Dynia, kwas i glinka na raz ! Drugie zamówienie z e-naturalne.pl

Pierwsze zamówienie z e-naturalne.pl było w październiku, kiedy to pochłonęła mnie wielka chęć tworzenia maseczek z glinek, stosowania olejów na twarz, włosy i na co się tylko da, a masła miałam w ilości hurtowej.
Drugie zamówienie nieco skromne, kilka półproduktów, które chciałam wypróbować oraz uzupełnić kończące się zapasy.





* Francuska glinka żółta, 200 g/15,60 zł
* Mleczko bawełniane 10g/3,20 zł
* Ekstrakt z granatu Eco 30g/9,90 zł
* Olej z pestek dyni zimnotłoczony organiczny 30g/8,30 zł
* Potrójny kwas hialuronowy 1,5 % żel 100g/19,04 zł 

RAZEM: 56,04 zł
 
Kwas z Zrób sobie krem mi się kończy, więc domówiłam zapas, a jeszcze była zniżka -15% to żal było nie skorzystać. Glinki darzę miłością wielką i nie mogło zabraknąć w moich zbiorach żółtej. Mleczko bawełniane wzięłam z myślą o włosach, a olej i ekstrakt z granatu wykorzystam w pielęgnacji twarzy.

Jakie jeszcze naturalne półprodukty z takich stron jak e-naturalne czy Zrób sobie krem są Waszymi "muszmieciami" w pielęgnacji ciała, twarzy czy włosów? 

 

32 komentarze:

  1. Moja skóra tak teraz wariuje, że na razie wstrzymuję się z musmieciami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie muszmieciem są glinki - jak te chcesz przetestować to zajrzyj na doz.pl - za kilka złotych kupisz małe opakowanie i będziesz mogła sprawdzić czy Twojej cerze one odpowiadają :)

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam nic z tego sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci zajrzeć i zapoznać się z ofertą :) Ja wsiąknęłam na ponad godzinę :D

      Usuń
  3. Kurczę będę musiała kiedyś zakupić glinki i w ogóle popróbować oleji - oj ale mi zawsze ciężko się na cokolwiek zdecydować :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na doz.pl popatrz i od mniejszych ilości zacznij, Cenowo nie wychodzi najgorzej, a tak chociaż przetestujesz, która będzie dla Ciebie najlepsza :)

      Usuń
  4. Uwielbiam zakupy półproduktowe, mogłabym całe sklepy wykupić. Zawsze jak robię zamówienie, dorzucam do koszyka coś i nagle patrzę, a tam TAAAAKA sumka do zapłacenia. I potem muszę wyrzucać większość, bo bym zbankrutowała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, to tak jak ja :D Pierdyliard razy czyszczę koszyk, nawkładam cudów, znów czyszczę, dodaję do zakładek milion półproduktów, a jak przychodzi co do czego, to i tak biorę kilka :D

      Usuń
  5. Glinkę muszę w końcu zamówić, jestem ciekawa jak zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czerwona się sprawdza najlepiej - uspokaja płytko unaczynioną skórę. Białą mieszam z peelingiem z nasion czarnej porzeczki i za jednym zamachem mam zmatowienie i wygładzenie :)

      Usuń
  6. super widzę,że bardzo lubisz tak jak ja glinkę żółtą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam większe opakowanie, bo zawsze będę mogła mieszać ją z czerwoną :)

      Usuń
  7. żółtej glinki jakoś nie lubię :) u mnie najlepiej się sprawdza czarna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znów czarnej nie miałam, a żółtą miałam raz i u mnie się sprawdziła. Najlepsza jest dla mnie czerwona :)

      Usuń
  8. nie miałam nigdy nic z tego sklepu
    ale opakowania kojarzą mi się z wodą utlenioną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takie są, kup sobie glinki i hydrolaty :D

      Usuń
    2. mam wstręt do hydrolatów
      po hydrolacie z BU z czarnej porzeczki, twarz cała czerwona

      Usuń
    3. Ale glinki kup, dobre są :)

      Usuń
  9. Bardzo fajne zakupy! Robiłam kiedyś podejście do półproduktów, ale niestety zawsze o nich zapominam i marnują się w szafce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moje mam na przodzie, dodatkowo mam wielką kartkę i nie ma siły, żebym zapomniała :D

      Usuń
  10. Robiłam tylko zamówienie z Biochemii Urody i od nich najlepiej wspominam puder bambusowy oraz hydrolat oczarowy. Następnych już raczej nie planuję, bo jakoś nie kręci mnie mieszanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci dwaj to też moi ulubieńcy :) Ja się bawię póki co w glinki :D

      Usuń
  11. Mleczko bawełniane będziesz wcierać we włosy czy używać do masek?

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię glinki ale najczęściej stosuję gotowe maski. Kiedyś rozrabiałam glinki w domu, jednak od czasu kiedy po jednej aplikacji (chyba wtedy zielonej) twarz miałam idealnie czerwoną jakoś się zraziłam. Wiem, że była zbyt mocna i za długo trzymana ale od tamtego czasu nie skusiłam się ponownie na ich zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Glinki to tanie i dobre maseczki :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię półprodukty, sama niedawno robiłam zamówienie z ZSK :), ja bardzo lubię hydroliza keratyny (podkręcam nim moje nie do końca trafione odżywki do włosów), niezmydlana frakcja sojowa (zapewnia idealny mat) i olej tamanu na wszelkie niezpodzianki.
    Mnie zainteresowałaś tą żółtą glinką i mleczkiem bawełnianym - pierwszy raz słyszę, jakoś nie wpadły mi jeszcze w łapki, także chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinka żółta to trzecia w mojej kolekcji glinkowej, a mleczko bawełniane wzięłam właśnie z myślą dodawania do odżywek :)

      Usuń
  14. lubię naturalne kosmetyki :D
    glinke posiadama le poki co mam zmiany ropne na twarzy i nie moge uzywac :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, widziałam u Ciebie zieloną :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!