Kosmetyki warte wypróbowania - Oceanic AA, Dermedic, Kosmetyki DLA, Yves Rocher.

Chcecie poznać kilka kosmetyków wartych wypróbowania? Pewnie chcecie :D Dziś przedstawiam Wam mój ulubieniec lutowego projektu denko, czyli krem Dermedic, bardzo dobry krem pod oczy Oceanic AA we własnej osobie oraz krem do rąk Kosmetyki DLA. 


____________________


Oceanic AA, Ultra Odżywianie,  Odżywczo-nawilżający krem pod oczy.


Cena i pojemność : ok 10 zł/15 ml (ja kupiłam w Rossmannie w CND za 6 zł)
Dostępność : drogerie i hipermarkety

Kartonik jest standardowy dla podocznych kosmetyków AA - szkoda,  że marnuje się papier,  bo tuba z kremem nie zajmuje nawet połowy opakowania.
Sama tubka jest smukła,  wysoka,  brakuje mi zatrzasku - jest nakrętka, na której stawia się kosmetyk i zawartość ma możliwość spłynąć ku wyjściu. "Dzięki" swojej wysokości często się przewracała i burzyła rozkład kosmetyków w szafce. 
Napisy z naklejek się nie starły,  chociaż one same w czasie miętoszenia tubki troszkę się odkleiły. Opakowanie również po ściskaniu w celu wydobycia kremu wygląda jak wygląda. 
Krem jest bezzapachowy o gęstej konsystencji. Czas jego wchłaniania jest dużo dłuższy niż w przypadku np. serii Wrażliwa Natura (mam drugi z tej linii - Przeciwzmarszczkowy krem nawilżający, który po nieudanej przygodzie z Nawilżająco-rozjaśniającym kremem okazuje się minimalnie lepszy). Bardzo dobrze udaje się go rozprowadzić na skórze wokół oczu,  wystarczy mała kropelka, a cały obszar pod dolną powieką zostaje równomiernie nakremowany.
Kosmetyk dobrze współpracuje z korektorami, nie powoduje ich ważenia,  nie przyspiesza "znikania" ich z newralgicznych obszarów. Pozostawia lekką warstwę,  ale nie jest ona w żaden sposób upierdliwa, nie daje uczucia lepkości. Czuć ją, ale tylko dlatego, że sam krem jest cięższy od standardowych pielęgnatorów okolic okołoocznych.
Na temat działania kremu AA mogę powiedzieć - działa bardzo dobrze w kwestii nawilżania/odżywiania skóry wokół oczu. Nawilżenie czułam przez cały czas, a nie tylko od aplikacji do aplikacji. Zmarszczki mimiczne są dalej na swoim miejscu, ale do nich mam Krem Athena 7 Minute Lift. Nie mniej jednak skóra stała się bardziej elastyczna i miękka. Zawiodłam się trochę na obietnicy odnośnie zmniejszenia widoczności cieni - niestety, nie zniknęły i dalej muszę używać korektora. Nie zaobserwowałam żadnych negatywnych skutków podczas używania kremu Oceanic AA - zero swędzenia, pieczenia. Nawet gdy krem dostał się do oczu, to nic mnie nie szczypało, nie łzawiłam.
___________________

Dermedic,  Hydrain 3 hialuro, Nawadniający krem przeciwzmarszczkowy na dzień.


Cena i pojemność: ok. 40 zł/55g
Dostępność: apteki internetowe i stacjonarne,  np. Gemini i Superpharm

Cała seria Hydrain 3 hialuro ma taką samą szatę graficzną, prostą,  nawiązującą do głównego działania , czyli nawilżania. Krem zapakowany jest w kartonik, na którym są niezbędne informacje, opis produktu i skład.
Buteleczka jest wykonana z plastiku i ma formę airless - więc higienicznie i do końca mogłam używać tego produktu. Pompka nie zacinała się, a jedno jej naciśnięcie wydobywało dość dużą porcję pozwalającą na pokrycie kremem całej twarzy, szyi i dekoltu.  Początkowo mnie to denerwowało, bo uznawałam, że aż tyle nie potrzebuję i tylko krem się marnuje. Po kilku aplikacjach jednak stwierdziłam, że lepiej raz a porządnie nacisnąć pompkę niż trzy i się męczyć. Podoba mi się, że pompkę można zablokować i nawet po ewentualnym zejściu przezroczystej nakrętki, krem nie wyleci. Naklejki jak i sam kartonik są matowe,  co mi osobiście bardzo się podoba.
Krem jest lekko gęsty, ale nie musiałam czekać w nieskończoność aż się wchłonie. Tutaj nie ma mowy o przesadzeniu z ilością,  wszystko dobrze się wchłaniało i nie miałam kłopotów z nałożeniem podkładu czy korektora. Zero wałkowania, ścierania się kolorówki czy ważenia się podkładu.
Dermedic Hydrain 3 hialuro pachnie świeżo, od razu widzę wielką,  czystą wodę,  która dzięki składnikom kremu zostanie zablokowana w mojej skórze.
Mogę śmiało powiedzieć, że ten krem jest fenomenalny pod względem nawilżania skóry. Naprawdę w tej kwestii radzi sobie świetnie, a jak skóra jest dobrze nawilżona, to i wygląda promienniej i delikatniej. Na tak przygotowanej twarzy makijaż wygląda dużo lepiej. Co do działania przeciwzmarszczkowego, to nie zauważyłam zmniejszenia bruzd wargowo-nosowych, ale na to nie liczyłam. Dla mnie najważniejsze w tym kosmetyku jest to, że zimą, kiedy moja skóra potrzebuje mocnego kopa w nawilżaniu, Dermedic mi to daje, dodatkowo chronił przed mrozem i wraz z "tapetą" ochraniał naczynka.


