Projekt denko: kwiecień / Ulubieniec denka / Księgowość kosmetyczna

Jak Wam mija majówka ? My wybraliśmy się wczoraj do Dinoparku w Malborku i mimo niezbyt słonecznej pogody, miło spędziliśmy dzień. A we środę "przeholowałam" z opalaniem - niby słońce za chmurami, wiaterek wiał i nie odczuwałam tak tego grzania. Wieczorem zauważyłam lekko opalone ręce, a wczoraj rano się przeraziłam - jestem połowicznie "zrobiona na raczka". Prawa strona dekoltu i karku idealnie czerwona, a lewa tylko lekko muśnięta słońcem. Na szczęście z ukojeniem przyszła woda termalna Uriage i skutki niewinnego siedzenia w piaskownicy z synkiem nie były tak odczuwalne.
Koniec pitu pitu. Czas na kwietniowy projekt denko, swoją drogą mizerne. Majowe na pewno będzie dużo większe, bo akurat większość kosmetyków mam jeszcze na kilka użyć.



_____________________________ 

Pielęgnacja włosów

 * Babydream, Szampon dla dzieci 250 ml/3 zł
Uwielbiam i kupuję bardzo często, zresztą dużo z Was go używa i wiecie jaki jest fajny !
* Kallos, Latte, Krem mleczy/maska z proteinami mlecznymi 275 ml/5 zł
Moje uczucia są mieszane - z jednej strony maska działa idealnie, bardzo ładnie zmiękcza włosy, stają się błyszczące i ładnie wyglądają. Z drugiej strony zapach, który niezbyt mi pasuje - jest mocny, bardzo budyniowy, waniliowy i dość długo trzyma się na włosach
Jest zbyt dla mnie męczący. Mam jeszcze jedno opakowanie tej maski, więc na razie nie kupię ponownie.


Pielęgnacja ciała/twarzy
 
* Isana, Zmywacz do paznokci 250 ml/7 zł
Uwielbiam i będę kupować jeszcze nie raz
* BingoSpa, Sól peelingująca z czerwoną herbatą 580g/13 zł
Uwielbiam peeling z użyciem tej soli, nawet piekące skórki i ranki nie są przeszkodą. Będzie osobna recenzja tego świetnego produktu i na pewno kupię go jeszcze, bo jest niezwykle wydajny.
* Yves Rocher, Antyperspirant w kulce Werbena 50 ml/10 zł
Zapach świetny, orzeźwiający, cytrusowy. Ochrona słaba, kulka zostawiała lepką warstwę na skórze. Raczej nie kupię ponownie.
* Oceanic AA, Wrażliwa Natura, Przeciwzmarszczkowo-nawilżający krem pod oczy 15 ml/7 zł
Drugi krem z tej serii okazał się dla mnie zbyt słaby. Nie nawilżał skóry mocno (w porównaniu do Clinique All About Eyes Rich w ogóle), działanie przeciwzmarszczkowe żadne. Zużyłam go szybko i nie wrócę do kosmetyków do pielęgnacji okolic oczu z serii Wrażliwa Natura.


Makijaż


 * Pupa, Wygładzający podkład 35 ml/94 zł
Początkowo byłam z niego zadowolona, wszak miałam próbkę i kupiłam pełnowymiarowe opakowanie. Pojemność większa niż standard /35 ml/, pompka, dość jasny odcień  to plusy. Dobrze rozprowadzał się na skórze, ale tylko za pomocą pędzla. Pupa to jest właśnie ten podkład tylko do pędzla /Revlon znów tylko nałożony palcami ma idealne krycie/ - dobrze krył rumieńce i wszelkie niedoskonałości skóry, ale podkreślał suche skórki i zmarszczki. Nie dawał skórze takiego ładnego blasku, a lekki mat, który w połączeniu z pudrem bambusowym czy ryżowym wyglądał jeszcze gorzej. 
* Paese, Puder ryżowy /miniaturka/
Bardzo dobry i bardzo wydajny puder - miniaturkę 8 ml zużywałam dwa miesiące. Dobrze matowił skórę, ale nie robił płaskiego, brzydkiego matu. Jak zużyję jego kolegę - puder bambusowy z jedwabiem - to kolejny kupię ryżowy.


Wyrzutki makijażowe


* NYC, Korektor w płynie. 10 ml/4 zł
Kupiłam na ezebra.pl /nie jest już dostępny/, najpierw podobał mi się kolor - jasny, ale nie dający pandziowego efektu. Jak nałożyłam na skórę pod oczami to myślałam, że padnę - aplikator, wszystko fajnie, ale rozprowadzenie tego cudaka graniczy z cudem. Aplikatorem kicha - zbyt duża ilość się nanosi na skórę, trudno potem rozprowadzić, a jak już to się strasznie roluje i ściera. Spróbowałam wklepywania, taka forma również kończyła się rolowaniem. Zmieniałam krem pod oczy - nic to nie dało. Szkoda, bo kolor bardzo mi pasuje. Nie polecam i na pewno nie kupię ponownie.
Próbki podkładów Estee Lauder oraz Max Factor zużyłabym chętnie, bo obydwóch podkładów jestem ciekawa. Niestety, kolory są zbyt ciemne i nawet wstyd w nich chodzić po domu. Miałam je dorzucić do poprzedniego denka, ale mi się zapodziały w szafce i dopiero teraz je znalazłam.

