Pat&Rub - EkoAmpułka 3 - czy serum do cery naczynkowej spełniło swoje zadanie?

Ten ekokosmetyk kupiłam w połowie marca, kiedy to w Sephorze były Dni VIP -20%. Myślałam nad nim dość długo, bo jednak wydać ponad 100 zł na kosmetyk do pielęgnacji, który może okazać się bublem - no to jednak nie jest coś fajnego. Postanowiłam jednak wypróbować i jako że w najbliższym tygodniu skończy mi się to serum, postanowiłam je zrecenzować.





Pat&Rub, EkoAmpułka 3


Cena i pojemność: 139 zł/30 ml
Dostępność: sklep internetowy Pat&Rub, Sephora


Opis producenta i skład:



Ampułka z serum umieszczona jest w matowym kartonik, na którym są wszelkie informacje odnośnie użytych składników, a w środku jest opisana cała idea kosmetyków Pat&Rub. Podoba mi się ta ekologia ;)
Samo serum zamknięte jest w buteleczce z matowego szkła. Do aplikacji służy szklana pipetka, która nabiera ilość kosmetyku potrzebną do jednego użycia. Naklejka się nie odkleiła, napisy nie starły, buteleczka w czasie używania dalej wygląda równie elegancko jak wtedy, kiedy wyjęłam ją z kartonika. Plusem jest to, że naklejka nie okala całej buteleczki, więc widać, ile kosmetyku jeszcze zostało.


EkoAmpułka ma żółty kolor i lekką, aksamitną konsystencję, dzięki której szybko się wchłania i nie zostawia tłustej, czy lepkiej warstwy na skórze. Zapach określiłabym jako lekko ziołowy - szkoda, że mimo zawartości ekstraktu z róży damasceńskiej, nie ma krzty zapachu różanego. 


Moja skóra jest płytko unaczyniona, więc rumieńce, mimo swojej "urody" nie są moim ulubionym towarzyszem.
Serum stosowałam początkowo uderzeniowo - rano i wieczorem, po około tygodniu zaczęłam widzieć pierwsze efekty. Rumieńce stały się dużo bledsze, a skóra pojaśniała. Po około miesiącu stosowania kosmetyku nastąpiło "załamanie"  i nie widziałam takich dobrych efektów jak początkowo.  Zaczęłam  używać EkoAmpułkę raz dziennie - wieczorem, po demakijażu i ztonizowaniu skóry.  Poprawa znów nastąpiła praktycznie po kilku dniach - rumieńce zaczęły przyjmować drogocenne składniki serum i stały się bledsze. 

Teraz,  po praktycznie 3 miesiącach używania stwierdzam, że EkoAmpułka bardzo dobrze działa na moją skórę, która stała się uspokojona, rumieńce zmniejszone,  a twarz wygląda rano na wypoczętą i promienną. 
Serum nie spowodowało podrażnienia,  nie zadziałało komendogennie. Dobre współpracowało z kremami, nie zauważyłam rolowania czy złuszczania się połączenia kremu z serum. 
Nałożone pod maseczkę do cery naczynkowej wzmacniało efekty. 

Na pewno kupię ten kosmetyk ponownie, jednak cena jest trochę za wysoka, więc poczekam na kolejne dni VIP lub będę kontrolować promocje w sklepie internetowym Pat&Rub.

Jakie Wy miałyście doświadczenia z marką Pat & Rub? 
Myślę nad kupnem peelingu do ust oraz kremu do rąk, ale to w przyszłości - projekt denko ciągle trwa,  chociaż zakupy też mnie nie ominęły - w końcu dotarło do mnie zamówienie z Yves Rocher,  ale o tym później :)

Poniżej możecie przeczytać o filozofii Pat & Rub. 

18 komentarzy:

  1. Właśnie dzisiaj na blogu znalazł się w moich zużyciach kosmetycznych :D
    Ogólnie jak Ty byłam z niego bardzo zadowolona, ale nie wiem, czy zakupię go ponownie, bo mi się zepsuł przed upływem daty ważności... Zrobił się rudy :o i śmierdzący :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi serum na dniach się skończy, nie zmieniło konsystencji, zapachu czy swoich właściwości. Szkoda, że Tobie się zepsuło :(

      Usuń
  2. zrobiłaś tak dobrze zdjęcia że od razu zakochałam się w tej ampułce.
    Szkoda, że cena jest tak wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Cena rzeczywiście wysoka. Ja zapłaciłam za nie w promocji -20% 111 zł i myślę, że cena 100 zł była by adekwatna do jakości :)

      Usuń
  3. U mnie się nie sprawdziło a dododatkowo zbiła mi się nakrętka. Ale jak widać czasami działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak pisałaś o tym. Nakrętka mi się nie zepsuła, pipetka też. U mnie zadziałało stosowane raz dziennie :)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam nic z tej firmy. Fajnie jest poczytać o czymś nowym, aczkolwiek nie jest to produkt do mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja też lubię poznawać nowe produkty, zwłaszcza te pozytywnie opiniowane, bo zawsze mogę je polecić znajomym :)

      Usuń
  5. no cena dość wysoka chociaż produkt ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena wysoka, ale produkt dobry i opakowanie eleganckie :)

      Usuń
  6. Niestety nie miałam i szczerze raczej na dzień dzisiejszy cena jak dla mnie za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie cena też była wysoka, ale myślę, że warto było wypróbować :)

      Usuń
  7. Produkt dobry,szkoda tylko,że cena jest taka,no ale ja tam zawszę wolę więcej zapłacić i mieć pewność,że coś jest porządne :D A opakowanie jest cudne ;D Miłego wieczoru,zapraszam też do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że niekiedy lepiej wydać więcej i mieć kosmetyk, który działa :)

      Usuń
  8. nigdy nie myślałam o swojej cerze jak o naczynkowej, ale od niedawna zaczęło do mnie docierać, ze chyba właśnie taką mam - bardzo się czerwienię i co ciekawe, często jeden policzek ma czerwone plamy, a drugi nie (zawsze ten sam) :) ciekawe, skąd taka dziwna asymetria, w każdym razie czas włączyć do mojej pielęgnacji kosmetyki do cery naczynkowej... bardzo mnie zachęciłaś do wypróbowania tego serum, tylko faktycznie cena troszkę odstrasza na razie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo spróbuj maseczek do twarzy i kremów :) Od siebie mogę polecić Ziaja Med i Ruboril Exxpert S :)

      Usuń
  9. Coś idealnego dla mojej mamy, w chwili przypływu gotówki chyba sprawię jej przyjemność takim podarkiem. :)

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Mam nadzieję, że Twojej Mamie również przypadnie to serum do gustu :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!