Znalazłam Meteoryty, które spadły na ziemię.

Dziś znów zrobiłam szybką rundkę po perfumeriach w celu znalezienia pudru Clinique, o którym pisałam wczoraj. Niestety, ani w Sephorze, ani w Douglasie go nie było, więc widać, że los tak chciał i stałam się posiadaczką tego:




Słynne meteoryty Guerlain w odcieniu Teint Rose. Zapłaciłam za nie w Douglasie 179 zł - miałam zniżkę 40 zł. Ich cena regularna to 219 zł, a w Sephorze 225 zł. 

Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i od razu w samochodzie musiałam wymacać, wywąchać, obejrzeć z każdej strony pudełeczko - pokazać mężowi, wszystko mu zaprezentować, bo to prezent od niego jest, tzn. Mikołaja. Mężulek zadowolony, że ja zadowolona i nic, tylko się cieszyć.
Muszę teraz obadać, który pędzel z moich Hakuro będzie do nich najlepszy i w jakich konfiguracjach się u mnie sprawdzą. Na razie macie same zdjęcia, a w weekend postaram się coś zmalować z ich użyciem. Swoją drogą ciężko uchwycić efekt, chociaż mam nadzieję, że udało mi się pokazać błysk i mat.

W Sephorze kupiłam jeszcze kredkę wodoodporną z gąbeczką za 8,90 zł z promocji. Wydaje się być żelowa, a takiej jeszcze nie mam i do tego gąbeczka do rozcierania - wszystko w jednym. Dużo było kolorówki Sephora w promocji (tusz do rzęs, kredki do brwi, podkłady), więc polecam zajrzeć i sprawdzić ofertę.

W Douglasie się troszkę zawiodłam. Myślałam, że przy "takim" zakupie dostanę porządne próbki, ale niestety szaleństwa nie było - mam próbkę masła Eris. Myślę, że taka ubogość była spowodowana moim stanowczym "nie" odnośnie innych zakupów. Pani usilnie namawiała mnie na coś z pielęgnacji, kolorówki, a ostatnim jej działem były lakiery Chanel przecenione na 78 zł - nic tylko brać wszystko, płacić i dziękować.

Jako żem babka twarda i się nie daję, tak wyszłam z katalogiem, zniżką do internetowego sklepu Douglas i próbką masła Eris. No i z kuleczkami oczywiście.

W moim "Dougim" przy zakupach kredki Essence dostałam dwie próbki perfum z atomizerem dla męża, panie są miłe i nawet jak podziękuję za inne propozycje, to dalej są miłe i już nie nagabują.

Uff, koniec moich wynurzeń i żalenia się. Mam jednak to, co chciałam i teraz będę testować Guerlain-owe cudeńko.










 Wydatki:
1. Douglas: 179 zł
2. Sephora 8,90 zł
RAZEM: 187,90 zł

30 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci zakupu, tez mam ochotę na Meteorki :) Zastanawiam się jednak, czy te droginki nie będą zbyt widoczne na twarzy? Muszę iść i poprosić panią, żeby mnie nimi wymiziała :)
    Tę kredkę z Sephory mam w brązie i uwielbiam - łatwo się nakłada, można ją ślicznie rozetrzeć. W ogóle kredki do oczy Sephory są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miziam się nimi, nawet dałam zbyt dużo, bo chyba z 5 razy miziałam pędzlem policzki i nie zauważyłam abym przesadziła z ilością :)

      Usuń
  2. Boję rozświetlaczy. Mam wrażenie, że wtedy jeszcze mocniej widać mojego blyszczącego ryjka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używałam rozświetlaczy, bo bałam się, że będę się świecić jak choinka, ale stwierdziłam, że jak mam już się bawić w rozświetlanie to zacznę od grubego kalibru :D

      Usuń
  3. Wygląda bosko..niestety cena nie na moją kieszeń a i moja buzia zazwyczaj świeci się jak gwiazda na niebie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nie mam tego problemu, ale mam za to inny - rumiane policzki :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będę z nimi dobrze współpracować :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja na razie podchodzę neutralnie do nich, chociaż z każdym mizianiem zaczynam się rozkochiwać :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Cena rzeczywiście straszna, ale mnie uratował rabat -40 zł :)

      Usuń
  7. nie kuszą mnie, ale puzdereczko samo bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, opakowanie jest śliczne :)

      Usuń
  8. Super prezent :) Moje limitowane Météorites D'Or mam już drugi rok i ledwo co juz zakrywają dno a nabieram je pędzlem do pudru z EcoTools ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie jestem w fazie testów :) Mąż jak zobaczył ile jest kuleczek to powiedział, że do końca życia nie zużyję :D

      Usuń
  9. u mnie taka sama sytuacja - meteoryty sprezentowane przed lubego :) w tym samym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj cudne są a to opakowanie bajeczne - za kredką do oczu to nawet bym się rozejrzała ale u mnie Sephory nie ma (chyba, że ja o czymś nie wiem ) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kredka świetna, nie miałam takiej żelowej :)

      Usuń
  11. meteoryty są boskie, widziałam je u koleżanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomiziaj się to jeszcze bardziej się w nich zakochasz :D

      Usuń
  12. Ja ostatnio wydalam ponad 200zl w Douglasie i tez tylko jedna próbkę dostałam;) meteoryty miałam, ale nie przypadły mi do gustu więc poszły w świat. Zostawiam sobie tylko to urocze opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest śliczne :) Co do próbek, to dziwią mnie pełne szuflady saszetek i innych cudów, a próbek przy zakupach jak na lekarstwo.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!