Druga współpraca z BingoSpa / Haul / Zołza w Blog roku 2013

Kolejna współpraca z BingoSpa, wyprzedażowe nowości ciuchowe, nowe lakiery do paznokci, nowe woski Yankee Candle i Zołza w Blog Roku 2013. Będzie dłuuugo ;)




Moja druga współpraca z BingoSpa. Miałam chętkę na peeling z kwasami, ale stwierdziłam, że muszę się jeszcze w kwasy zagłębić i wtedy wypróbuję. Wybrałam za to żel pod prysznic Słodkie migdały i biała glinka - pachnie ślicznie, słodko, ale nie denerwująco, prawie jak olejek do ciasta, ale mniej chemicznie. Lubię maseczki do twarzy Bingo (miałam błotną, którą zachwycałam się tutaj oraz algową, której recenzję również napiszę - jest świetna), dlatego wybrałam Maskę do twarzy ze 100% olejem winogronowym. Mam nadzieję, że okaże się równie dobra, co jej siostry. Trzeci kosmetyk to Lekki krem do twarzy z Prunus Armenica, czyli olejkiem morelowym. Miałam nadzieję, że krem będzie idealny na noc, czyli bez silikonów, parafiny i innych takich. Niestety, ma silikony, parafinę i stado parabenów na końcu, więc pójdzie na dzień i znów moje odejście od silikonów w pielęgnacji twarzy oddala się o minimum kolejny miesiąc. Dobrze, że zapach ma ładny - bardzo podobny do Serum czekoladowo-morelowego, które recenzowałam tutaj




Wyprzedażowe nowości ciuchowe.
Zebrałam w końcu wszystkie zamówienia z Mango.com. Brakuje jeszcze spodni, o których pisałam na fb, ale po ich kilkukrotnym przymierzeniu stwierdziłam, że 38 rozmiar to nie na mój tyłek, bo jak przykucnęłam, to wiecie, co się działo - pasek miałam na połowie pośladków tak zjeżdżały. Generalnie za 49 zł bardzo się je opłacało kupić, ale ja noszę dół 38 i mogłam je ściągać prawie bez rozpinania guzika. Jakby wzięła 36 rozmiar to lepiej by pasowały, no ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. 
Sukienka w stylu koszulowym - 59 zł. Świetnie leży i co najważniejsze, zapina się na moim biuście (nie jest on jakiś wielkich rozmiarów, ale z koszulami mam problem). Nie jest też zbyt krótka by odsłaniała zołzowy zadek, więc spokojnie nadaje się do chodzenia na co dzień a nie tylko pod latarnię ;) Panterkowy paseczek, możliwość opuszczenia bądź podwinięcia i podpięcia rękawów, zakryte guziki, które sprawiają mi trudności w zapinaniu - całość świetnie się prezentuje.
Granatowa bluzka - 29 zł. Satynowa wstawka z przodu sprawia, że bluzka idealnie nadaje się na wyjścia. Forma jest trochę kwadratowa, ale tu również plus, bo nie mam marszczonki na piersiach. Dłuższy tył, krótszy przód - bez obaw - brzuch spod niej nie wylata. Bardzo mi się podoba i chętnie kupiłabym inne kolory, szkoda, że już nie jest dostępna.
Szara bluza - 29 zł. Kupiłam ją z myślą o luźniejszym look'u. Bokserka pod nią, luźne dżinsy i trampeczki - niech no już będzie wiosna !
Bershkowe bluzeczki to najlepsze łupy obecnych wyprzedaży. Pierwszą chwyciłam czarną - 14,90 zł - jak darmo, zwłaszcza że cena pierwotna to 99,90 zł !!! Kurfa, no gdzie stówa za taką szmatkę, no way, w życiu bym tyle za nią nie dała. Ale 15 zł nie stówka, złote cekinki, z tyłu zawiązywana z ciekawą łezką. Potem pani doniosła ciuszki z przymierzalni. I znalazłam biała. Też za 14,90 zł. Z gwiazdkami dla odmiany. Nie zastanawiałam się nawet. Mam dwie bluzki za 29,80 zł, a nie za 199,80 zł, co nie? Czarna jest z grubszego materiału, nie jest prześwitująca jak biała, ale pod biała dam bokserkę i też będzie dobrze.


Wzbogaciłam się również o dwa woski - zapachy miesiąca lutego. Fluffy towels, którego szukałam oraz Black Cherry - wąchałam go kilka razy, ale nie spodobał mi się na pierwszy niuch, więc dziś wąchnęłam go jeszcze raz i poczułam, że się zaprzyjaźnimy. 
Czy wiecie, że podrożały YC? Woski kosztują 7 zł, samplery 10 zł, świece odpowiednio 41 zł, 79 zł i 97 zł? I -25% na zapach miesiąca jest tylko do czerwca, a od lipca będzie -10%
Myślę nad serią postów o woskach YC - wolicie "Pachnący piątek" czy "Pachnący poniedziałek"?


