Awokado - zjedz je, maseczkę zrób :)

Chcecie być młode,to zjedzcie awokado i zachowajcie urodę ;)



Awokado rośnie sobie na drzewkach w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej. Jego łacińska nazwa to Persea, więc w składach kosmetyków szukajcie go właśnie pod tą nazwą. Gruszka awokado jest troszkę większa od naszej gruszki, ma grubą, ciemnozieloną skórkę, która kryje aksamitnie gładkie i żółte wnętrze z wielką pestką. 
Smaczliwka "gotowa" do jedzenia nie może być twarda, bo twardy i niesmaczny będzie jej środek. Ja sprawdzam organoleptycznie - naciskam miejsce przy ogonku gdzie wisiał owoc. Jeżeli zapada się i w dotyku cały owoc jest miękki to wybieram właśnie tę sztukę. Ale uwaga, owoc nie może być zbyt miękki oraz nie wskazane są plamki na kubraczku - oznacza to, że owoc zaczyna się psuć. 
Gdy okaże się, że są tylko twarde okazy, to przecież nic straconego - wystarczy je położyć na kilka dni w chłodne miejsce (broń Boże do lodówki) i na pewno dojrzeje.


Aby dostać się do zawartości, ja nakrajam nożem po szerszym obwodzie do środka aż poczuję opór pestki, przekręcam obie połówki jakbym otwierała słoik i voila - gotowe. W jedna połówka jest czysta, w drugiej zostaje duża pestka, którą można bez problemu wyjąć nożem czy łyżeczką.
Sam miąższ łatwo wychodzi za pomocą łyżeczki do herbaty bądź dla efektu można zrobić kulki specjalnym przyborem do wyciągania gniazd nasiennych z jabłek - mam nadzieję, że wiecie, jaki mam na myśli :D


Kiedy już zawartość jest wydłubana, można ją rozgnieść widelcem - idzie to dość dobrze gdy owoc jest miękki. Można się też wspomóc blenderem - wtedy będzie idealna papka, niczym masło, bo miąższ awokado to "masło Bogów". Ja czasem do masła z awokado dodaję sok z połowy limonki (jak oczywiście nie zapomnę jej kupić), wtedy nie ciemnieje i ma całkowicie inny smak niż jedzone samodzielnie. Nie doprawiam solą, pieprzem czy innymi dodatkami - dla mnie smak awokado jest tak unikalny, tak idealny, że oprócz limonki nic mu więcej nie trzeba.

Tak wygląda moje ulubione zestawienie: awokado i wędzony łosoś. Do tego grahamka i szklanka soku pomarańczowego  - pyszota !



Owoc zawiera bardzo dużo witamin - A, E, czyli eliksir młodości, poza tym D, B oraz potas i żelazo. Świetnie nadaje się do suchej cery - idealnie nawilża, wzmacnia skórę oraz łagodzi podrażnienia. Najpopularniejsza maseczka do twarzy to rozgniecione awokado zmieszane z jogurtem naturalnym. Również posiadaczki suchych włosów będą zadowolone z działania smaczliwki - dzięki NNKT wzmacnia włosy i chroni je przed mechanicznymi uszkodzeniami.
Na rynku dostępnych jest wiele kosmetyków, w których użyto smaczliwkę. Poniżej to tylko kilka z nich - sama używałam odżywkę Garniera, o której pisałam tutaj i uważam, że to bardzo dobry kosmetyk. Oczywiście olej z awokado można stosować samodzielnie - do olejowania włosów, w połączeniu z kwasem hialuronowym jako idealny nawilżacz skóry twarzy, do masażu ciała.


Wierzę, że każdy z Was chociaż raz spróbował awokado. Jakie są Wasze odczucia? Znam osoby, które nie lubią tego smaku, konsystencji i mówią, że nie jedzą awokado, bo to tak jakby wcinali masło łyżkami. Zgadzacie się z tym? Jeżeli macie ciekawe przepisy na potrawy, w których można użyć awokado to z chęcią wypróbuję :)

21 komentarzy:

  1. Strasznie nie lubię awokado ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie smakuje Ci czy jest jakiś inny powód nie lubienia tego owocu? :)

      Usuń
  2. właśnie dzisiaj kupiłam :) ale moje bardzo twarde ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moje kładę do koszyczka z owocami i gotowe jest do zjedzenia 2-3 dni później :)

      Usuń
  3. Samo w sobie mi nie smakuje, ale guacamole bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja guacamole robiłam raz, ale zbyt lekko roztarłam awokado i niezbyt mi smakowało - koniecznie muszę zrobić ponownie :)

      Usuń
  4. A ja nigdy jeszcze nie jadłam ;p ale koniecznie muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - awokado ma unikalny smak :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za awokado ale próbowałam tylko raz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj jeszcze raz, a nuż Ci zasmakuje :)

      Usuń
  6. uwielbiam szamać awokado <3
    na kawałek chleba z masłem i w zupełności mi to wystarczy za cały obkład <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jest syte. Ja czasem zjem połowę i mam dość :)

      Usuń
  7. jadłam ale na buzię nie stosowałam :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale olej z awokado uwielbiam :)

      Usuń
  8. Pamiętam jak kiedyś moja mama zawsze lubiła jeść awokado, a ja nigdy nie próbowałam i mówiłam że nie lubię ;D Muszę sobie kupić i wypróbować, zaciekawiłaś mnie taką kanapką z łososiem jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awokado i łosoś to mój jedzeniowy must have :D

      Usuń
  9. ja lubię bułę posmarowaną awokado i nutellą, o! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do jedzenia awokado chyba się nie zmuszę, ale jako maseczkę do cery/włosów uwielbiam je stosować :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm dla mnie awokado jest bez smaku ale mój Piotr wcinał i nawet dobrze mu to szło - ja jednak wolę pospolite owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Awokado tylko w koktajlu z bananem toleruję ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!