3 x K: Książki, kosmetyki i katar.

Spotkał katar Zołzę i Zołza się zakatarzyła. Na poprawę zakatarzonego humoru najlepsze są zakupy :D Tym razem w przewadze książki, a kosmetyki był na dokładkę :)



Książki.
Napadłam Auchan i Carrefour. 


Cezary Żbikowski "Wykształciuchy z wioski Warszawa" 6,99 zł Auchan
James Patterson/Howard Roughan "Ostrzeżenie" 14,99 zł Carrefour
Dorothy Howell "Torebki i trucizna" 9,99 zł Carrefour
Gaute Heivoll "Zanim spłonę" 6,99 zł Auchan
Lisa Scottoline "Niegrzeczna dziewczynka" 6,99 Auchan
Joy Fielding "Martwa natura" 14,99 zł Tesco (kupiona jakiś miesiąc temu)
Joy Fielding "Teraz ją widzisz" 14,99 zł Auchan

Jak widzicie - powinnam mieć ksywkę Mistrzyni taniej książki :D

Kosmetyki.


Iwetto zachwalała wodę Uriage na swoim blogu, więc postanowiłam ją wypróbować. Poleciałam od razu z grubym kalibrem - 300 ml - po co się rozdrabniać. Woda kosztowała na stronie apteki Gemini 32 zł, podczas gdy na doz.pl ponad 64 zł ta sama pojemność. 
Krem Orientany zamówiłam na empik.com, bo gdy pojechałam do mojej drogerii Hebe to niestety, nie znalazłam tam kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Krem kosztował 32,50 zł i dostawa za free. 
Niverosin chciałam zamówić  już wcześniej, ale gdy przyjechali rodzice, to namówiłam mamę na wspólne zakupy. Ona kupiła Lawendowy płyn Fitomedu, krem pod oczy Bioliq oraz serum punktowe RedBlocker. Ja się pokusiłam na Niverosin - pojemność 50 g za prawie 11 zł, pozytywne opinie, więc wart wypróbowania. Jak się mocno zdziwiłam po odebraniu zamówienia i wnikliwym porównaniu obydwóch kosmetyków. Zdziwicie się jeżeli napiszę, że producent RedBlocker i Niverosin to Aflofarm? A może jeszcze zaskoczy Was fakt, że oba produkty mają identyczne składy - tylko różne pojemności, opakowania i oczywiście kwestie reklamowe. Kolor, zapach, konysystencja - identyczne. Dla porównania zdjęcie składów - po prawej RedBlocker, na dole Niverosin.

 Odżywek do paznokci nigdy za mało, a gdy są z dodatkowym produktem i w dobrej cenie to szkoda nie brać. Dwupak kosmetyków Delia znalazłam w Carrefour i kosztował 6 zł. Mama też wzięła taki zestaw dla siebie.
Jak Wam często piszę, nie używam kremów do stóp, bo do pielęgnacji tej części ciała stosuję kremy do rąk. Mama jednak dała mi ze swoich zapasów kosmetycznych krem Gracja  - mam nadzieję, że okaże się dobry.
Z kosmetykami Luksja nie mam zbytnio kontaktu - jedynie zużywam mydła kostkowe otrzymane od teściowej i sama kupuję w promocji mydła w płynie. To mleczko pod prysznic ma 500 ml i kosztowało mnie 5 zł. W Auchan jest promocja - 9,99 zł jedna sztuka a druga z grosz. Ja aż dwóch kosmetyków do kąpieli nie potrzebuję, więc z pomocą przyszła mama i "dorzuciła" się do zestawu.

Ostatnio moi przyjaciele są tacy:

Zaraził mnie mężul, śmiałam się z niego, że umierał w sobotę po przyjściu z pracy, całą niedzielę chorował, już śmierć z kosą dzwoniła do drzwi, a sama we wtorek obudziłam się z wielkim katarem i nie mogłam mówić. Wczoraj zaczął katarzyć się synek, już myślałam, że uda się chociaż jemu obyć bez choroby, ale niestety :( 
Nie lubię jak mężul choruje, normalnie jakby wszystkie plagi świata spadły na niego. Ja z chorobą zrobię milion razy więcej rzeczy jak on nawet bez choroby :D

Jutro jadę do rodziców, na pewno mam zamiar zajrzeć do Inglota, zakupić w końcu urodzinowy prezent - kilka cieni, które miałam już dawno upatrzone :D Jak choroba mi przejdzie to na pewno pojawi się więcej makijaży na Zołziątku, a na razie mam nos jak Rudolf i świecący jak żarówa :D

Wam życzę zdrowia, pogoda nijaka, raz taka, raz taka i łatwo o przeziębienie. Strzeżcie się, pijcie soki, łykajcie witaminki i róbcie sobie z Waszymi lepszymi 0,7 okłady z młodych piersi czy czego tam chcecie :D Buziaczki robaczki ;*