Wiecie, że na fb Golden Rose trwa konkurs na stylizację paznokci "Karnawał w Wenecji"? Jak nie, to marsz na fb GR i zgłaszajcie się za mnie :D A temu, że moje paznokcie po przyjściu do domu, chwilę po rozpakowaniu zakupów, dosłownie jak jeden mąż postanowiły mnie wnerwić i się połamały. Musiałam skrócić je wszystkie i dupa z konkursu. Do wtorku raczej nie zdążą urosnąć mega długie, ale może coś tam skombinuję. Zgodnie z wizją kupiłam czarny lakier Rich Color za 8,90 zł oraz biały Care & Strong za 5,90 zł. Zjeździłam dwa Douglasy w poszukiwaniu brokatu Essence, a że nie było to poszłam do Natury koło siebie i znalazłam co chciałam. Wzięłam fioletowy za 8,99 zł i lakier do zdobień Sensique za bodajże 4,99 zł. Zdziwiłam się, że ten z drobinkami ma cienki pędzelek. Teraz tylko muszę czekać na odrost paznokci, ale mam swoje serum olejkowe domowej roboty i mam nadzieję, że coś tam mi urośnie :D

Jak może słyszeliście - ruszył drugi etap konkursu Blog Roku 2013. Raz się żyje i zgłosiłam Zołziątko do tego konkursu, a co :D Jeżeli czujecie, że mój blog robi coś tam dla Was dobrego, że Zołza wcale nie jest taka zołzowata i warto byłoby na nią oddać głos to serdecznie zapraszam :) 

Wystarczy, że wyślecie sms o treści D00285 na numer 7122. Koszt to 1,23 zł z Vat, a dochód zostanie przekazany na cele charytatywne - Fundacji Gajusz 

Za każdy głos dziękuję, ściskam i całuję w pysiaczka :*


A żem się rozpisała. Tak to jest jak się nie wchodzi na blog przez kilka dni :D

23 komentarze:

  1. na Bingo też czekam, ale już nawet nie pamiętam co zamówiłam :D

    bluzeczki świetne ;) też się muszę obkupić ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie poszalałam z wyprzedażami, ale jakoś weny nie mam na jakiekolwiek zakupy :D

      Usuń
  2. ja tez czekam i tez nie wiem co zamowilamXD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno coś dobrego zamówiłaś :D

      Usuń
  3. Jakiś czas temu miałam niesamowitą fazę na BingoSpa. Chociaż mi już przeszło, złego słowa nie powiem. Jedne sprawdzały się lepiej, inne gorzej (vide - kawior do kąpieli). Na pewno wrócę do niektórych kosmetyków. Polecam Redual+, jeśli jeszcze nie miałaś. Mocarne błocko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też dostałam się do tej edycji testowania Bingo, wybrałam ten sam żel pod prysznic, maseczkę tą samą, tylko trzeci kosmetyk inny - właśnie peeling z kwasami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe te kosmetyki Bingo Spa do tego ubrań cała masa ta czarna bluzeczka podoba mi sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ta koszulowa sukienka:)
    Co do konkursu to właśnie dzisiaj widziałam Twój blog w rankingu - dość wysoko więc życzę powodzenia:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja black cherry bardzo polubiłam, a z bingospa jesCze nic nie miałam..

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na swoją paczuszkę z Bingo Spa, z czymże wysyłałam zgłoszenie po terminie i Pani Magda powiedziała, że moja dojdzie do mnie kilka dni później :P więc czekam z niecierpliwością :) tym razem wzięłam masło do ciała, maskę do włosów i szampon bez SLS :)

    Śliczne bluzeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam maseczkę BS, ale już sam zapach mnie odrzucał, więc nie lubiłam i w końcu wywaliłam, bo się przeterminowała :/ jestem ciekawa kremu, bo też się nad nim zastanawiałam, ale trochę się bałam i widać po Twoim wstępnym opisie, że dobrze zrobiłam - za dużo złego jak dla mojej, i tak zanieczyszczonej, buźki...

    fajne ciuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluje współpracy, a zakupy ubraniowe mega:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bershka i te bluzeczki po 14,90! zazdroszczę zakupu!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ochochoooo tyle pyszności na raz :-)
    nie miałam jeszcze nic z Bingo SPA więc wszystko mnie interesuje
    i zakochałam się w tych Bereshowych bluzeczkach, bardzoooo w moim stylu, a i cena promocyjna bardzo an plus :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Same świetne rzeczy :D A te bluzeczki! Mega! W świetnej cenie je dorwałaś.

    OdpowiedzUsuń
  14. ładne bluzeczki, też wybrałam ten żel z biongo. Powodzeniu w konkursie na blog!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przyjemne te kosmetyki z BingoSpa

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciuchy jakoś najbardziej mnie zaciekawiły - jeszcze kilka poprawek i za 20 minut imprezkę czas zacząć - a pierogi kupne to nie to samo co zrobione w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna ta koszulowa sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję współpracy ;) z BingoSpa mam tylko collagen do kąpieli, który czeka w kolejce :D
    Black Cherry to jeden z moich ulubionych zapachów ;) zastanawiam się również nad świecą z zapachu miesiąca, póki jest te 25%..

    Ja wolę pachnące piątki, na zakończenie tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!