Małe zakupy: Douglas / Rossmann.

Połowa miesiąca, więc czas na zakupy. Wszystkie planowane. Naprawdę. A teraz ban na zakupy.

Ulta/Walmart

Znów dzięki wizażowej koleżance Marcie, udało mi się zdobyć coś, co jest mało osiągalne w naszym kraju lub po prostu zbyt drogie.
Pędzle Real Techniques "atakowały" mnie zewsząd, gdzie na blog nie weszłam, to same zachwyty czytałam. Myślę więc, kurczę, musi być coś na rzeczy, chcę to mieć ! Poszperałam, poguglałam i zwątpiłam. Cena 120 zł na jeden rzut to dla mnie zbyt dużo. Dla Zołzy jednak nie ma rzeczy niemożliwych. Przeleciałam Walmart i znalazłam zestaw Core Collection w cenie 17,99$. Z podatkiem zapłaciłam niecałe 20$, to ok. 62 zł - dużo lepiej niż 120 zł.


 Burt's Bees to kolejny pielęgnator ust, po Carmexie, Blistexie, EOSach, który musiałam mieć. Marta kupiła mi dwupak - jeden tradycyjnie dostanie moja mama. Mam nadzieję, że okaże się równie dobry co Carmex.

Douglas

 Skorzystałam z weekendowej promocji w tej perfumerii. Na pielęgnację było -15 % zniżki. Miałam trochę opory, bo początkowo planowany zakup chciałam zrealizować gdy przyjdzie mi bon zniżkowy na 40 zł za uzbierane punkty. Do jego otrzymania brakowało mi 150 punktów, ale nie ma już tego bonusu - dodatkowych 25 punktów, więc trochę by to mi zajęło, dlatego za namową mężula postanowiłam sprawić sobie mały prezent na zajączka. Tym małym prezentem jest Nawilżający krem pod oczy Clinique All About Eyes Rich.  Regularna cena to 165 zł (dużo, dużo), a z rabatem zapłaciłam 143,65 zł. Krem jest niesamowicie wydajny (próbkę "męczyłam" ponad tydzień używając go dwa razy dziennie) i świetnie nawilża skórę. 
Z rabatem urodzinowym -10% kupiłam lakier Essie Mint Candy Apple. Zamiast 35 zł wyszło 31,50 zł - wiem, bez szału, ale chciałam kolejny lakier Essie, a przy okazji zużyłam bon.
Do zakupów dostałam próbki - perfum Giorgio Armani (pani "obdarowując" mnie nimi powiedziała: "proszę, a tu dla pani najnowszy perfum" - myślałam, że padnę jej tam na ladę i oczywiście szybko odpowiedziałam "a dziękuję za perfumy" - może zrozumiała aluzję). Ślicznie pachną, długo się trzymają na skórze i czuję, że to będzie mój zakup z bonem 40 zł (jak dozbieram do niego punktów); mam również saszetkę z eliksirem Yonelle, ciekawa jestem działania tej maseczki. Do lakieru dostałam próbkę kremu do ciała Phenome. Na jedno kolano chyba, no góra na dwa, ale coś tam potestuję. 

Rossmann.


 W Rossie kupiłam tylko dwie rzeczy - szampon Babydream, bo mój już się skończył. W tej drogerii mam taki nawyk, że przelatuję wzrokiem półki w poszukiwaniu zielonych metek CND. Teraz też tak było i w CND znalazłam piankę Facelle. Markę znam, chusteczki do higieny intymnej są całkiem spoko, a pianka wydała mi się na tyle ciekawym produktem, że postanowiłam ją kupić. Cena przyjemna - 2,49 zł, bez SLS, za to z rumiankiem. Nawet jak się nie sprawdzi w przeznaczonej roli, to zużyję ją do mycia ciała.

Z IKEA przypałętała się też świeczka. Zmniejszyli pojemność, bo wypuścili serię świeczników dopasowanych do nowego kształtu. Za zmniejszeniem wielkości poszło zmniejszenie ceny - 3,99 zł teraz kosztują owe świeczki, a duże 9,99 zł :)


To by było na tyle. Więcej zakupów nie przewiduję. Mam co chciałam, więcej mi nie trzeba. Kolejny miesiąc, który stuknie w księgowości kosmetycznej sumką ponad 200 zł.


Ktoś coś miał, używał? 

24 komentarze:

  1. nie takie małe te zakupy
    nad pianką Facelle się zastanawiałam, ale w ostateczności wybrałam płyn

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze no pianka tania ale szczerze teraz z tą łapą w gipsie nie chce mi się łazić na zakupy oprócz oczywiście kupowania książek :) Jeść nie mogę, spać nie mogę jakaś katorga normalnie ale co chociaż 3 kilo udało mi się zgubić od dwóch tygodni ale kurcze z gipsolem (a tak w ogóle ciekawe ile on waży) :) Pozazdrościć zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zrobiłaś niezłego deala z tymi pędzlami! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zakupy, najbardziej podobają mi się pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten zestaw pędzli chętnie bym przygarnęła i to za taką cenę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pędzle Real Techniques w naszych sklepach są dwa razy droższe, więc dobrze zrobiłaś szukając ich w necie. Z tego zestawu jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że Tobie też będzie dobrze służyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się czaję na te pędzle, ale tak samo jak Ciebie odstrasza mnie cena.. Chyba będę musiała ściągnąć od Ciebie i skorzystać z jakiegoś zbiorczego zamówienia :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Na ten szampon niebieski mam chęć już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ekstra są te pędzle RT <3, no i essiaczek w sam raz na wiosną, kolor idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam że aż tyle taniej mozna kupić te pędzle, chyba zrobię podobnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Swietne zakupy krem Clinique pod oczka i ten piekny Essiak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również niedawno kupiłam Mint Candy Apple - cudowność :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zakupy, zwłaszcza RT:) też mam ten świecznik z ikei:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych pędzelków to Ci zazdroszczę :) Miętowy lakier MCA z Essie też mam, na wiosnę jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tą piankę facelle i super się sprawdza :-) i jest bardzo wydajna- mam ją prawie pół roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyjemne zakupy, z których serdecznie zazdroszczę Ci balsamów Burt's Bees :) Przyjemności z używania! :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne zakupy, choć szamponu BD nie lubię (ale uwielbiam żel BD jako szampon i od lat to mój szampon nr 1!)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten Essie śni mi się po nocach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta pianka jest interesująca, szamponu też muszę spróbować :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam Clinique All About Eyes dawno temu ale nie wyróżnił się szczególnie na tle innych kremów pod oczy, które używałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę tych pędzli! Bardzo fajnie i tanio je upolowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, że w takiej fajnej cenie udało Ci się zdobyć te pędzle!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!