Wracam z zakupami - ciuchy, świeczki i cienie.

Uff, bieganina, wizyty rodziców, wyjazd do nich - zakończyłam czas kiedy jesteśmy rozchwytywani i teraz wracamy do normalności. Się znaczy ja wracam do obowiązków pani domu ;) Będę się chwalić co tam nowego przywiozłam ze sobą. 




Jak zwykle będąc u rodziców, wskoczyłam do jednego lumpeksu. Do jednego, bo to był akurat poniedziałek, więc zwykle w tych "moich" były same "nowe towary", a mój budżet ciuchowy był ograniczony. Skąpiradło ze mnie lumpkowe się zrobiło, ale jak mogę mieć bluzkę za 2 zł, to czemu mam kupować ją za 10 zł czy więcej :D Nowe nabytki prezentują się tak:



 Zajrzałam do Ikea po pojemniczki do herbaty, ale nie było tych, które chciałam. Za to gdy weszłam w dział dekoracji to przepadłam. Nowe zapachy świeczek kuszą bardzo mocno. Mama zdecydowała się na wersję fioletową o zapachu bzu, ja zaś wybrałam lody waniliowe. Koszt to jak zwykle 4,99 zł, ale zmieniły się kształty słoiczka - jest węższy od poprzednika i teraz idealnie pasuje do mojej białej osłonki. Na pewno skuszę się jeszcze na wersję bzową i pomarańczową. Będąc u rodziców, gdy ja mazałam się cieniami w Inglocie, mama buszowała w Home & You. Znalazła świeczki w słoiczku za całe 19 zł. Wzięłam jedną na wypróbowanie - zapach kiwi i ciemnych winogron. Ciekawa jestem jak wypadłaby w porównaniu z Yankee Candle i czy pasowałaby do ich kloszy. Akurat mam do odebrania wosk Black Coconut, więc zabiorę ze sobą swoją świeczkę i będę przymierzać :)

W Inglocie nie szalałam. Generalnie w salonie byłam sama, nie licząc pani wizażystki i jej koleżanki, która trajkotała jak najęta. Wiecie, ja mam gdzieś kto z kim śpi, gdzie kto kogo całuje na powitanie, czy skarpetki ma z dziurą na palcu czy na pięcie, ale gadanie 3 minuty, potem przelezienie całego salonu, zmacanie 3 cieni, dwóch pudrów, wrócenie na wcześniejszą pozycję i tak milion razy doprowadziło mnie do szału. Wybrałam 3 cienie i się ulotniłam. Na liście mam jeszcze kilka, ale to może kupię w najbliższej przyszłości.


Z okazji urodzin Douglas obdarował mnie standardowo bonem rabatowym na -10% oraz dodatkowym rabatem 50 zł na dowolny zapach YSL. Żal nie skorzystać, tylko wypłato, czemu jesteś po terminie bonu?

A Sephorka uraczyła mnie błyszczykami do ust w postaci kolorowej różczki. Może jutro uda mi się odebrać mój prezent.

Lecę skręcać polutowane kabelki, składać instrukcje, naklejać naklejki. A potem może w końcu przeczytam którąś książkę :D

20 komentarzy:

  1. Świetne ciuszki wpadły Ci w ręce.
    A ten Inglot 451P ma przecudowny kolor, pokaż go na oku koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Inglotowskie 361 i 397 prezentują się super:) fajne rzeczy udało Ci się upolować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna koszulka z papugą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 397 cudo <3 ale ten sweterek z H&M też wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  5. Świeczki wyglądają fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu pojechać do Ikei i zrobić zapasy w świeczkach :P. A jeśli chodzi o ubrania to mam tak samo jak Ty:P. Co śmieszniejsze. Na kosmetyki mniej szkoda mi pieniędzy niż na ubrania...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie są te lumpki, w których są takie rzeczy?

    Pod wpływem blogów zajrzałam do 3 w mojej okolicy i zwątpiłam - "beleco" powystawiane za min. 20 zeta (koszulki sprane), a swetry i za 60 zeta były (bynajmniej nie żadne kaszmiry ;-P)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietne zakupy,śliczne cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No poszalałaś :-D też bym sie wybrała na jakieś lumpkowe zakupy :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne łowy :) Ja nie mam szczęście do wynajdywania fajnych rzeczy w lumpku :)
    Spóźnionego wszystkiego najlepszego :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne cienie, a łupu z sh bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciuchy za taką cenę...pozazdrościć, no i zazdroszczę:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Łupy lumpkowe świetne - ja teraz tylko w piątki chodzę do sh bo wszystko za 1zł jest więc wiadomo - muszę swoje zdobycze obfocić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo mam te cienie inglota, poza tym łososiowym, który jest piękny <3 przez Ciebie pewnie po niego polecę ;p Aaa no i świetne łupy ze szperacza :) Ja jakoś w Wawie nie mogę się z tym temacie odnaleźć i nie mogę nic fajnego upolować :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!