Projekt denko: październik / Ulubieńcy denka / Księgowość kosmetyczna

Październik miesiącem oszczędzania i udało mi się to w 100%. Zużyłam troszeczkę kosmetyków, liczyłam na więcej pustych opakowań, ale i tak jest dobrze. A co się udało zdenkować i jacy są moi ulubieńcy październikowego denka? Zapraszam do oglądania i czytania :)



Pielęgnacja twarzy


Olejek do twarzy Drzewo sandałowe i kurkuma marki Orientana (55 ml/19,50 zł) miał bardzo ciekawy, orientalny, ale nie denerwujący zapach. Uspokajał skórę, sprawiał, że była delikatna, miękka i w lepszej kondycji. Polubiłam go, chociaż dalej moim ulubieńcem tej marki zostaje olejek Róża japońska i szafran, którym chwaliłam tutaj. W pielęgnacji płytko unaczynionej skóry bardzo pomógł mi apteczny produkt Niverosin (50g/14 zł). Używałam go średnio dwa razy w tygodniu jako maseczkę - nakładałam na nos i policzki, czyli tam gdzie mam najbardziej widoczne rumieńce. Dobrze uspokajał cerę, wzmacniał i regenerował naczynka. Rano policzki i nos był bledsze i zjednolicone z resztą twarzy. Na pewno kupię ten krem ponownie i zrobię osobną recenzję. Dna dobił również mój ukochany krem pod oczy Clinique All About Eyes Rich (15 ml/165 zł). To póki co, jeden kosmetyk do pielęgnacji skóry wokół oczu, który idealnie ją nawilżał, pielęgnował, sprawiał, że nie wstawałam rano i nie liczyłam nowych zmarszczek mimicznych. Recenzowałam go tutaj i na pewno kupię kolejne opakowanie - myślę tylko by kupić zestaw miniaturek Clinique za bodajże 48 zł, wśród których jest właśnie 5 ml All About Eyes Rich. Kolejna tubka Carmexu za mną, tym razem wersja bezsmakowa, którą dzięki uprzejmości koleżanki Marty mogłam wypróbować. W sumie oprócz braku zapachu i smaku czy to truskawki, czy wiśni, które to "niwelują" mentol, to nie zauważyłam aby się czymkolwiek różnił od Carmexów, które już miałam i pisałam o nich tu i tutaj. Z Kakaowym balsamem do ust Avon (15 ml/9 zł) za to się nie polubiłam w ogóle. Myślałam, że będzie lepiej się sprawdzał, ale po nałożeniu szczypał w usta, bardziej je natłuszczał niż nawilżał. Denerwowało mnie szczypanie, więc zużyłam smarując kolana i łokcie. Zapachu kakao w ogóle nie miał, pachniał bardzo chemicznie. Na pewno nie kupię ponownie.

Pielęgnacja ciała/włosów


Jednorazowe maszynki do golenia Bic (8szt/ok.10 zł) są moimi ulubionymi maszynkami - na tyle ostre by poradzić sobie z każdym włoskiem, a także delikatne i nie powodujące podrażnień. Połączenie ich z Żelem do golenia Isana (150 ml/6 zł), który bardzo dobrze miękcza włoski, sprawia, że nogi są gładkie i bez krostek. Krem do rąk z woskiem pszczelim i olejem macadamia marki Anida (100 ml/4 zł) jest najlepszym kosmetykiem do pielęgnacji dłoni i stóp, a stosowany na włosy sprawia, że są one miękkie i błyszczące. Myślę, że nie ma w tej cenie kremu do rąk o tak dobrym składzie i na pewno nie jest to ostatnia tubka. Winogronowe masło do ciała Bielenda (100 ml/1,50 zł) kupiłam tylko dlatego, że było w promocji - pierwotna cena w Biedronce to ok. 6 zł, czyli 12 zł za 200 ml. Dobrze nawilżało skórę, było średnio wydajne /przez małą pojemność/, zapach dość przyjemny, ogólnie masło okazało się być całkiem dobrym kosmetykiem.  Pianka do higieny intymnej Facelle (150 ml/3 zł) sprawdziła się u mnie zgodnie z przeznaczeniem, nie podrażniała, dobrze myła. Stosowałam ją również do mycia twarzy - nie wysuszała skóry oraz do zmywania olejów z włosów - dobrze sobie radziła i nie zostawiała tłustych pasemek. Jeżeli znajdę ten uniwersalny kosmetyk, to z pewnością kupię ponownie. Ziołowy Szampon Synesis (300 ml/39 zł) był bardzo wydajny, dobrze się pienił nawet przy małej ilości. Świetnie oczyszczał włosy, a przy tym nich nie plątał. Nie powodował przesuszenia skóry głowy czy łupieżu. Cena wysoka, ale ja go kupiłam w dużej promocji - dwie butelki za bodajże 40 zł i w takiej cenie kupiłabym go ponownie. O kosmetykach Onyxtan wspomagających opalanie pisałam niedawno recenzję - Przyspieszacz brązujący Miami (15 ml/11 zł) bardzo szybko sprawił, że stałam się brązowa, a Balsam po opalaniu After Tan (15 ml/7 zł) nawilżył i przygotował skórę do kolejnego opalania.

Makijaż/paznokcie


Mój denkowy plan spełniłam w 200%, czyli zużyłam dwa lakiery - piękną malinę Golden Rose Pretty Color nr 176 oraz holograficzny lekki fiolet Eveline nr 403, który możecie zobaczyć tutaj. Do wyrzutki poszły beżowo-różowy Mariza nr 32 i bezbarwny Golden Rose, bo troszkę zgęstniały. W końcu również zużyłam pomadkę Airy Fairy 070 Rimmel, którą miałam spokojnie ponad 2 lata.

Ulubieńcy denka


Księgowość kosmetyczna


No, tak, ten tego, październik miesiącem bez zakupów kosmetycznych !

Jak wiecie z fb i instagram - odebrałam z paczkomatu moje nowe botki zakupione ze sklepu czasnabuty.  Mam normalnie taki banan na gębie jakby Mikołaj wcześniej przyszedł z prezentem - buty są zajebiste ! Cieszę się, że przy pierwszym zamówieniu butów przez internet trafiłam dobrze z rozmiarem i w ogóle. No przeszczęśliwa jestem bardzo :D

17 komentarzy:

  1. Przyspieszacz do opalania muszę sobie sprawić. Mam zamiar iść wygrzać się to i skorzystam i przy okazji zbrązowieję może szybciej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko :) Chętnie przetestowałabym ten krem pod oczy clinique :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten żel do golenia z Isany. Dla mnie obłędny.
    Gratuluję dużego denka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. niverosin ? czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie zróżnicowane denko bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. Kremem pod oczy clinique kusisz :) A denko ciekawe i sama orócz zelu do golenia nic nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem do rąk z Anidy jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żel Isana jest moim stałym ulubieńcem

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię Carmex (poza mrowieniem i okropnym smakiem), a także żel do golenia Isana. Airy Fairy ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cieszę się, że buty przypasowały Ci, lubię ten sklep:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe produkty zdenkowałaś

    OdpowiedzUsuń
  12. od niedawna używam żelu Facelle i jestem nim zachwycona, nie spodziewałam się wiele za 3 zł.

    OdpowiedzUsuń
  13. Krem Anida jest świetny, właśnie wykończyłam już drugą tubkę :) Podobnie pianka Facelle, świetna i tania, szkoda, że ją wycofano.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!