Nuxe, Serum Creme Fraiche de Beaute. 24-godzinne serum nawilżająco-energetyzujące.

Ponad miesiąc temu nawiązałam współpracę  z internetową apteką i-apteka.pl. Do przetestowania dostałam kosmetyk francuskiej marki Nuxe. Z Nuxe spotkałam się kilka lat temu, miałam próbki kilku kremów i byłam zadowolona. Do testów serum zabrałam się z wielką chęcią. Czy kosmetyk okazał się dobry?

Nuxe, Serum Creme Fraiche de Beaute.
24-godzinne serum nawilżająco-energetyzujące.

  

Cena i pojemność - 88,49 zł/30 ml
Dostępność - i-apteka.pl



Opis producenta:

"Nuxe Serum Creme Fraiche De Beaute, to całodobowe serum nawilżające i kojące z mleczkiem roślinnym i białymi kwiatami. Idealne do pielęgnacji skóry twarzy i okolic oczu, dla każdego rodzaju skóry wrażliwej. Zawiera 94,1% składników pochodzenia naturalnego

Skład:
8 mleczek roślinnych, sok z aloesu, Soliród, kwas hialuronowy naturalnego pochodzenia, białe kwiaty migdałowca i pomarańczy. Zawiera 94,1% składników pochodzenia naturalnego

Działanie:
Nuxe Serum Creme Fraiche De Beaute, to delikatne Serum na bazie 8 mleczek roślinnych, aloesu i płatków delikatnych kwiatów, które sprosta pielęgnacji nawet najbardziej wrażliwej i czułej skóry. Preparat skutecznie zapobiega utracie wody przez naskórek oraz dogłębnie nawilża - aż do 24 godzin! Ponadto preparat koi zaczerwienienia skórne oraz przywraca komfort skórze wrażliwej. Po zastosowaniu preparatu, skóra staje się odświeżona, napięta i dobrze wypielęgnowana. Serum nie zatyka porów, nie wywołuje alergii oraz nie zawiera substancji podrażniających.
"


Kosmetyk zamknięty w szklanej buteleczce z pompką, która odpowiednio dozuje zawartość, nie zacina się i nie psuje. Jedno naciśnięcie pompki wystarcza na twarz, drugie na szyję. Plusem jest to, że nakrętkę można odkręcić i sprawdzić, ile jest jeszcze kosmetyku w środku. Sama pompka ma funkcję blokady - po przekręceniu zgodnie z umieszczonymi na niej strzałeczkami, ryzyko samowolnego naciśnięcia i wycieku zawartości są bardzo minimalne. 
Rurka, która doprowadza zawartość do pompki jest trochę za krótka i około pół centymetra zostało na dnie.

Serum ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, ale chwilę po nałożeniu pozostawia lekko lepką warstwę, która nie każdej może pasować. Mi nie przeszkadza, bo aplikuję serum pod krem na dzień (borówkowy Pure Nature z Orfilame) i dobrze z nim współgra. Nie powoduje jego gorszej aplikacji, rolowania czy mazania na skórze. 
Zapach mogę określić jako ziołowo-herbaciany. Jestem przyzwyczajona do ziołowych nut, więc ta mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - rzeczywiście energetyzuje i działa orzeźwiająco.
      

Z racji tego, że mam suchą skórę, serum nakładała, na dzień pod krem. Kilka razy zastosowałam je samodzielnie, jednak nawilżenie nie było tak mocne jak w przypadku duetu z kremem.
Nie mniej jednak skóra była nawilżona, ale raczej nie tak długo jak obiecuje producent. Przez cały dzień na pewno nie czułam ściągnięcia skóry, nawet po wieczornym demakijażu i zmyciu twarzy wodą. 
Skóra po zastosowaniu była gładka, ale nie zauważyłam spektakularnego zmniejszenia i spłycenia zmarszczek. Może jakbym używała go wieczorem (wtedy stosuję Eko-ampułkę Pat&Rub), to efekt byłby dużo lepszy. Zaczerwienienia i rumieńce stały się mniejsze, a cała twarz wyglądała bardzo promiennie i świeżo.
Kosmetyk mnie nie podrażnił, nie spowodował zapchania czy ściągnięcia skóry. Nie zauważyłam również zwiększonego przetłuszczania czy przeciwnie - wysuszenia skóry.

Minusem jest wydajność - używałam produktu codziennie rano - pompka na twarz i pompka na szyję - serum starczyło mi na 1,5 miesiąca. 

Mimo niskiej wydajności jestem zadowolona z efektów. Najbardziej podobał mi się ten świeży wygląd mojej skóry, kiedy po kilku pobudkach w nocy nie wyglądałam na zbytnio wypoczętą.


  
 Dziękuję Panu Aleksandrowi i aptece internetowej i-apteka.pl za otrzymanie kosmetyku do testowania. Możliwość wypróbowania nie wpływa jednak na moją ocenę i całkowitą recenzję produktu.

4 komentarze:

  1. Gratuluję współpracy :) energetyzujący by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Używalam tego serum całkiem niedawno. Tak mnie po nim wysypało, że szybko poszlo w świat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że wydajność nie jest aż taka zła! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Półtora miesiąca...faktycznie szalu nie ma ale zawsze warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!