Kolejne zakupy z Orientany.

Na swoim fanpage Orientana powiadomiła o darmowej dostawie do paczkomatów do dnia 20.11. Już raz skusiłam się na taką opcję i zamówiłam dwa olejki do twarzy.
Dziś odebrałam paczkę z paczkomatu i mogę się cieszyć nowościami.



Dwa kosmetyki są mi całkowicie nieznane. Początkowo miałam kupić ponownie dwa olejki do twarzy, ale stwierdziłam, że mogę wypróbować czegoś nowego. 


Na Naturalne mydło z gąbką złuszczającą luffa Róża japońska i liczi
skusiłam się ze względu na to, że bardzo polubiłam takie mydła w kostce, dodatkowo różany zapach oraz możliwość wypróbowania gąbki luffa mnie przekonały. Zapach jest nie do opisania - jakby dookoła mnie stały wazony pełne czerwonych róż. Olejek ma identyczny zapach, co mnie bardzo cieszy, bo go uwielbiam. Mydło ma gramaturę 100g i kosztuje 19 zł.

Jak mowa o różach, to ponownie zamówiłam Olejek do twarzy Róża japońska i szafran. Niedługo napiszę recenzję tego kosmetyku, ale już teraz mogę Wam napisać, że to mój hit, KWC, ulubieniec miesiąca, kwartału, roku :) Cena za buteleczkę o pojemności 55 ml to 16,50 zł.



 Ostatnio jak widziałyście w zakupowych wpisach, mam szalej na punkcie balsamów do ust. Opisywany przeze mnie w tej notce Decubalowy balsam jest już na wykończeniu, więc zakupuję następców (nie wspomnę o tym, że znów płynie do mnie zza oceanu zastęp Carmexów). Tutaj zgrzeszyłam i nie poszłam za ciosem linii różanej - wybrałam Balsam do ust Granat i Liczi. 
Ciekawa jestem jego działania niezmiernie, bo skład jest świetny. Zapach słodki, niemalże cukierkowy, ale nie przeszkadza mi. Opakowanie o wadze 8g kosztuje 15 zł.






Tak jak poprzednim razem, dostałam ulotki informacyjne oraz próbkę - tym razem Kremu do twarzy Drzewo sandałowe i kurkuma. Pachnie sandałowo, ale delikatnie.


I małe dzisiejsze zakupy w Rossmanie.



 Żel do golenia za 6,99 zł oraz suchy szampon Isana za 5,99 zł. Oba produkty się mi skończyły, a że w obowiązującej od dziś gazetce są promocji, to je zakupiłam.

Polecam Wam zapoznać się z ofertą Orientany. Ja bym wiele więcej chciała, ale mam ograniczony budżet (i szlaban na kosmetyki), więc wrzuciłam do koszyka to, co najbardziej mnie ciekawiło. Moja mama również zadeklarowała się do zakupu takiego zestawu jak ja wzięłam, tylko balsam do ust mam wziąć różany :)

Właśnie pomalowałam paznokcie Essie Delicacy - pierwszy chwyciłam z koszyczka i tak już nie chciało mi się szukać innego lakieru ;) Sprawdzę jego trwałość i myślę, że za kilka dni się znajdzie na blogu.

11 komentarzy:

  1. Lubię Orientanę, używam na razie jednego produktu - balsamu do ciała w kostce o zapachu jaśminowym - świetne działanie i boski zapach :) Mam ochotę na jakiś olejek do twarzy, Arsenic kiedyś polecała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahhh, darmowa przesyłka bardzo kusi:) Może na coś się zdecyduje?!
    I dobrze wiedzieć, że mój ulubiony żel do golenia jest w promocji. Pędzę do sklepu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno zobaczę ofertę, olejek różany bardzo bym chciała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko jest takie kuszące :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakupy świetne a i zainteresowałaś mnie i zaraz sobie luknę ale ja w tym miesiącu muszę w końcu kominek kupic bo dzisiaj się wzbogaciłam o kolejne 3 woski znalazłam tą mydlarnię u mnie w mieście i wybór była bardzo duży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co by nie było zapraszam do zabawy a zostałaś nominowana do Liebster Blog Award
      http://robaczeeek.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award-nominacja.html

      Usuń
  6. nie znam tych kosmetykow
    I jakos nie specjalnie mnie kusza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezłe zakupy!

    Niech Ci dobrze służą!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę mój ulubiony Isanowy suchy szampon...uratował mnie z niejednej opresji:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Stały zestaw z Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba muszę zapoznać się z ich ofertą:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!