Saszetki/próbki/miniaturki

Balsam pod prysznic Nivea oraz mleczko Luksja z olejem z pestek dyni świetnie się sprawdziły gdy nie miałam czasu na balsamowanie ciała po kąpieli. Luksję mam w pełnowymiarowej wersji tylko z masłem shea - mam nadzieję, że równie dobrze się sprawdzi, co ta próbeczka. W odżywczo-regenerującym balsamie do ciała Farmony podobało mi się szybkie wchłanianie i delikatny zapach. Skład jest dobry /silikon po wszystkich dobroczynnych składnikach/, więc możliwe, że kupię pełnowymiarowe opakowanie. Jedwabisty balsam nawilżający do ciała SPA resort Dr Irena Eris miał ładny, kwiatowy zapach, działanie było poprawne, ale raczej nie skuszę się na nie ponownie. Kolagen do ciała BingoSpa miał podobne działanie do jego kolegi - Jedwabiu, który miałam okazję testować. Lekki, szybko wchłaniający się balsam jest dobry na lato, kiedy skóra nie jest zbytnio wymagająca. Rozświetlający krem Corine de Farme wchłaniał się błyskawicznie zostawiając skórę gładką i rzeczywiście rozświetloną. Jeżeli znajdę go stacjonarnie to kupię na pewno. Miniaturkę kremu do rąk Pivoine Flora L'Occitane zużyłam błyskawicznie - lekka, dla mnie zbyt lekka konsystencja skutkowała zwiększoną częstotliwością używania. Zapach ładny, ale nie kupię dużego opakowania, bo cena 29 zł jest dla mnie zbyt duża w przypadku tego kremu. Masło do ciała The Scottish Soap Store Arboria "odpadło" od razu przez zawartość parafiny w składzie, zapach jest dziwny /ziołowo-kadzidlany/, miałam trudności z rozsmarowaniem go na ciele. Nie przewiduję kupna standardowej opcji. Płatki kosmetyczne z Auchan były świetne - nie rozwarstwiały się, nie zostawiały kłaczków, dobrze zbierały makijaż i do tego były tanie /1,99 zł-120 szt/


Ulubieniec denka


 Księgowość kosmetyczna



Zakupy może nie są zbyt duże, ale jednak wiem, że znów dwie stówki przekroczyłam.
Pilniczki Essence 6 zł i 10 zł
Tusze do rzęs Lovely po 4,40 zł
Kredka Lovely 3,30 zł
Eyeliner Maybelline 17,20 zł
Essie 31,50 i 35 zł
Pianka Facelle 2,50 zł
Szampon Babydream 4 zł
Clinique All About Eyes Rich 143,50 zł
Pędzle Real Techniques 62 zł
Burt's Bees 10 zł

Razem: 333,50 zł <mdleje po raz n-ty>

Jak zwykle na kolejny miesiąc nie przewiduję większych wydatków ;) Na szczęście mam zapasy kosmetyczne i te kosmetyki, które są aktualnie na kilka użyć, będą zastąpione zapasami. Jedynie co kupię to mleczko do demakijażu oraz może skuszę się w poniedziałek na promocję "ustną" w Rossmannie. 

Piszcie, czy miałyście kosmetyki z mojego denka oraz z księgowości kosmetycznej i jak się u Was sprawdziły :)

19 komentarzy:

  1. U mnie wydatki duże a denko małe..

    OdpowiedzUsuń
  2. zakup za duże! też się pokusiłam na ten żółty tusz, a z denka miałam maskę do włosów i szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcale nie takie małe denko ;)
    Mi maska Kallos bardzo pasowała, zarówno w działaniu, jak i zapachowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię żółty tusz z Lovely i zmywacz z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z denka miałam tylko zmywacz, ale był świetny. Z księgowości za to znam pilniczek różowy Essence, pędzelki i pomadkę BurtsBees. Pędzelki nie do końca mi odpowiadają, ale jak widzę jaką cenę zapłaciłaś, to i tak myślę, że nie będziesz nimi zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ochotę na Pupę ;d ale chyba szkoda pieniędzy, skoro nie jest taki idealny.

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię zmywacz Isany, własnie mi się skończył, miałam trochę myślałam, że załapie się na kwiecień, niestety będzie na maj

    OdpowiedzUsuń
  8. Szampon z babydream u mnie kompletnie się nie sprawdza, strasznie plącze mi włosy. A zmywacz zielony z Isany bardzo lubię i kupuje tylko jego!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ogromną chęć wypróbować ten szampon Babydream ale zawsze jest wykupiony - ja w poniedziałek pewnie tez zawendruję do Rossmanna ale po jakiś czerwony lakier bo ostał mi się jeden i nawet jakaś końcówka więc przydałoby się cuś. A denko wcale takie małe Ci nie wyszło. Jaka tam u Was pogoda bo u mnie tak leje że masakra :/

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ochotę na te pudry z paese
    sole z bingo spa są super

    OdpowiedzUsuń
  11. Pianka za 2,50? czyżby była na promocji? ;> U mnie szampon z babydream się niestety nie sprawdził, podobnie jak kallos. ;) ładne denko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładne denko :) Ja miałam Latte w wersji 1l :) mojej współlokatorce bardzo nie odpowiadał jej zapach, więc po 2 użyciach oddała mi ją, mi nie przeszkadza. Zazdroszczę pędzelków RT, chyba się na nie skuszę :) ale jedynie z USA, albo przy najbliższej paczce siostry mojego TŻ do PL, albo jak pojadą jego rodzice do Stanów to ich poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w tym miesiącu też poszalałam na zakupach i wolę nie zliczać wydanych złotówek ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie używałam żadnego z kosmetyków, które przedstawiłaś. A co do opalenizny - zawsze najbardziej opalimy się w najmniej spodziewanych momentach. :D I zakochałam się w lakierach Essie! *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zrobiłam duże zakupy, ale jeszcze większe denko czeka na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a to jutro ustne promocje, zdążyłam już zapomnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Za mną też chodzą pędzle Real Techniques ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!