Avon, Planet Spa, Krem do rąk z minerałami z Morza Martwego .

Z Avonu dawno nie składałam zamówienia - nie mam w pobliżu konsultantki, a płacić za wysyłkę nie lubię. 
Ten krem dostałam od Marty z bloga Mój mały świat. Seria Planet Spa jest moim zdaniem najciekawszą częścią wszystkich Avonowych kosmetyków i najbardziej udaną. Miałam już maseczki w tubkach - białą herbatą i sake, z różą oraz z minerałami z Morza Martwego. Teraz do kompletu mam krem do rąk z "błotnej serii". To kolejny kosmetyk, u którego widać denko, więc zapraszam do poczytania, co ja o nim myślę. 




Avon, Planet Spa, Krem do rąk z minerałami z Morza Martwego. 


Cena i pojemność : ok. 17 zł/75 ml
Dostępność : Avon
Opis producenta i skład:


Krem zamknięty jest w matowej tubie z miękkiego plastiku - nie miałam problemu z przecięciem jej w celu wydobycia resztek kosmetyku. Zatrzask nie  zepsuł się, a otwór pozwalał dozować odpowiednią ilość kremu. Bardzo podoba mi się matowa tuba i szary kolor nawiązujący do minerałów z Morza Martwego.  



W okresie letnim lubię kremy o lżejszej konsystencji, a zaraz po otwarciu paczki i "zmacaniu" kosmetyku wiedziałam,  że zagości on u mnie tego lata. Jest lekki i szybko się wchłania.  Zostawia lekką ochronną powłoczkę na dłoniach,  ale nie jest ona uciążliwa.
Zapach to było to, co lubię w tym kremie najbardziej - męski,  energetyzujący i zniewalający mój nos.  Tak na dobrą sprawę mogłabym tylko smarować dłonie tym kosmetykiem i non stop "upajać się" tym zapachem.
Podoba mi się również kolor - szarawy, przybrudzony, odbiegający od "standardowych" kolorów kremów do rąk.


Maseczka do twarzy z tej serii była bardzo dobra i krem do rąk również okazał się być dobrym kosmetykiem. 
Dzięki lżejszej,  ale jednocześnie treściwej konsystencji dobrze radził sobie jako ccodzienny ochraniacz skóry dłoni.  Szybko się wchłaniał, nie czułam lepkiej czy tłustej warstwy,  ale ochronną powłoczkę,  coś jak niewidzialne rękawiczki.  Z nawilżeniem było troszkę gorzej. Myślę, że u osób mających ciągły kontakt z detergentami itp oraz stosowany zimą nie sprawdziłby się.

Ja jednak jestem zadowolona z tego kremu, podoba mi się szybkie wchłanianie i lekka konsystencja. I zapach oczywiście :)
Jeżeli miałabym dostęp do kosmetyków Avon to z pewnością zakupiłabym go jeszcze raz.

Przepraszam, że ostatnio w ogóle nie zaglądam na blog - ostatnio znów brak czasu, mąż na popołudniówkach siedział, to spędzałam czas na świeżym powietrzu. Teraz znów jedziemy na tydzień do rodziców się urlopować, więc znów brak czasu. Mam nadzieję, że już niedługo "dostanę" kopa i wbiję się w blogowy rytm :)

Jak Wam mijają wakacje? Już po urlopach czy jeszcze przed ? Wybieracie wyjazd nad nasze morze czy może będziecie się wygrzewać zagranicą?

18 komentarzy:

  1. ja również uważam, że seria Planet Spa jest wyjątkowo udana a linię z minerałami z MM uwielbiam ♥ miałam już wszystko i z większości byłam bardzo zadowolona - krem kupuję regularnie na zmianę z tym z masłem shea
    ostatnio kupiłam sobie nowość: peeling do twarzy i zaczynam testowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ten krem i ogolnie całą serię blotną. Kiedyś była promocja i zamówiłam zestaw: krem do rąk, krem do stóp, maseczka do twarzy i maseczka do włosów. Każdy kosmetyk był bardzo fajny i na żadnym się nie zawiodłam:)

    PS. obserwuję bo mi się tu podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś się popsuło i chwilowo obserwować nie mogę, ale jak się naprawi to i ja zrobię co mam zrobić:)

      Usuń
  3. miałam i krem i maseczkę i uwielbiałam oba produkty ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden z moich ulubionych. Cieszę się, że Tobie również przypadł do gustu:)
    Pozdrawiam i życzę udanego urlopowania się:) Ps. Ja wakacje dopiero w październiku ale za to już z mężem hehe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja wprost nienawidzę tych kosmetyków z serii planet SPA jedyne co jestem w miarę możliwości używać to masło do ciała i peeling ale tylko na nogi bo mam totalne uczulenie na ten ich zapach :) Oczywiście do działania się nie przyczepiam ale jednak wolę słodkie zapachy bądź w ogóle nie pachnące kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z serii planet spa miałam tylko maseczki do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie niestety kosmetyki z Avonu słabo się sprawdzają albo uczulają dlatego staram się omijać szerokim łukiem. Gdyby nie to to z chęcią bym wypróbowała bo wiele dobrego słyszałam na temat tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  8. mam maseczke z tej linii, rzadko jej uzywam zapominam.

    OdpowiedzUsuń
  9. mialam z the serii maseczke,ale meczylam ja strasznie dlugo ;) x x x

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z tej serii za to miałam maskę do włosów, a obecnie używam masła do ciała ;) Z obu byłam zadowolona, chociaż ze względu na zapach nie kupię więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również uważam, że Planet Spa to jedyna godna uwagi propozycja z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Planet Spa to według mnie najlepsza pielęgnacyjna seria AVON. Można ją na promocjach dostać za stosunkowo niewielkie pieniądze.

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Miał do rąk i do stóp i nawet lubiłam, do dziś pamiętam ich specyficzny zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam tego kremu, ale moje rece nie sa jakos specjalnie wymagajace. ja z tej serii polubilam tropikalny krem do stop i lokci z maslem shea i kwasami aha.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!