____________________

Kosmetyki DLA, Krem do rąk z naparem z babki plesznika.


Cena i pojemność: 13 zł/125 ml
Dostępność: sklep internetowy Kosmetyki DLA

Podoba mi się tubka kremu - zielono-niebieskie akcenty i kwiatki podkreślają użycie naturalnych składników. Otwór, przez który wyciska się krem, jest odpowiedniej wielkości. Na wielki minus jest jednak opis producenta, a raczej wielkość czcionki. Tubka kremu jest duża, a napisy strasznie małe, przez co strasznie się wszystko zlewa i czytanie składu to udręka.
Krem ma ładny zapach - nie pachnie typowo kosmetycznie, ale też nie jest to cały zielnik w jednej tubce. Bardzo dobra jest również konsystencja kosmetyku. Łatwo go wycisnąć, a przy tym szybko się wchłania i równomiernie rozprowadza na skórze.
Działanie jest bardzo dobre. Używałam go w okresie zimowym i dobrze chronił przed mrozem, a wieczorem koił podrażnioną skórę. Czułam, że dłonie są idealnie nawilżone, gładkie i delikatne. Nie jest typowym tłuściochem, ale jest dość gęsty i treściwy.
Tubkę 125 ml zużyłam w niecałe dwa miesiące (nie stosowałam go regularnie, bo ciągle go gdzieś gubiłam w mieszkaniu).

____________________

Yves Rocher, Odżywka odbudowująca do włosów z olejem jojoba.


Cena i pojemność: ok. 10-12 zł/150 ml
Dostępność: salony i sklep internetowy Yves Rocher

Ze wszystkich kosmetyków Yves Rocher, które kupiłam już jakiś czas temu, najbardziej pasują mi produkty do włosów - malinową płukankę octową recenzowałam tutaj, a odżywka odbudowująca dołączyła do grona dobrych kosmetyków do pielęgnacji włosów.
Tubka prawie jak od kremu do rąk, szata graficzna ładna, otwór nie jest duży, ale dobrze dozuje ilość wyciskanej odżywki. Ta ma konsystencję lekką, a jednocześnie gęstą, nie miałam problemu z rozprowadzeniem jej na włosach. Nie spływała z nich tylko dzielnie się trzymała pasemek. Miała ładny zapach, jakby było czuć olejki jojoba i ze słodkich migdałów, szkoda, że nie zostawała na włosach. 
Odżywka bardzo dobrze radzi sobie z włosami suchymi oraz zniszczonymi. Wygładza je i sprawia, że nie są sztywne czy sianowate. Dzięki niej zdrowo błyszczą i są delikatniejsze w dotyku. Nie zauważyłam obciążania czy przetłuszczania. Dobrze się zmywa - po spłukaniu dalej czuć, że dobre składniki weszły we włosy. 


Mogę śmiało powiedzieć, że każdy z tych kosmetyków kupię ponownie, bo sprawdziły się u mnie idealnie.
A Wy używałyście te produkty? Jesteście równie zadowolone, co ja?

Uff, to już koniec :D 
Tydzień minął nie wiem kiedy, teraz weekend pewnie też przeleci. Piękna pogoda jest to korzystam z niej i spędzam czas na świeżym powietrzu, a po przyjściu i tak mam rozplanowany dzień, że jedno przesunięcie i burzy się wszystko ;) Muszę znaleźć czas na pracę, zabawę z młodszym panem S., sprzątanie, no i oczywiście ćwiczenia, bo ćwiczę, ćwiczę, nieregularnie, ale ćwiczę. Nawet rowerek stacjonarny został wytargany z piwnicy i co dwa dni robię kilka km :D
Teraz też idę fikać z Mel B, a jutro 10 km na rowerku plus twister plus zwalczanie boczków z Tiffany :D Lato tuż tuż !

19 komentarzy:

  1. Ja też lubię produkty YR do włosów, a szczególnie kocham szampony.. są naprawdę przyjemne pomimo obecności sls. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam akurat żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten krem z Dermedic z chęcią wypróbowałabym. Miałam kiedyś krem tej firmy i był rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem do rąk wpadł mi w oko, ale najbardziej chciałabym wypróbować odżywkę z YR. Moje włosy uwielbiają wszelkie oleje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten krem do rąk wydaje się obiecujący, ale nie znoszę ziołowych zapachów :( Serio, odrzucają mnie w mig!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawa jestem tego kremu do rąk z Kosmetyki Dla
    ja miałam od nich tylko krem niszcz pryszcz i był fajny

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę poszukać tego kremu do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie zastanawiałam się która odzywka z YR jest dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie zbiorcze wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale będę o nich pamiętać w przyszłości:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Produktów DLA wcale nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Krem do rąk z Kosmetyki Dla, wpadł mi w oko. Miałam już kilka produktów tej firmy i u mnie większość z nich całkiem nieźle się sprawdziła. A kosmetyki z YR, cóż ja chyba nie mam do nich zbytniego szczęścia :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Zainteresowałaś mnie tym kremem pod oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właściwie jeszcze żadnego z nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja sobie bardzo chwalę markę AA a teraz używam z ich stajni Oilllan kremu i żel pod oczy, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię kremy pod oczy AA, szczególnie ten z serii Wrażliwa Natura 20+ (swoją drogą dawno nie widziałam go w sklepach....)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam ani jednego z tych produktów :)

    U mnie też aktywnie, wczoraj byłam na 3h maratonie zumby :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców ale póki co najbardziej jakoś korci mnie ten krem do twarzy z Dermedic :) A krem do rąk bardzo mi podpasował ten z mocznikiem z Isany i zdecydowanie gdzieś tam będzie u mnie leżał w awaryjnych sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm ten krem do rąk wpadł mi w oko !:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!