Ledwo się marzec zaczął a u mnie już zakupy :D

Pierwsze marcowe zakupy planowane - nieplanowane. Dodatki do domu,  perfumy i mazidła do ust.





Ikea.


Jak zwykle kupiłam świeczkę.  Tym razem zapach pomarańczowy.  Waniliowa miała ładny zapach,  ale trochę słabo wyczuwalny.  Pomarańczowa pachnie intensywnie i orzeźwiająco.
Siateczka do herbaty jest u mnie koniecznością.  Uwielbiam sypane herbaty,  czy to Earl grey czy owocowe, ale nie lubię "śmieci" w kubku. Chciałam takie pływające kwiatki, ale nie było, więc ostatecznie wybrałam prostą formę.
Kamyki, patyczki i zioła zostały kupione do domowej uprawy. Jeszcze musiałam dokupić styropian i będę działać.
Paskowa podkładka też jest z Ikea.

Douglas.


Wraz z urodzinowym bonem rabatowym -10 %, dostałam zniżkę 50 zł na dowolny zapach Yves Saint Laurent.  Mam już Parissiene, a dziś dołączyły perfumy Manifesto.  Miałam próbkę tego zapachu, lubię takie słodkości, dodatkowo buteleczka ma ładny wygląd.
Do zakupów dostałam dwie próbki perfum - Paco Rabanne dla męża i Estee Lauder dla mnie. Poprosiłam również o próbkę kremu pod oczy marki Clinique i pani zaproponowała mi Focus Laser. Zobaczę jak się sprawuje, pasuję na razie z przeciwzmarszczkowymi kremami z drogerii i postanowiłam uderzyć w wyższą półkę cenową.

EOS


Dzięki wizażowej koleżance Agacie - dziękuję Ci jeszcze raz ! - mam możliwość wypróbowania kolejnych kosmetyków,  które nie są dostępne w Polsce.  Slynne jajeczka bardzo mnie ciekawią i znów zastanawiam się czy dorównają Carmexowi ;)

W Douglas jeszcze dostałam ulotkę z nową ofertą pędzli. Ja na razie żadnych nie potrzebuję,  ale może któraś z Was się skusi :)


Jutro będzie projekt denko i jak zwykle księgowość kosmetyczna.  Dziś robiłam zdjęcia pudełeczkom i stwierdzam,  że luty był rzeczywiście krótkim miesiącem, bo denko lipne, ale za to na tyle długi,  że kartka z podsumowaniem wydatków jest stanowczo za długa.
Początek marca, a już na moim koncie 140 zł za perfumy :D

26 komentarzy:

  1. W wolnej chwili przyjrzę się bliżej pędzlom Douglasa, bo muszę uzupełnić w nie swoją kosmetyczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne nowości :) Jajko EOS miałam i było fajnym gadżetem, ale pod względem nawilżania niestety nie było cudów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbliższa Ikea w Gdańsku, boleję nad tym bardzo :) i chociaż z Torunia to zawsze tylko 2h drogi autostradą, to ciągle nam nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zakupy :)
    A EOS mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbkę Estee Lauder dostałam w Sephorze. Bardzo ładny zapach, elegancki, ale dla mnie za lekki ja lubię ciężko i słodko :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No, no, same ciekawe produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ladne sa te perfumki YSL ale za to te z Este Lauder juz mi nie podchodza...

    OdpowiedzUsuń
  8. o eos fajne zakupy, ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  9. To u mnie luty obfitowal w wydatki :) w marcu odpoczywam :) ale ikee mam do zaliczenia w sobote i tez planuje uzupelnienie zapasow swieczkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie zaciekawiłaś mnie tworzeniem domowej uprawy ziół, chętnie zobaczyłabym efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam kilka pędzli Douglas i muszę przyznać są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam czerwony balsamik z EOS- bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ktoś tu nie ma za dobrze? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś pędzel do cieni z Douglasa i bez szału, drapał w oko, więc nie polecam raczej...
    Bardzo podobają mi się te Eosowe balsamiki, świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. eos jest teraz na mojej liście życzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pedzle kuszą bardzo ale bardziej chyba ten balsam do ust EOS ;) czekam na recenzje

    OdpowiedzUsuń
  18. O widzę moje ulubione ziółka z Ikei :D
    Też muszę się w nie zaopatrzyć, bo wiosna za pasem :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Same cuda :D Przydało mi by się też wybrać do IKEI :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powiem Ci, że mam i te pływające kwiatuszki i tę metalową siatkę i z perspektywy czasu stwierdzam, że dużo praktyczniejsze i częściej wykorzystywane przeze mnie jest to metalowe sitko. Łatwiej się opróżnia i wymienia, jakoś tak szybciej, w pracy idealne :) A kwiatuszek to na weekendowy relaks :)
    Mam jajko eos różowe, ale u mnie szaleństwa nie robi :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale jaką radość Ci te perfumy sprawiły - zakupy oj fajne a daj znać jak się te zioła uhodują bo sama aż bym się na akie cuś pokusiła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!