazuje się rewelacyjny. Nie da się nim zrobić plam, nie da się przesadzić, jest matowy i co najważniejsze, nie wpada w rude tony, jego odcień to 308 Sahara Sand. Zapłaciłam za niego 12 zł w promocji -40%, ale w regularnej cenie też mogłabym go kupić.



Czekolada, od której się nie tyje - paletka Death by Chocolate od Make Up Revolution



Kolejna pozycja z listy chciejowej. Kupiłam ją ze zniżką 10% i kosztowała ok. 34 zł. W pięknym plastikowym opakowaniu wyglądającym jak roztapiająca się tabliczka czekolady, umieszczonych jest 16 cieni - 6 matowych i 10 satynowych o metaliczno-perłowym wykończeniu. Najczęściej używam czterech cieni - Don't Let Go, Fool's Gold, Consume Me i Tear the Wrapper. Wszystkie się dobrze trzymają bazy, nie tracą nasycenia. Paletka jest na tyle uniwersalna, że można dzięki niej wytworzyć makijaż codzienny w neutralnych kolorach, ale także wieczorowy, bardziej połyskujący i szalony. Na pewno jestem z niej bardziej zadowolona niż z palety Sleek Au Naturel, w której cienie niemiłosiernie się osypują. Polecam Wam chociaż "zmacanie" tej paletki, cienie są niesamowite i myślę, że warto ją mieć w swoich zapasach.


Ostatnim ulubieńcem jest moja "toaletka". W grudniu zakupiłam lampę pierścieniową 40W z e-trade.com.pl i biurko Micke, w styczniu mąż zrobił mi płytę, do której przymocował lustro Kolja z IKEA. Wokół lustra mam 8 gniazd, ale wkręciłam na razie 6 żarówek Lexman o mocy 13 W i barwie 4200K. Do lampy kupiłam klips, ale nie utrzymuje on jej w ryzach i po prostu opada, więc muszę poszukać lepszego. Jeszcze zostaje mi kupić składane krzesło, ale mimo siedzenia na zwykłym stołeczku to jest mój raj na ziem. O samej lampie przygotuję osobny wpis, dwa miesiące używania myślę, że będzie to dobra opinia dla tych wszystkich, które nad zakupem takowej lampy się zastanawiają. Ja powiem tylko jedno - warto :) 


Z pędzli Zoeva planuję jeszcze zakupić Face Paint do konturowania i Luxe Face Definer, ale to może w przyszłym miesiącu. W lutym stawiam na pielęgnację, czyli serum Auriga Flavo C 8% oraz krem pod oczy Pharmaceris Opti.
Jeżeli używałyście tych dwóch kosmetyków, proszę, dajcie znać jak się sprawdziły. Szukam przeciwzmarszczkowego kremu pod oczy na dzień, może mieć silikony, ale też w rozsądnych ilościach. Zaraz mi się skończy Balea Urea i na pewno na noc zakupię ponownie Clinique All About Eyes Rich, jednak z tym muszę poczekać na kupon rabatowy do Douglasa ;)

37 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Może nie jest aż tak wymarzona, ale nie mogę sobie pozwolić na większy format. Ważne jednak, że mam swój mały kącik :)

      Usuń
  2. Uwielbiam pędzle Zoeva, właśnie ostatnio robiłam porównanie 227 do Mac'a 217 i przyznam że byłam jestem mile zaskoczona :) Od kilku miesięcy testuje też paletę z MUR, i jak narazie jednak nie potrafię się do niej przekonać. Niby nic złego w niej nie ma, ale i tak nie sięgam po nią często.
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do MAC nie mam dostępu, więc porównania nie mam. Z MUR podoba mi się jeszcze Biała czekoladka, ale na razie się wstrzymuję z zakupami :D

      Usuń
  3. Pędzle się ładnie prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I są piękne, a praca z nimi to bajka :)

      Usuń
  4. Toaletka jest przepiękna, szczerze zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie jest taka okazała, ale nie mogę sobie pozwolić na większą :)