31 komentarzy:

  1. Zdrówka :)
    Niestety mężczyźni źle znoszą ból i chorobę. Taki ich urok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, koniec świata jak facet zachoruje.
    Mam nadzieję, że szybko wszyscy wrócicie do formy :)
    I gratuluję udanych zakupów. Kolejny raz przekonałam się że Uriage to mój numer jeden.
    Oby u Ciebie sprawdziła się tak samo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daliśmy jakoś radę, choć łatwo nie było :)

      Usuń
  3. No to masz kochana teraz co czytać :D
    zdróweczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym jeszcze miała czas na to czytanie :) Dzięki :)

      Usuń
  4. dużo zdrowia! Ja tez ten tydzień spędziłam w łóżku :(
    wodę Uriage bardzo lubię ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba taki urok tej pory roku - ni to zima, ni wiosna :/

      Usuń
  5. Dużo zdrowia Ci życzę!
    Faktycznie jesteś mistrzynią kupowania tanich książek :) Ja zazwyczaj zaopatruję się w czasie promocji na znak.com.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Na znak też będę musiała zajrzeć :)

      Usuń
  6. Zdrówka i cierpliwości, bo jak chłop chory to już świat się kończy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ten stan chorowania męża nie trwał zbyt długo :)

      Usuń
  7. same fajne książki ;) Ja byłam w bibliotece i teraz zaczytuję się w "alibi na szczęście". Zdrowiej! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja do biblioteki mam za daleko, zresztą przy obecnym trybie życia, wolę nie być uwiązana terminami :D

      Usuń
  8. zdrowia!
    czy ta odżywka do paznokci daje taki mleczny efekt po pomalowaniu? jak tak to muszę po nią lecieć, bo moje takie już się pokończyły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jeszcze nią nie malowałam i raczej długo nie pomaluję, bo mam jeszcze dwie inne otwarte :) Jeżeli chcesz mleczne paznokcie to zobacz z Manhattan odżywki :)

      Usuń
  9. bo kobitki takie już są, że im chorowanie nie strasznie ;) zdrówka życzę
    takich kwiatków jak z tymi dwoma kremami jest zapewne dużo więcej tylko nie zawsze ma się sposobność aby to wyczaić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Na pewno więcej jest takich produktów, na szczęście nie jest duża różnica cenowa, chociaż w pojemności mój jest lepszy.

      Usuń
  10. Oj zdrówka kochana - aż nabrałam ochoty aby jutro zrobić natarcie na Auchan i ich książki - ale będę twarda i z domu nie wyłaże szczególnie że dziś 20zł na lumpach przepuściłam - uściślając jeden ciuch za 1zł więc szalałam a gdyby nie to że znajoma ze mną była to pewnie więcej czasu bym tam spędziłą :) No właśnie jadę na jakąs idiotyczną naradę pod Kraków aj nie chce mi się bo nawet nie da rady nic zwiedzić tylko będę się 'spowiadać' przed dyrekcją MASAKRA :/ Buziole no kuruj się szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, koniecznie jedź i wybieraj książki - ja musiałam się powstrzymać, bo inaczej wyszłabym z koszykiem pełnym książek :D Lumpowe zakupy za gorsze - lubię takie :D

      Usuń
  11. Ciekawa sprawa z tymi składami. Zdrowiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Koniecznie trzeba składy czytać i porównywać :)

      Usuń
  12. Krem do stóp z Gracji o dziwo okazał się u mnie całkiem dobry a nie spodziewałam się tego po dość tanim kosmetyku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kremy do stóp raczej przynosiły rozczarowanie, więc sceptycznie podchodzę do niego :)

      Usuń
  13. zdrówka!

    książki za 6,99zł-coś pięknego! w lutym także zaszalałam z książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja więcej niż 20 zł na książkę wydaję, a jak już to jest to rzadkość :D

      Usuń
  14. Zdrowiej szybko:) ja niedawno też zaszalałam z kupnem książek, ale na stronie znaku:) oni często też masz fajne promocje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała się ze znakiem zapoznać bliżej :)

      Usuń
  15. Mam książkę ostatniego autora, ktorego podałas. Ksiazka jest pl. SZEPTY I KLAMSTWA, gorąco polecam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała poszukać tej pozycji :)

      Usuń
  16. Woda uriage jest w bardzo często w promocji z Super-Pharm 250ml za 13.99zł, a 500 ml za 32zł. 250 bardzo się opłaca brać :)
    Ps. U mnie luty też jest miesiącem książkowym :) Kupiłam Trylogię Igrzyska Śmierci i 2 tomy Zwiadowców :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!