BingoSpa: Żel pod prysznic z glinką / Krem do twarzy z olejkiem migdałowym / Maska do twarzy z olekiem winogronowym.

Czas na recenzje kosmetyków, które otrzymałam w ramach współpracy z BingoSpa. Do wypróbowania wybrałam żel pod prysznic z glinką i słodkimi migadałami, Lekki krem do twarzy z Prunus Armenica oraz Maskę do twarzy ze 100% olejem winogronowym. Te kosmetyki również dołączą do moich ulubieńców tej marki?




____________________

BingoSpa, Maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym.

 Cena i pojemność: 12 zł/120 g
Dostępność: Auchan oraz sklep internetowy Bingo
Opakowanie identyczne jak w przypadku maski błotnej, którą bardzo polubiłam i pisałam o niej tutaj. Dzięki takiemu rozwiązaniu zużyję kosmetyk do końca. Minus za brak ofoliowania czy sreberka zabezpieczającego.
Maska jest jak budyń, ale jednocześnie lekka i daje się łatwo rozprowadzić na skórze. Lekko ślizga się i jest aksamitna w dotyku. Nie zasycha na skórze, a do jej zmycia używam gąbeczki Calypso, bo nałożona w dużej ilości ciężej się zmywa. Zapach nie jest szczególnie wyraźny, chociaż czuć olej, to jest to nieco chemiczna woń. Mi nie przeszkadza, bo po nałożeniu na skórę nie jest wyczuwalny. 
Nakładam ją najczęściej gdy biorę wieczorny prysznic i trzymam ją na twarzy ok. 15 min, po czym zmywam letnią wodą i spryskuję twarz hydrolatem z róży. Skóra jest zmiękczona i zmatowiona, a dzięki temu widzę, że zmarszczki mimiczne są zmniejszone - być może to pozorny efekt, ale to kolejna maseczka Bingo, dzięki której jestem "gładsza". Duży plus, że nie powoduję uczucia ściągnięcia, a lekkie nawilżenie. Nie zauważyłam negatywnych skutków jej używania typu zapchane pory czy krostki. Mały minus za to, że gdy mam podrażnione okolice nosa przez peeling, który wykonuję przed nałożeniem każdej maski, maska Bingo, podobnie jak algowa, powoduje pieczenie. Po zmyciu to uczucie znika.
Maska BingoSpa z olejem winogronowym dołączyła do grona ulubionych masek tej marki. Mam wielką ochotę na inne opcje, ale najpierw zużyję tę oraz algową, której recenzję również napiszę, bo myślę, że jest warta uwagi.
____________________

BingoSpa, Żel pod prysznic Słodkie migdały i biała glinka

Cena i pojemność: aktualna cena to 2,70 z 7,50 zł/300 ml

Opakowanie to smukła buteleczka z przezroczystego plastiku, zatrzask trzyma dobrze, ale bez problemu mogę pod prysznicem go otworzyć. Napisy z naklejki się nie ścierają, całe opakowanie nawet po dłuższym kontakcie z wodą (stojąc na brzegu wanny) wygląda estetycznie. Otwór jest mały, ale dobrze dozuje wypływającą zawartość.
Żel ma lekko żelową, ale dalej płynną konsystencję, przez co podczas przechylenia butelki i próbie wyciśnięcia zawartości na myjkę, gdy butelka zassie znów powietrze to żel magicznie wraca do butelki. Jest to trochę denerwujące, więc nalewam żel na myjkę i dalej ściśniętą butelkę odwracam pionowo z daleka od myjki.
Zapach jest cudowny, słodki, migdałowy, bardzo apetyczny. W butelce. Podczas mycia znika i to jest duży minus. 
Żel dobrze się pieni, jest dość wydajny. Używałam go kilkanaście razy (zamiennie z malinowym Orginal Source), a moje zużycie osiągnęło może 1/3 produktu. Nie podrażnia mojej wrażliwej skóry, dobrze ją oczyszcza, ale lekko wysusza - po nałożeniu masła uczucie ściągnięcia znika. 
Kolejny kosmetyk Bingo, który okazał się całkiem fajny. Zapach jest przecudny, szkoda, że nie utrzymuje się na skórze. Dobra wydajność i pojemność większa niż standardowe 250 ml pasuje do aktualnie niskiej ceny.
____________________

BingoSpa, Lekki krem nawilżający z Prunus Armenica


Cena i pojemność: 18 zł/100 g
Dostępność: sklep internetowy Bingo

I znów standardowe opakowanie Bingo - plastikowy słoik z czarną nakrętką. Duży plus za jego ofoliowanie. 
Krem ma rzeczywiście lekką konsystencję, szybko się wchłania i dobrze współpracuje z podkładem Revlon ColorStay.
Zapachem przypomina Serum czekoladowo-morelowe do ciała - pachnie dużo delikatniej, ale morela, trochę chemiczna, jest wyczuwalna.
Dzięki zawartości silikonu i parafiny skóra jest wygładzona i zmiękczona. Używanie kremu nie spowodowało powstawania krostek, chociaż zauważyłam, że muszę częściej robić peeling w celu oczyszczenia porów. Skóra również nie przetłuszcza w strefie T. Nawilżenie jest odczuwalne i nie krótkotrwałe, chociaż wolałabym by ono było spowodowane olejkiem z pestek moreli, a nie za sprawą silikonu czy parafiny.
Ogólnie nie jest to zły krem, na pewno dobry będzie na lato - dzięki szybkiemu wchłanianiu i lekkości, ale że odchodzę od kremów z silikonami i parafiną (oprócz tego mam jeszcze Nivea Makeup Starter), a wybierając ten kosmetyk do testów nie znalazłam składu, to raczej do niego nie powrócę.
 Nie zawiodłam się jego działaniem, bo szybko się wchłania, nie koliduje z podkładem i dobrze nawilża, jednak poprawiłabym skład, wyrzuciła silikony i parafinę, a dołożyła więcej naturalnych składników.

Z tego zestawu na pewno ponownie przygarnę maskę do twarzy, bo jest kolejnym tego typu kosmetykiem marki Bingo, który dobrze działa na moją skórę. Najpewniej nie zakupię kremu do twarzy, bo odchodzę od silikonów i parafiny w kremach do twarzy i ogólnej pielęgnacji. Żel w aktualnej cenie kupiłabym ponownie, szkoda, że nie trzyma dłużej zapachu.

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jesteście fankami marki Bingo Spa?

9 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam nic z bingospa, może skuszę się na maskę

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam żadnego z tych kosmetyków :) Maska wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, jedyne co mnie tu zainteresowało to maska, żeli tej firmy nie lubię, a i w kremie odstraszyła mnie parafina :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji miec Bingo SPA :(

    OdpowiedzUsuń
  5. oj niestety nadal nic nie mam z bingo spa

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej gromadki najbardziej ciekawi mnie żel pod prysznic, jego zapach ma szanse podbić moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja póki co ich maski do włosów stosuję ale właśnie przeglądam stronę cóż tam ciekawego mają :) No maseczką i żelem mnie bardzo zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety krem by mi się nie sprawdził ze względu na parafinę, ale maska natomiast mogłaby być okej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nic nie miałam z tej firmy, ale słyszałam wiele dobrego o ich produktach

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!