      Usuń
  5. zazdroszczę toaletki :) a takie pędzle chętnie bym przygarnęła, ale niestety nie mam wolnej gotówki ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam mały zastrzyk, więc to taki spóźniony prezent gwiazdkowy ode mnie dla mnie :)

      Usuń
  6. Pędzle Zoeva strasznie mnie kuszą i na pewno zaopatrzę się w jakiś zestaw :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam jeszcze kilka pędzli na liście :D

      Usuń
  7. Pędzelki pięknie wyglądają! Też planuję zakup tej palety, ma świetną kolorystykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory na pewno pasują do zielonej tęczówki :)

      Usuń
  8. Pędzle ostatnio podbijają wszystkie kobiece serca, a toaletka megaśna - cudna, też taką chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pędzle są warte zakupu :)

      Usuń
  9. No i chyba kupię te pędzle, znając mnie, to nie wytrzymam i zamówię! Niedobrze :P

    OdpowiedzUsuń
  10. oj do zoevy wzydachm... kuszą mnie różowe zestawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na liście jeszcze kilka pojedynczych pozycji :)

      Usuń
  11. Śliczną masz toaletkę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zaciekawił mnie ten puder do konturowania z Kobo :) Toaletka marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Naturze został tylko ten odcień, a że ja jestem bladolica to wzięłam i bardzo polubiłam :)

      Usuń
  14. Czekam na wpis dot. lampy bo sama się nad nią zastanawiam od jakiegoś czasu :) Chyba nawet nad tą samą :P

    Sahara Sand uwielbiam, doskonale się spisuje na mojej bladej buźce. No i też używam tych świeczników do pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam lampę, zwykłe zdjęcia do recenzji wychodzą dużo lepsze, nie wspomnę o makijażach :)

      Usuń
  15. Mistrzyni pomysłowości :-)) Bardzo fajny pomysł na toaletkę i jak to dobrze mieć męża złotą rączkę :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba ruszyć głową by zrobić coś fajnego niższym kosztem :)

      Usuń
  16. jak widzę te pędzle to się rozpływam... marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi teraz bardzo brakuje mojej toaletki i za każdym razem zapominam zabrać lusterko _ takie są uroki wynajmowanie mieszkania ;/ a na pędzle ZOEVA choruje i myślę ze postaram się odłożyć troszkę grosza i kupiec sobie taki zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lampa pierścieniowa była moim celem zakupowym na luty/marzec, niestety awaria obiektywu przystopuje mój zapał, bo w pierwszej kolejności muszę kupić nowy, by móc znów robić zdjęcia.
    Druga połowa chyba chce mi pomóc w realizacji marzenia, bo dowiedziałam się że dzwonił do jednego ze sklepów właśnie o 40W lampę, może uda się dopiąć wszystko tak, jak było planowane.

    Chętnie poczytam o lampie, by utwierdzić się w słuszności wyboru.

    OdpowiedzUsuń
  19. Też bardzo lubię ten brązer z Kobo, ale mam wersję ciemniejszą :) Paletka Death by Chocolate też miała u mnie swoje całkiem długie 5 minut, ale ja mam tak, że jak jakaś paleta jest nowa to się nią maluję non stop a poźniej porzucam bo inna jest tą nową :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szukałam dla siebie odpowiedniej toaletki, niedrogiej ale funkcjonalnej i pojemnej (tym bardziej, że po przeprowadzce nie mam już tyle miejsca w łazience na trzymanie kosmetyków). inspiracje znalazłam w internecie - wybrałam toaletkę/ biurko Micke z nadstawką. Już nie mogę się doczekać, jak przyjdzie i zostanie złożona:) Zastanawiam się tylko nad jakimś gustownym, nieskomplikowanym oświetleniem... :) zapraszam na www.about-nixie.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi oświetlenie robił mąż, kupił płytę w OBI przyciął na wymiar troszkę większy niż szerokość biurka, wysokość większa niż lustro z IKEA i sam wszystko montował :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!