Projekt denko: grudzien 2014 / Ulubieńcy denka / Księgowość kosmetyczna

Grudzień nie obrodził w puste opakowania, za to ucieszył mnie zakupami. Co zużyłam w ostatnim miesiącu 2014 roku?



 Pielęgnacja ciała


W końcu zużyłam płyn do kąpieli z mlekiem i miodem Real - dobrze się pienił, zapach miał delikatny i nienachalny, ot taki zwykły bąbelkowo-piankowy kosmetyk. Za to Żel pod prysznic Brazil Mango marki Balea (330 ml-5 zł) dzięki swojej niesamowitej wydajności, cudownemu orzeźwiającemu zapachowi i nie wysuszaniu skóry, używałam z wielką przyjemnością. Więcej o nim możecie przeczytać w zbiorczej recenzji kilku kosmetyków Balea. Ja w swoich zapasach mam jeszcze kilka żeli Balea i mam nadzieję, że te sprawdzą się równie dobrze, jak ten Brazil Mango. Markę Fitomed bardzo lubię - kosmetyki mają dobre składy, działają tak, jak obiecał producent, a i ceny są przystępne. Żel do higieny intymnej Fitomed (200 ml/10 zł)używałam zgodnie z przeznaczeniem - nie podrażniał, nie wysuszał, nie powodował pieczenia czy swędzenia. Sprawdził się także jako żel do mycia twarzy - tak jak wyżej oraz do prania pędzli - dobrze oczyszczał je z podkładu czy cieni. Generalnie produkt wszechstronnego zastosowania, który na pewno jeszcze u mnie zagości. Średnio za to wspominam używanie Kremu do skórek i paznokci Delia Cosmetics. Kupiłam go w zestawie z odżywką do paznokci w cenie 6 zł. Tubka ma poj. 5 ml, aplikator taki jak w kremach pod oczy. Sam kosmetyk miał średnio gęstą konsystencję, dobrze rozprowadzał się na skórkach i paznokciach, miał owocowy, ale lekki zapach. Szkoda tylko, działał na nie jak zwykły krem do rąk. Zmiękczenie było średnie, paznokcie średnio odżywione. Taki zbędny gadżet, który po otwarciu był ważny cały jeden miesiąc. Nie będę go szukać, a jeżeli znajdę znów w zestawie z odżywką do paznokci to zużyję bez zbędnego zachwytu. Rękawica do masażu/peelingu For Your Beauty to świetny gadżet gdy pod ręką brak kosmetyku do peelingu - nawet nałożony zwykły żel pod prysznic z jej połączeniem staje się ścieraczem martwego naskórka. Aktualnie zużywam mydło makowe, w zapasie mam jeszcze peeling Lush i peeling Balea, ale takie rękawice to dobry ułatwiacz zużywania kosmetyków do kąpieli.

Pielęgnacja twarzy


Kupiona wraz z gazetą Elle Woda termalna Avene ratowała twarze moją i moich chłopaków, gdy  byliśmy na wakacjach w Pradze i "dopadł" nas upał. Dobrze chłodziła i odświeżała skórę. Wspominałam o niej w kosmetycznych ulubieńcach wakacji - jej dużym plusem był mały gabaryt, dzięki któremu mogłam ją nosić w małej torebce czy wrzucić do schowka wózka. Krem na dzień z ekstraktem z melisy Balea (50 ml/12 zł) był jednym z kosmetycznych ulubieńców września, a pełną recenzję możecie przeczytać w tym poście. Bardzo go polubiłam i szkoda, że już się skończył. Będąc w DM zakupię na pewno kilka jego tubek. Zaskoczona jestem jak dobry w działaniu okazał się Regenerujący krem na noc Aqua Effect Nivea (50 ml/18 zł) - stał się jednym z kosmetycznych ulubieńców października. Doskonale nawilżał i odżywiał skórę, nie powodował powstawania zaskórników czy krostek, łagodził podrażnienia po peelingu twarzy , a skóra rano wyglądała i była zregenerowana. Ten kosmetyk na pewno znajdzie się jeszcze u mnie, bo tak jak z Nivea nie mam zbyt dobrych wspomnień tak działaniem tego kremu pozytywnie mnie ta marka zdziwiła. Maseczkę peel off z olejkiem z pomarańczy i witaminą C Montagne Jeunesse (2x 6 ml/4 zł) używało mi się średnio przyjemnie - zapach ma bardzo orzeźwiający, pomarańczowy i taki też kolor. Jest żelowa i, co mnie zdziwiło, zbyt płynna jak na peel off. Nałożona w większej ilości w jednym miejscu bardzo długo zasychała, nie dało się jej dobrze rozprowadzić na skórze, przez co przy zdejmowaniu się rwała i szarpała. I ten alkoholowy smrodek, który wyraźnie przebija się przez smaczne pomarańcze. Twarz raczej nie jest oczyszczona, za to wyraźniej sucha i czerwona, dlatego nie kupię jej ponownie. Kolejna paczka płatków kosmetycznych z Carrefour, które się nie rozwarstwiają, nie kłaczą i są dość grube.

