Kosmetyczni ulubieńcy wakacji / Annabelle Minerals, Real Techniques, EOS, Avene

Wakacje minęły zdecydowanie zbyt szybko. Pogoda w tym roku pozytywnie zaskakiwała, więc pewnie jesteście zadowoleni z tych pięknych słonecznych promieni. Dziś w Gdańsku leje, a ja za sprawą kosmetycznych ulubieńców wakacyjnych mogę powspominać ciepłe lato.



W czasie upałów nie chciałam stosować ciężkich podkładów, więc z Annabelle Minerals zamówiłam próbki kryjącego podkładu mineralnego. Ze wszystkich odcieni - Natural Fair, Beige Fair i Golden Fair ten ostatni okazał się strzałem w dziesiątkę. Do twarzy używałam kremu z filtrem, przez co jest dużo jaśniejsza niż szyja i dekolt. Golden Fair niweluje tą różnicę i ujednolica całość. Nakładam go moim kolejnym ulubieńcem - pędzlem do pudru z zestawu Core Collection Real Techniques. Dzięki swoim niewielkim wymiarom idealnie dociera do każdej części twarzy, nie mam problemu z nałożeniem podkładu w okolicach nosa. Wciska go w skórę, nie robi plam i nie podrażnia. Dobrze go się trzyma, jest lekki i poręczny. Sam podkład trzyma się prawie cały dzień - po około 7 godzinach lekko znika z tych miejsc, które są dotykane /nos, broda, dolne partie policzków/. Kryje praktycznie jak płynny podkład - rumieńce i inne zaczerwienienia są dobrze schowane. Jestem z niego bardzo zadowolona i myślę, że w przyszłym okresie wiosenno-letnim zakupię pełnowymiarowe opakowanie.
Do letniej pielęgnacji ust używałam najczęściej balsamu do ust EOS. Moje jajeczko jest w wersji Summer Fruit i urzeka mnie swoim owocowo-słodkim zapachem i smakiem. Podoba mi się opakowanie - na zewnątrz matowa guma, w środku plastik chroniący sztyft w kształcie kulki. Poprawne zamknięcie oznajmia "klik" oraz ułożenie zagłębienia z tyłu jajeczka. Balsam ma dość twardą, ale maślaną konsystencję, łatwo sunie po wargach i nie rozpuszczał się w czasie największych upałów. Usta po aplikacji są nawilżone, zmiękczone i wygładzone. Mam nadzieję, że w czasie chłodniejszych dni sprawdzi się równie dobrze.
Ratunkiem dla rozgrzanej sporymi upałami twarzy była woda termalna Avene, którą kupiłam z gazetą Elle. Mogę śmiało powiedzieć, że uratowała mi lico w czasie urlopu, kiedy to ciepło było niesamowite. Nie powodowała zniszczenia makijażu twarzy /podkładu mineralnego Annabelle Minerals/, a dodatkowo pryskanie dekoltu i karku dawało natychmiastowe ochłodzenie i orzeźwienie. Nie podoba mi się jedynie ilość aplikowanej wody - w czasie rozpylania mgiełki wychodzą zbyt duże krople /przy Uriage tego nie zauważyłam/ i twarz miałam zbyt mocno zroszoną. Nie mniej jednak bardzo ułatwiła mi bieganie po gorącej Pradze, idealnie mieściła się w mojej małej torebce z Mango czy w schowku wózka. 


Bardzo dobrze używało mi się tych czterech ulubieńców. Kryjący podkład mineralny Annabelle Minerals w odcieniu Golden Fair i pędzel do pudru Real Techniques sprawiały, że moja twarz wyglądała bardzo dobrze, rumieńce były zakryte bez konieczności nakładania ciężkiego podkładu czy korektora. Balsam do ust EOS dał im gładkość i smakowitość, a woda termalna Avene koiła i chłodziła rozgrzaną dużym słońcem skórę na twarzy i dekolcie. 

55 komentarzy:

  1. Nie miałam nic z twoich ulubieńców:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz poznać podkład i pędzel :)

      Usuń
  2. Ojej, jesteś z Gdańska? No to ściskam :) Ja też bardzo lubię podkład Annabelle Minerals, choć właśnie czekam na przesyłkę z Kolorówki, żeby ukręcić własny... No i nie mogę się doczekać :D Dużo zależy od tego, czym aplikowany jest podkład, ja dzisiaj byłam w głębokim szoku, jak dobrze wyglądała moja skóra po nałożeniu AM innym pędzlem niż zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam Gdyniankę :) Ja się na razie pokusiłam o gotowiec, to moje w sumie pierwsze spotkanie z takim podkładem. Zimą zawsze stosuję płynny, a właśnie na cieplejsze dni chciałam coś lżejszego :) I prawda, że dużo zależy od pędzla - Hakuro H54 był trudny do opanowania i ciężko mi nim było nałożyć podkład poprawnie :)

      Usuń
    2. Naprawdę? A ja się tak ślinię do Hakuro H54 myśląc, że będzie w tym celu idealny :) Pewnie nie przekonam się, póki nie przetestuję, każdy ma jednak inne oczekiwania :) Na początek gotowce najlepsze, mi najbardziej pasuje Golden Fairest z gamy kryjącej, jak u Ciebie :)

      Usuń
    3. Na pewno mi najlepiej z podkładem współpracuje pędzel Real Techniques, z Hakuro jeszcze "poromansuję", ale nie wiem czy pobije RT. Odcienie mam 4 w sumie i myślę, że jak zużyję podkłady w płynie /mam dwa - Paese i Revlon Color Stay/ to będę już tylko używać minerałów, bo są świetne :) Myślałam, że Golden Fair będzie dla mnie zbyt żółty, ale dzięki niemu dobrze ukryte są moje rumieńce :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze jeden i na pewno chciałabym wypróbować miętowe jajeczko :) Jaki masz smak?

