Kuchennie: pierś kurczaka nadziewana szpinakiem z mozzarellą w warkoczu z ciasta francuskiego.

Narobię Wam smaku i jak nie wiecie, co dziś, jutro lub pojutrze na obiad, to zachęcam do wypróbowania mojej propozycji. W menu dziś pierś kurczaka nadziewana szpinakiem z plastrem mozzarelli w warkoczu z ciasta francuskiego.


Do przygotowania tej jakże smacznej i prostej potrawy potrzeba:
 - szpinak: ja poszłam na łatwiznę i kupiłam porcjowany w kawałki, posiekany i zamrożony szpinak w Biedronce. Koszt chyba 500 g opakowania to około 3-4 zł, a duży plus tego, że nie trzeba się męczyć z odłamywaniem tylko wyciąga się tyle kosteczek ile trzeba i gotowe.
- masło klarowane lub zwykłe - ja wolę klarowane, bo nadaje smażonym/duszonym potrawom taki sam smak jak zwykłe masło, a przy tym nie pali się przy obróbce.
- ser mozarella - kulka ok. 120 g wystarczy spokojnie, ja daję gruby na ok. 0,5 cm plaster,
- pierś kurczaka - filet bez kości, możliwie grubszy, bo należy go naciąć wzdłuż pionowo,
- ciasto francuskie - ja znów posiłkuję się Biedronką, gotowe niemrożone ciasto kosztuje tam ok. 3 zł
- przyprawy do smaku: pieprz, sól, czosnek, rozmaryn.
- jajko bądź samo żółtko do posmarowania ciasta.
- opcjonalnie - cebula.

Szpinak, wcześniej rozmrożony i odciśnięty z wody, podduszam przez około 3-5 min. na rozgrzanym maśle. D W międzyczasie kroję drobno cebulę - jeżeli nie lubicie dodatku tego warzywa to po prostu omińcie ten krok. Cebulę mieszam ze szpinakiem, doprawiam solą i pieprzem. Odstawiam z gazu.


Ciasto francuskie rozwijam na blacie. Można zostawić je na papierze w który było zawinięte, ale ja przygotowałam sobie na blasze własny papier.

Pierś kurczaka myję, osuszam papierowym ręczniczkiem i układam na cieście francuskim - mniej więcej w połowie krótszego boku, trochę poniżej aby górna część również zamknęła mięso. Gdy całość będzie dopasowana, to nacinam ciasto - robię paseczki, które dochodzą do piersi na ok. 2 cm. Pierś nacinam wzdłuż dłuższego boku - rozchylam mięso i wciskam w nie szpinak. Na samą górę kładę plasterek mozzarelli, posypuję całość solą, pieprzem i suszonym czosnkiem.


Gdy już pierś jest gotowa czas na robienie warkocza. Przekładam paski na zmianę - lewy - prawy, tak aby nachodziły na siebie ściśle tworząc warkocz. Skrajne paski dociskam do całości i taki pakunek smaruję rozmąconym żółtkiem (można do niego dodać przypraw - czosnku, papryki ostrej) i sypię rozmaryn. Ta przyprawa idealnie pasuje do kurczaka wyśmienicie.

Pakuneczki wkładam do rozgrzanego piekarnika 180 stopni (160 z termoobiegiem) i trzymam około 30-40 min, najczęściej do porządnego zrumienia się ciasta.


Taką pierś serwuję z sałatką z pomidorów i sałaty lodowej, ale generalnie z dodatkami możecie poszaleć. Ciasto  francuskie jest dobrym zamiennikiem do kasz czy ziemniaków, więc moim zdaniem wystarczy sama sałatka czy surówka.
W pierś możecie włożyć praktycznie wszystko - suszone pomidory, ser feta, oliwki, bakłażany, cukinie. - co tylko chcecie.
Ta potrawa jest również dobra na imprezę - pakuneczki należy wtedy zrobić dużo mniejsze , "na jeden kęs", a do tego zaserwować je w towarzystwie np. sosu czosnkowego.

Mam nadzieję, że wypróbujecie mój przepis i koniecznie dajcie znać czy chcielibyście więcej takich wpisów :)

11 komentarzy:

  1. Mniam! Na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, bardzo mi się podoba Twoja propozycja podania kurczaka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię kurczaka w cieście francuskim, ale w takiej wersji jeszcze nie próbowałam ;) wyglada apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  4. o nie! takie pychotki, a ja głodna przed kompem siedzę ... ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. pysznie wygląda :) kocham szpinak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo widzę bardzo fajne zmiany :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszniutkie, zrobiłam kiedyś coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tym przepisem a że mój Piotr lubi piersi :) trzeba będzie przepis wypróbować zresztą szpinaku w sumie nie jadam a przydałoby się - ja poproszę więcej wpisów ze szpinakowymi specjałami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!