Pachnący poniedziałek: Yankee Candle, Baby Powder - słodkie wspomnienie chwil narodzin.

Ten wosk koniecznie musiałam przetestować. Lubię zapachy dziecięcych kosmetyków i zastanawiałam się czy Baby Powder, jako stosunkowo młodej mamie, przypadnie mi do gustu.







 
Maleńkie niemowlę grzecznie śpiące w swoim łóżeczku, opatulone ciepłym śpiworkiem chroniącym od zimna. Mokre włoski zdradzają, czym wcześniej zajmował się synek. Wieczorna kąpiel zrelaksowała go i ułatwiła mu sen. Delikatny żel do mycia ciała i pielęgnacyjny krem sprawiły, że niemowlę jest czyste do granic możliwości. I pachnie tak dziecięco, delikatnie, niewinnie. 

Baby Powder przywołuje wspomnienia sprzed blisko 2 lat, kiedy to na świat przyszedł mój synek. Kosmetyki miał co prawda ograniczone, w tym przypadku mniej znaczy więcej, ale gdy odpalam kawałek tej tarty to w myślach widzę jego, maleńkiego, śpiącego grzecznie po karmieniu w swoim łóżeczku. Myślę, że chyba każda mama wąchając wosk widzi swoje dziecko z czasu wczesnodziecięcego.

Baby Powder małej ilości nie jest zapachem duszącym czy przytłaczającym. Jest lekki, świeży, ale ma w sobie nutę słodyczy. Mi wystarczy naprawdę kawałeczek, może z 1/8 tarty i czuję ten zapach wszędzie, ale nie czuję się nim zmęczona, wprost przeciwnie - mając przy sobie synka i męża, a dodatkowo czując tę słodką i dziecięcą woń czuję rodzinne ciepło i bezpieczeństwo

Czy wśród Was są mamy, które uwielbiają zapach Baby Powder? Ciekawa jestem jak ten zapach kojarzy się Wam, tym nie posiadającym jeszcze potomstwa :)

P.S. Tym wpisem rozpoczynam serię zatytułowaną "Pachnący poniedziałek" - moje opinie o posiadanych przeze mnie zapachowych woskach Yankee Candle. Mam nadzieję, że "opowiadanka" przypadną Wam do gustu i spowodują, że nawet bez poznania zapachu własnym nosem, wyobrazicie sobie jak tarty YC pięknie pachną. 

13 komentarzy:

  1. U mnie też poniedziałek z yankee candle :) A tego zapachu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się, że u mnie nie sprawdziłby się zbyt dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest bardzo "dziecięcy" - jeżeli nie lubisz takich "świeżych" dzieci to raczej nie kupuj :)

      Usuń
  3. Ja nie mam dzieci więc moze dlatego nigdy mnie nie kusił :D kto wie moze za jakiś czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również nie mam dzieci i chyba dlatego nie zwracam uwagi na takie zapachy wosków :P
      pomysł na serię 'pachnących poniedziałków" podoba mi się, z chęcią poczytam o Twoich wrażeniach dotyczących posiadanych wosków :)

      Usuń
    2. Jak będziecie miały okazję to zwąchajcie sobie ten wosk i się przekonacie czy lubicie takie "dziecięce" nuty :)
      Angelika - cieszę się, że podoba Ci się pomysł z pachnącym poniedziałkiem :)

      Usuń
  4. Nie miałam go ;-) dziecięce zapachy póki co mnie nie kuszą, wolę owocowe czy kwiatowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owocowe też bardzo lubię, ale ostatnio właśnie kupuję takie "domowe" - mam już Fluffy Towels, Soft Blanket i właśnie Baby Powder :D

      Usuń
  5. Chyba się nie skuszę na ten wosk ale to przez to że coś ostatnio męczy mnie odpalanie kominka - jakoś dusząco jest - ale będąc w mydlarni z chęcią niuchnę go sobie przez folię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niuchaj niuchaj, u mnie teraz dużo wosków jest w porównaniu z tym, co widziałyśmy jak byłyśmy pierwszy raz :D

      Usuń
  6. Jak poczytałam opinie o tym zapachu koniecznie chciałam go mieć :) kupiłam i zauroczył mnie, później okazał się duszący ale chyba za dużo go zaaplikowałam w małym pokoiku ;) zastanawiam się nad świecą Baby Powder ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój opis naprawdę zachęca :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!