Fotomix: Praga 2014 cz.2 / Nuselski Most, Muzeum Lego, Stare Miasto

Zapraszam na kolejną część zdjęciowej wędrówki po stolicy Czech. W pierwszej odsłonie pokazałam Wam zdjęcia z dzielnicy Nove Mesto /plac Wacława, Tańczący dom/ oraz ze wzgórza Petrin, skąd rozciągają się cudne widoki na starą Pragę. Zainteresowanych zakupami z DM odsyłam do notki o pokaźnej ilości Balei i Alverde.
Nuselski most, Muzeum Lego i Stare Miasto w fotograficznym skrócie :)




Aby dojść do Muzeum Lego troszkę musieliśmy się przejść, a dzięki temu mogliśmy dojść tam, gdzie jeszcze nie byliśmy. Z tego najbardziej zadowolony był mąż, bo znalazł coś, o czym czytał, ale nie mógł tego zlokalizować. 
Najpierw trzeba było jednak przejść długi most. Nuselsky lub jak kto woli "most samobójców" ma ok. 500 m długości, łączy Pragę Południe z Centrum i rozciąga się nad Doliną Nuselską. Ma wysokość 43 metrów, więc stanowił nie lada "atrakcyjne miejsce" dla samobójców. Do 2008 roku skoczyło z niego ponad 300 osób, teraz targnięcie się na swoje życie jest "utrudnione" - jako "zaporę" dostawiono zakrzywione w stronę drogi barierki, a cały most jest pod czujnym okiem kamer. Pod mostem biegnie nitka metro z przystankiem Vysehrad.

Praski Hrad - widok z Nuselskiego Mostu

Remonty na moście, a w tle Nowe Miasto

Zabezpieczone barierki

Widok na Wyszehrad
 Jak zwykle wszystkie drogi prowadzą na Plac Wacława, tak nasza ścieżka również nas tam zaprowadziła. Mąż znalazł Pałac Lucerna - znajduje się tu Kino Lucerna, pasaże handlowe oraz rzeźba przypominająca tę z placu Wacława, z tym, że tutaj Wacław siedzi na brzuchu zdechłego konia. 


Wacław na zdechłym koniu.

Na Placu Wacława praktycznie codziennie widzieliśmy tzw. "Babę na kiju" - pani tylko trzyma się kijka ;)

Ulica Na Prikope obfituje w budki z wacławską kiełbasą, sklepy różnej maści. Znaleźliśmy także mur z cegiełek - za ok. 300 kc można było dostać cegiełkę i własnoręcznie ją pomalować. Polska też się znalazła /z lewej strony murku widać flagę/.

I w końcu czas na Lego - z tego miejsca najbardziej ucieszyli się moi panowie. Mąż wrócił do czasów dzieciństwa, a synek dostał klockowego oczopląsu i nie wiedział, co ma oglądać ;)


Za drzwiami prawdziwa atrakcja dla legomaniaków - muzeum i sklep.

Pierwsze klocki Lego z 1956 r.

Lego Architecture

Interaktywna plansza podwodnego świata - po dotknięciu dłonią szyby słyszymy plusk wody oraz bąbelki

Takie tam z r2d2 ;)
Marzenie mojego męża - Sokół Milenium za bagatelka 15 tys zł ;)
Po wyjściu z muzeum przeszliśmy na Rynek Staromiejski, a później obeszliśmy Józefów - dawną dzielnicę żydowską. Do zwiedzenia jest cały "kompleks" synagog, cmentarz żydowski, ratusz, ale my nie oglądaliśmy tego wszystkiego, bo cena za wejście jest spora /960 kc za dwie dorosłe osoby/, a poza tym kolejka była długa. Znaleźliśmy za to pomnik Franza Kafki i znów wróciliśmy na rynek pod Zegar Orloj.

Z Franzem Kafką i gajerkiem ;)
 
Prawie jak kapela Staśka Wielanka - pan przecudnie zaiwaniał na tarce do prania :D


Figurki przy tarczy zegara Orloj

Zegar Orloj

W przedostatnim fotomixie zabiorę Was na Praski Hrad, do ogrodu botanicznego należącego do Uniwersytetu im. Karola oraz pokażę, co ciekawego można znaleźć idąc ulicą Francuską :)

9 komentarzy:

  1. pooglądałaś tą Panią dookoła? faktycznie trzyma się tylko kijka?;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam w Pradze :) Bardzo chętnie wybrałabym się do tego muzeum lego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne widoki! Mam nadzieję, że i mi kiedyś się uda pojechać do Pragi :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia, sama paluję w niedługiej przyszłości zwiedzić to miasto. Jednak póki co Polska - Zakopane i Kraków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No 'baba na kiju' jak oni to robią :) Synek pewnie miał radochę tyle LEGO w około niego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiałam tworzyć budowle z lego ale te w muzeum robią wrażenie :) Świetne zdjęcia! Czekam na relację z wyprawy do ogrodu botanicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie tam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Już bardzo dawno nie byłam w Pradze, ale miło wspominam to miasto :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!