Były sobie zakupy...


Małe zakupy. Książkowe. Jakby inaczej. Na kosmetyczne mam szlaban ustalony samodzielnie. I prezent od męża. 







Najpierw zakupy, które poczyniłam w weekend w Media Markt. Trzy książki, już chyba więcej nie znajdę w promocji. Gdybyście widziały mnie przy promocyjnym koszu, to byście złapały się za głowę i a) odciągnęły w trybie natychmiastowym do psychiatry, b) dołączyłybyście do mnie w ferworze przekopywania kosza. Myślę, że druga opcja jest lepsza ;) Każda książka kosztowała jak zwykle 9,99 zł.


 I teraz deal męża.
W kuponach Lifestyle miałam YSL Parisienne. Callmeblondiee miała te perfumy, dlatego je kojarzyłam. Zastanawiałam się czy je kupić, bo cena miła jak na 50 ml. Zastanawiałam się jaki jest zapach i jaka trwałość. W weekend zaszłam do Douglasa i psiknęłam się Parisienne. Wytrzymały 6 godzin i to w całkiem dobrym stanie. Postanowiłam więc wysłać męża po nie do Superpharm. Wszak 149,99 zł to nie prawie 300.

I przyszedł wczoraj z torbą. Zaglądam, a tam oprócz perfum krem Nivea, masażer i wkładki higieniczne Carefree.
I to wszystko za 151 zł :D




 Ja robię interesy na książkach, a mąż na perfumach :)


16 komentarzy:

  1. Szkoda, że u mnie nie ma takich koszów z promocyjnymi koszami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to bym dołączyła do Ciebie przy tych koszach z książkami i jeszcze Cię pewnie namawiała na kupno większej ilości :P Ja jutro jadę odebrać swoje zamówienie z Empiku sesese :P
    A promocja na perfumy fajna i aż głupio by było nie skorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki kupować lubię jeszcze bardziej niż kosmetyki... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ladnie zakupy wyszly mezowi... super :) czesciej go wysylaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To mąż się postarał - ja w przyszłym miesiącu do grudnia robię sobie ban na zakupy kosmetyczne ale chwała za to że szybko będzie ciemno i do pracy będę już chodziła a tam żadnych sklepów w pobliżu nie ma - totalne zadupie - ja to oczywiście bym się dołączyła do kopania w koszu za książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. perfumy od męża, piękne są ♥ dostałam takie od siostry. Ja również zrobiłam sobie kosmetyczny szlaban, tyle że przypomina mi się o nim gdy wracam z reklamówką z nową rzeczą :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie się dobraliście z mężem :) i zazdroszczę takich zdobyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda nie brać książek, które kosztują tylko 9,99zł:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!