      Usuń
  4. Pędzelek, wodę avene i eos także bardzo lubię ;) tylko minerałów nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj minerałów, ja jestem nimi oczarowana i po zużyciu płynnych podkładów przerzucę się na minerały :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie pobije Carmexu, ale depcze mu po piętach :) Na testowanie czeka jeszcze Burt's Bees i ciekawa jestem czy okaże się lepszy niż EOS I Carmex :)

      Usuń
  6. Muszę wypróbować podkładu kryjącego. Kiedyś dostałam wersję rozświetlającą i ogólnie sam produkt super, tylko te drobinki mi nie odpowiadają za bardzo, wydaje mi się, że kryjący byłby dla mnie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie chciałam rozświetlającego, bo bałam się tego efektu świecenia jak choinka. Matującego znów nie potrzebuję aż tak mocno, a kryjący jest idealny dla schowania moich rumieńców :)

      Usuń
  7. od ponad 2 lat zachwycam się kryjącym podkładem AM :) nie ma lepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, widziałam u Ciebie wpisy i po części "przez" Ciebie zamówiłam próbki :)

      Usuń
  8. Też lubię podkłady mineralne tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i u Ciebie się sprawdzają :)

      Usuń
  9. Pędzel do pudru z RT mi się marzy, mam ich pędzel do różu i jest dla mnie niezastąpiony. Świetny kształt i niezwykle przyjemne włosie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi do różu nie jest aż tak potrzebny, ale ten do pudru z Core Collection jest cudny :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie jeszcze miętowy smak, będę musiała poprosić koleżankę o jego zakup :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Pędzel RT jest cudny i do podkładu mineralnego, i do pudru bambusowego :)

      Usuń
  12. Nie miałam jeszcze nic z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz poznać moich ulubieńców - są warci uwagi :)

      Usuń
  13. hehe, myślałam, że Twoim ulubieńcem lata jest pomidor, ten balsam do ust tak wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidor ostatnio był moim ulubieńcem w kuchni - keczup wyszedł idealny :D

      Usuń
  14. Pędzel RT chętnie bym dokupiła jako pojedynczy egzemplarz, jest niezastąpiony i czasami nie nadążam z jego myciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Powinny być dwa w zestawie :D

      Usuń
  15. Taki pędzel będę musiała sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie poszukaj w TK Maxx, u siebie widziałam taki zestaw za 70 zł :)

      Usuń
  16. Podkłady z Annabelle Mineralas i w moich ulubieńcach się znalazły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ty także jesteś z nich zadowolona :)

      Usuń
  17. O balsamie EOS czytałam już kilka razy. Podoba mi się jego forma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba ten balsam - nie ma problemu z wykręcaniem sztyftu czy z roztapianiem w czasie upału. I ten smak :)

      Usuń
  18. Bardzo lubię podkład Annabelle ale u mnie trzyma się dobrze tylko na lekkim kremie nawilżającym z naturalnym składem , co za tym idzie wyklucza się z ochrona Uv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podkład stosowałam na krem Eva Natura z melisą i trzymał się bardzo dobrze. Teraz używam Baleowego kremu z ekstraktem z melisy i również utrzymuje się dobrze na skórze :)

      Usuń
  19. ja nie miałam niestety ani jednego z tych produktów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz nadrobić zaległości i koniecznie ich poznać :)

      Usuń
  20. Podkładów mineralnych nie lubię, ale pędzel i balsam Eos bym ci zgarnęła ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzel jest niezastąpiony, a EOS ma świetny smak - koniecznie musisz ich poznać :)

      Usuń
  21. Muszę w końcu wypróbować jakąś wersję balsamu do ust Eos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na liście jeszcze miętowy EOS :)

      Usuń
  22. ten podkład mineralny muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja używam pędzli z hakuro i te real wydają mi się zbyt miękkie

    OdpowiedzUsuń
  24. dzisiaj zamowie sobie ten balsam do ust bo kusiii

    OdpowiedzUsuń
  25. z Twoich ulubieńców znam tylko Avene, mam ciągle pod ręką, a na eos'a ciągle się czaję, i jakoś nigdy w koncu nie zamawiam...

    OdpowiedzUsuń
  26. Balsam do ust Eos robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam krem do twarzy Avene, był dla mnie idealny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jakoś nie rozumiem fenomenu wody termalnej. Jako gratis to fajny gadżet, ale ceny w aptekach to jakaś porażka...

    OdpowiedzUsuń
  29. musze wreszcie zakupić ten balsam do ust!

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyjemni ulubieńcy. Musze kupić sobie Eos - mam Balmi, ale podobno Eos jest lepsze? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zazdroszczę pędzli RT, od dziś będę na nie polować w TK Maxxie! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Podkład z Annabelle to mój hit, ja mam odcień Golden Fairest, 10g opakowanie powoli mi się kończy, a zamówiłam go sobie na początku czerwca, czyli wydajność znakomita :)
    Zastanawiałam się co to za czerwona kulka na zdjęciu, a to EOS :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!