Lovely, Snow Dust nr 2 - śnieżności miłości.

Śniegu za oknem brak, a u mnie na paznokciach za to pięknie się błyszczy jego świetna imitacja.



Lovely, Snow Dust, nr 2

Dostępność: Rossmann
Cena/pojemność: 8,59 zł/8 ml
Krycie: 2 grubsze/3 cieńsze warstwy
Szybkość schnięcia: 3 warstwy/10 minut
Smugi/bąbelki: brak
Wykończenie: piaskowe


Nie mogłam powstrzymać swojej piaskowej miłości i kupiłam dwa piaski z nowej kolekcji Lovely: nr 1 i 2. Pierwszy wybrałam nr 1, którego kolor przypomina mi iskrzący śnieg w świetle słońca. Jedna warstwa mnie nie zadowoliła, były duże prześwity płytki. Po dwu warstwach biała część paznokcia już mniej była widoczna. Dopiero trzecią osiągnęłam pożądany efekt. Lakier trzymał się dwa dni, z czego dnia drugiego wzięłam się za dość duże sprzątanie, oczywiście bez rękawiczek, więc wskazujący palec prawej dłoni miał odpryski, małe, ale miał. Generalnie nie zauważyłam nawet startych końcówek i podejrzewam, że gdybym miała ochronne rękawiczki to lakier przetrwałby dużo dłużej.
Ja jestem bardzo zadowolona z tego lakieru - ma śliczny kolor, który optycznie wydłuża paznokcie, a w efekcie wysmukla całą dłoń. Na pewno kupię jeszcze nr 3 do całej kolekcji, jak tylko uda mi się go dorwać. 

Czy Wam też kolor kojarzy się z iskrzącym śniegiem? Czy może sypkie cienie z brokatowymi drobinkami? Dajcie znać w komentarzach :)







I na koniec moje makijażowe wypocinki - od lewizny: My Secret Matt nr 502, My Secret Pearl touch nr 104 i pigment Kobo Grape, dookoła kredka Essence Love Me Lavender a na rzęsach tusz Maybelline Clump Defy.



29 komentarzy:

  1. popraw w tytule na lovely bo masz wibo :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - wszędzie Lovely, a Wibo w tytule :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. tez go mam ale nie wiedziałam ze to piasek :D
    kupiłam żeby nakładac na biały lakier a tu niespodzianka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, tak jak Łukasz tutaj podrzucił pomysł, że na biały i czarny będzie też pasował :)

      Usuń
  3. chyba wszystkie lakiery z tej serii są świetne, mam nadzieję, że jeszcze dorwę je u siebie w Rossmannie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie po nich nie ma już śladu :(

      Usuń
  4. Cudowny jest ten lakier , muszę go mieć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, ale cuuudowny! Muszę go mieć *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie te piaski są zbyt błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się takie piaskowe glitterki bardziej podobają niż zwykłe lakiery z drobinkami :)

      Usuń
  7. A ja nie mogę do upolować, chyba będę musiała się pocieszyć jego odpowiednikiem z GR :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam dokupić jeszcze nr 3 i niestety wszędzie pusto :/

      Usuń
  8. Śliczny makijaż, lakier też daje fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przy lampie błyskowej nie bardzo ale naturalne super xD
    Ciekawe jak sie sprawdzi na czarnej bazie : ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Na pewno spróbuję pokombinować z różnymi bazami :)

      Usuń
  10. Szalejesz z tymi piaskami - kurcze dzisiaj zostałam godzinę dłużej w pracy a jutro godzinę szybciej muszę być - pocieszenie od soboty już się urlopuję. Lakier cudny ale ja za brokatowymi wykończeniami to tak średnio przepadam- zresztą z lakierami nie szaleję bo później w większości nie zużyte do końca wywalam :) Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, chociaż trochę muszę być na bieżąco ze nowinkami kosmetycznymi :D Super, że będziesz miała urlop - wypoczniesz trochę przynajmniej :)

      Usuń
  11. Kojarzy się ze śniegiem. :-)
    Jak on się zmywa? Nie ma z tym problemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę szarpania z nim jest, ale metoda na folię aluminiową znacznie przyspieszyła zmywanie :)

      Usuń
  12. ja siedzę dziś ze srebrną wersją na paznokciach :) białego nie kupiłam , ze względu na gorsze krycie

    OdpowiedzUsuń
  13. mam złotą wersję tego lakieru i chyba jutro zrobię mu premierę :) jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzi.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!