Pielęgnacja włosów


Suchy szampon Isana (150 ml/10 zł) używałam generalnie w nagłych wypadkach, zwykle 2-3 razy w miesiącu. Dobrze odświeża włosy u nasady, sprawia, że są one podniesione, chociaż mocno matowe. Rzadko kiedy uda mi się cały pyłek wyczesać z włosów, więc zwykle są one też troszkę zbielone. Na razie używam Batiste, ale Isana na zmianę pewnie będzie z nim gościć. Dwie podwójne próbki Szamponu i odżywki Nivea Diamond Volume z będąc u rodziców. Jedna saszetka starczyła mi na dwa użycia. Generalnie cudów jakichś nie zauważyłam, włosy dęba nie stały, końcówki raczej się przesuszyły niż lśniły blaskiem. Pełnowymiarowych produktów nie kupię na pewno.

Ulubieńcy denka 


 Księgowość kosmetyczna


Skromne zakupy w okolicach setki:
- gąbeczka do podkładu 6 zł
- rzęsy Ardell Demi Wispies Black 17 zł
- farbka do brwi Make Up Revolution 15 zł
- żelowy eyeliner Wibo 3,50 zł
- lakier do paznokci Essie Sand Tropez + gratis Urban Jungle 32 zł
- klej do rzęs Duo Clear 25 zł
- pędzelek do brwi Hakuro H85 11 zł
- pędzelek do eyelinera 2,50 zł

Styczeń zapowiada mi się również małym denkiem, ale  to wielkimi zakupami. Postanowienia noworoczne niby zrobione, ale jakoś tak wychodzi, że nie wychodzą. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się ich trzymać, czego i Wam życzę :)

16 komentarzy:

  1. Daj znać jak się sprawdzi farbka do brwi MUR :)

    OdpowiedzUsuń
  2. żel pod prysznic jest świetny, super denko

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię żele z Fitomed, sprawdzają się godnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Kremy Nivea bardzo lubię!
    Spore denko

    OdpowiedzUsuń
  5. ładne denko. Tez lubie te wode Avene:) I zele Balea:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taką mam chęć na kosmetyki Balea, a nie mam gdzie je kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne te rzęski wybrałaś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny ten pędzelek do brwi, muszę się za takim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję zużyć, a tak na marginesie- piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mi grudzień poszedł lepiej jeśli chodzi o denko i gorzej jeśli mowa o zakupach :/ chociaż z jednej strony też lepiej, bo sporo fajnych rzeczy nakupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię większość kosmetyków z fitomedu, ten żel do higieny intymnej też dobrze sie u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluje spore denko musze wziazc pod lupe swoje kosemtyki i je wykonczyc

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten żel Balea Mango był moim ulubieńcem roku 2013:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również jestem fanką produktów Balea

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze wiedzieć, że ten krem z Balei się u Ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!