Planowane zakupy, czyli tuszowanie, lakierowanie i czytanie / Superpharm, Rossmann, Media Markt

Wiem, wiem, macie dość postów z cyklu: Co udało mi się kupić w Rossmannie, Naturze i warzywniaku :D Ja nie szalałam z zakupami. Wiedziałam, że nie chcę żadnych podkładów, pudrów, bo tego mam zapas, więc głównym celem stały się tusze oraz eyeliner. Essie wyszło w trakcie, a książka przypadkiem.


______________________________ 


Na Essie namówił mnie mężul, wiedział, że poluje na Fiji i dlatego koniecznie musiałam jechać do SP. Fiji nie było, Master Plan i Sand Tropez były rozwarstwione, a burdel jaki panował w szafie Essie był nie do opisania - lakiery są poprzestawiane numerek wcześniej i generalnie pomieszane wszystko. Złapałam, co lepsze zostało, czyli Chinchilly oraz Limo-scene, 35 zł zapłaciłam i wyszłam z niesmakiem.
A Limo-scene swoją drogą bardzo mi się podoba - paznokcie pomalowałam w sobotę po 23. O 23 15 już spałam, rano paznokcie były idealnie gładkie, bez pościelowych mazajów. Kolor jest idealny. Fiji jednak też kupię :D


W Rossmannie szaleństwa brak - lista była zrobiona i nic więcej nie wzięłam. Na pierwszy ogień poszedł eyeliner w żelu Maybelline (17,07 zł), a potem pocwałowałam do szafy Wibo i Lovely. Szkoda, że nie było testerów tuszów lub chociaż obrazka na opakowaniu bym mogła zobaczyć jak wygląda szczoteczka bez otwierania. Spectacular Me już miałam, a Pump Up wzięłam w ciemno. Oba kosztowały 4,40 zł. Kredkę Lovely wpisałam na listę tuż przed wyjściem z domu. Ciekawa jestem jak się sprawdzi, cena niewielka 3,77 zł, więc warto było spróbować.
Na szczęście nie natknęłam się na macantów, nikt nie macał cieni, nie otwierał tuszów mimo braku testerów. Szafy były zapełnione i panował porządek co mnie cieszyło. Ciekawe jak to będzie wyglądać w piątek :D










 W Media Markt jak zwykle ja poszłam na książki, a mężul na filmy. Z kosza wygrzebałam, myślę, całkiem dobrze do mnie dobraną książkę Małgorzaty Łukowiak "Projekt matka". Jak zwykle, cena niska 9,99 zł.

W przyszłym tygodniu również planuję skoczyć do Rossmanna w celu zakupienia tych pomadek błyszczykowych Lovely i ewentualnie Wibo Eliksir.

Wasze zakupy pewnie tak samo udane jak moje :) Poszłyście do Rossmanów i Natur z listą czy na żywioł?

27 komentarzy:

  1. Kredka z Lovely mnie zainteresowała. Podobno taka dobra? A są inne kolory np. brązowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na pewno prawie białą, ciemno srebrną, turkusową i chyba granatową jak dobrze pamiętam. Ciekawa jej jestem, bo Sephorowa prawie podobna, tylko tamta jest wodoodporna.

      Usuń
  2. Tez kupiłam ten liner. Gratuluje zakupów rzeczy tylko z listy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zrobiłam listę, bo inaczej bym siedziała w Rossmanie chyba do zamknięcia :D

      Usuń
  3. Ja dzisiaj w Biedronce kupiłam sobie bułki, filety z kurczaka, zeszyt, cydr... ale nie o tym chciałam.
    W Rossmannie kupiłam tusz Bourjois Twist up the volume, ciekawi mnie ten patent kręceniem szczoteczki :) Eyeliner Maybelline bardzo lubię, już mam połowę zużytą i chyba dokupię drugi.
    A właśnie teraz używam Lovely pump up, jest fajna, ale mimo wszystko mogłaby jeszcze ciut bardzie wydłużać ;p
    Essie Chinchilly jest super, myślałam o nim, ale na razie się nie zdecydowałam, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam w Rossmanie jak pani pokazywała właśnie drugiej tester tego tuszu. Ja wolę proste rozwiązania, bez szaleństwa. Ja na razie mam otwarte dwa tusz - Classis i Bell, chyba zrobię o nich wpis, bo pierwszy jest trudny w odbiorze, a z drugim trzeba się trochę napracować.

      Usuń
  4. Przyglądałam się wczoraj tej kredce, ale nie kupiłam w końcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją zobaczyłam zaraz przed wyjściem na zakupy i dorzuciłam ją do listy. Na razie jeszcze nie używałam, ale jestem jej ciekawa jak się sprawdzi.

      Usuń
  5. Fajne zakupy, a ta książka może być ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę więcej Was jest nią zaciekawionych, więc postaram się ją szybko przeczytać i zrobić recenzję :)

      Usuń
  6. Zaciekawiła mnie ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również. Pierwszy raz się z nią spotykam ale jestem jej ciekawa:)

      Usuń
    2. Będzie jej recenzja :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię Spectacular Me. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, mimo że używałam go około dwa lata temu to z chęcią do niego wróciłam :)

      Usuń
  8. Rozwarstwione Essie przy tego typu promocjach to już normalka. Niestety także w hebe. Sama chodziłam wcześniej za jednym kolorem, który w każdej szafie stał rozwarstwiony. W końcu zamówiłam go online. Daj znać co sądzisz o nowej kredce Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co się działo w szafie Essie to było szaleństwo. Ja tak chyba Fiji zamówię, bo raczej go stacjonarnie nie znajdę.

      Usuń
  9. właśnie wróciłam z rossa z 3 sztukami żółtka lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę trochę poużywać, więc na razie nie kupuję kolejnych sztuk :)

      Usuń
  10. Ja w Rossmannie tylko maseczki z Rival de loop kupiłam a tak omijam drogerię szerokim łukiem za to w SH się obłowiłam ale o tym jeszcze napiszę :) A ksiażek kupiłam w kwietniu ok 20 sztuk także czytać mam co i do tej pory z wyborów jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupiłam maseczkę RDL, ale bez szału jest. Książki, to już mocno ograniczam, bo mam chyba ze 20 do przeczytania :)

      Usuń
  11. Czekam na wpis z Szynszylami na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą Szynszylki na pewno, na razie męczę Limo-scene i Cut as a Button :)

      Usuń
  12. Kredka do ust również jest na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!