Garnier Ultra Doux, Odżywka do włosów z olejkiem awokado i masłem karite.

Na tą odżywkę skusiłam się po pozytywnych recenzjach na blogach. Skład bardzo przyzwoity, dobroczynne olejki i masło karite - kupować, nie czekać. Kosmetyk już został zużyty i czas napisać jakie wrażenia nam mnie wywarł.


Garnier Ultra Doux, Odżywka pielęgnacyjna z olejkiem z awokado i masłem karite.


Cena i pojemność: ok. 6 zł/200 ml
Dostępność: drogerie i hipermarkety
Opis producenta i skład:


 Podoba mi się opakowanie - żółty kolor wyróżnia się z tłumu innych buteleczek. Plus, że stoi na głowie i cała odżywka ładnie ściekła na dół i mogłam spokojnie wycisnąć ją praktycznie do ostatniej kropli. Naklejki dalej są na miejscu mimo stania pod prysznicem, widok awokado podkreśla bardzo dobry skład. Zatrzask się nie połamał, a wytłoczony na nim listek pomagał go otworzyć mokrymi palcami.

Uwiedziona zostałam zapachem tego kosmetyku - lekko słodki, ale nie nachalny, bardzo mi się podobał. Szkoda, że nie utrzymywał się na włosach.
Przy pierwszych użyciach miałam zastrzeżenia do konsystencji. Przyzwyczajona jestem do gęstych, "mięsistych" odżywek, a gdy pierwszy raz wycisnęłam Ultra Doux się przeraziłam - dużo lżejsza niż np. Nivea i na pierwszy rzut nałożyłam jej więcej na włosy. Na szczęście większa ilość nie zaszkodziła włosom, nie obciążyła ich i nie spowodowała przetłuszczania. 


Odżywka dzięki swojej lekkości dobrze rozprowadza się na wilgotnych włosach. Początkowo nakładałam ją na odciśnięte włosy, ale w połowie opakowania stwierdziłam, że zacznę jej używać na włosy lekko wilgotne i zostawię na 30 min, a nie na 5-10 jak dotychczas. Czasem dodawałam też kilka kropel hydrolizowanej keratyny z ZSK. 
W przypadku krótszego czasu włosy były nawilżone i błyszczące, ale nie tak mocno i wyraźnie jak w drugiej opcji.
Praktycznie przy końcu opakowania, gdy zmieniłam czas trzymania odżywki na włosach plus zaczęłam dodawać keratynę, zdobyła ona moje serce. 
Niesamowita sypkość jaką czułam po swobodnym wyschnięciu włosów mnie zaskoczyła. Błysk i blask pasemek, idealna gładkość i delikatność, miękkość i odczuwalne, a nie tylko widoczne odżywienie to jest to, czego moim włosom brakowało.
Mogę nawet powiedzieć, że podobny efekt, minimalnie większy, mam po nałożeniu oleju na włosy. 
Jak pisałam wcześniej, nie zauważyłam łupieżu, przetłuszczania się włosów, ale nie nakładałam jej na skalp tylko około 4 cm od niego. Włosy nie były również oklapnięte - wręcz przeciwnie - fryzura nabrała lekkości i objętości. Naocznie tych włosów było dużo dużo więcej ;)
Po spłukaniu odżywki i wysuszeniu nie miałam problemu z rozczesaniem włosów - grzebień sunął gładko i łatwo między pasemkami.

Opakowanie 200 ml starczyło mi na ok. 1,5 miesiąca używania co 2-3 dni, co na niską cenę uważam za plus.

Na pewno kupię ponownie tę odżywkę, zwłaszcza że cena jest niska - w Auchan kupiłam ją za ok. 6,20 zł. Niesamowicie mnie zaskoczyły efekty jakie widziałam po jej użyciu. 

Jej następczynią jest odżywka z jojoba Yves Rocher. Na razie sprawdza się całkiem dobrze.

Czy Wam też przypadła do gustu ta odżywka? 

Dziś wróciliśmy od rodziców. Dostałam pełno kosmetycznych różności od mamy, m.in. farbę do włosów Garnier i kurację z olejkiem arganowym Marion. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pobiegała po lumpeksach :D Sobota była moja - dorwałam świetne ciuszki za grosze. Wiem, że lubicie takie ciuszkowe notki - więc jutro postaram się wrzucić nowości :)

21 komentarzy:

  1. Też niedawno kupiłam tę odżywkę pierwszy raz i polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham tę odżywkę, nie miałam chyba nigdy lepszej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kupiłam kiedyś- rewelacyjnie się sprawdzała. kupiłam ostatnio totalna porażka, jakby ktoś czegoś innego nalał do opakowania;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten produkt za zapach!!!
    Spodobało mi się tu i zostaje na dłużej :) Dodaje do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna recenzja na temat tej odżywki. Przekonałaś mnie do jej zakupu!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno odkryłam tą odżywkę i już na stałe wpisała się do mojej włosowej pielęgnacji :) bardzo fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje włosy też podbiła i to już dawno. I świetnie się sprawdza w sytuacjach awaryjnych jako odżywka b/s.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam już kilka odżywek z Garniera, ale żadna nie spisała się u mnie dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie niestety odżywka obciążała nadmiernie włosy, co ją dyskwalifikuje na dłuższą metę :(

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam szampon i odżywkę z tej serii. wszystko ok ale bez szału. wolę kallosa late

    OdpowiedzUsuń
  11. To chyba już kosmetyk kultowy, a ja go jeszcze nie spróbowałam ;) jakoś zawsze wybieram wersję z drożdżami i granatem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jeszcze jej nie próbowałam, ale jest już od dawna na liście zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam te odżywki ale chwalona jest już nie pierwszy raz może i ja się skuszę - a na lupowe szaleństwa któż nie lubi chodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej akurat odzywki ale szampony lubię tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś i lubiłam, chyba odkupię ją znów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie była zła, ale szału też nie było. Skończyłam ją i otwarłam balsam Babuszki Agafii, to dopiero cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądałam ją ostatnio w Rossmannie i miałam ogromną ochotę ją kupić ale mam jeszcze dwie maski Biovax w zapasie, więc chyba poczekam na jakąś promocję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dla mnie odżywka jest po prostu spoko. Ja już zwątpiłam - chyba moje włosy są odporne na wszystko i rzadko kiedy mam efekt wooow

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!