Eveline, Total Action 8w1, Skoncentrowana odżywka do paznokci.

Ta odżywka wzbudza wiele kontrowersji, a co za tym idzie - opinie są podzielone.
U jednych sieje spustoszenie na paznokciach, powoduje negatywne skutki, które muszą często być skonsultowane ze specjalistą. Drugie znów zadowolone z jej działania serdecznie polecają innym.

Ja, na szczęście, należę do tej drugiej grupy - u mnie póki co, nie spowodowała negatywnych skutków, ale być może dlatego, że nie stosuję jej zgodnie z zaleceniami producenta.

Eveline, Total Action 8w1, Skoncentrowana odżywka do paznokci.




 Cena i pojemność: 10 zł/12 ml
Dostępność: drogerie, Biedronka


Opis producenta i skład:


Odżywkę kupiłam w Biedronce. Była dołączona do zestawu dwóch innych kosmetyków (pudru prasowanego i tuszu do rzęs), za cały zestaw zapłaciłam 20 zł, więc był to opłacalny zakup.
Preparat normalnie zapakowany jest w kartonik, na którym jest skład, opis działania oraz przeznaczenie. W moim przypadku skład i opis działania był na zbiorczym opakowaniu.

Sama odżywka zamknięta jest w kwadratowej, szklanej buteleczce. Pędzelek na odpowiednią długość, włosie dobrze pokrywa płytkę, odpowiednio się ugina i nie rozcapierza mocno, dzięki czemu pomalowanie skórek jest trudniejsze. Tym lepiej dla nich, ale o tym później. 

Konsystencja jest dość rzadka, ale nie lejąca - łatwo i szybko nałożyć odżywkę na paznokcie. Mimo swojego lekkiego białego koloru nie zostawia widocznej białej powłoki na płytce, bardziej delikatna, lekko rozjaśniająca poświata.
Zapach jest bardzo duszący i drażniący przez formaldehyd w składzie

 
Odżywkę używałam początkowo w następujący sposób  - 1. dzień pierwsza warstwa, 2. dzień druga warstwa, 3. dzień warstwa, 4 dnia zmywałam całość i robiłam dwa dni przerwy. Potem zmieniłam trochę taktykę nakładania i zazwyczaj stosowałam dwie warstwy na 3 dni plus lakier kolorowy, po trzech dniach zmywałam całość i robiłam dwa dni przerwy. Teraz stosuję ją zamiennie z odżywką Wibo, którą mam w projekcie denko.

Jedyny minus używania to lekko suche skórki. Codziennie wmasowuję w nie dużą ilość kremu, więc na bieżąco staram się zapobiegać temu problemowi. Nie mniej jednak należy pamiętać o dobrej i mocnej pielęgnacji, bo inaczej paznokcie staną się  piękne i gotowe do manikiuru, a skórki tylko zniweczą wysiłki.

Paznokcie w trakcie stosowania tego preparatu stały się bardziej trwałe i wytrzymałe na mechaniczne uszkodzenia. Nie mam już problemu z łamiącymi się bokami i rogami paznokci, a cała płytka jest widocznie wzmocniona
Długość jaką osiągnęłam jest zadowalająca - mogę rzec, że paznokcie rosną jak szalone.
Odżywka nadaje się jako baza pod kolorowe lakiery, ale również jako samodzielna emalia. Lakier kolorowy nie barwi płytki, a i baza przedłuża jego trwałość o około dzień.

Tak aktualnie wyglądają moje paznokcie. Oprócz odżywek nie stosowałam żadnych suplementów wzmacniających.


  Nie będę jej polecać, nie będę Wam odradzać jej zakupu. 
Myślę, że moja opinia może tylko pokazać,  co można osiągnąć dzięki tej odżywce. Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo,  że u którejś z Was,  która to nie używała tego kosmetyku,  wywoła on nieprzyjemne skutki w postaci chorób paznokci, ale myślę, że jak człowiek spróbuje to się nie przekona.
Jeżeli planujecie zakup odżywek z Nail Tek, to muszę nadmienić,  że w nich też znajduje się formaldehyd. 

Nie będę pytać o negatywne skutki używania tej odżywki,  bo o nich mogę przeczytać na blogach. Jakie pozytywne działanie zaobserwowałyście w trakcie stosowania Eveline 8 w 1?

Przepraszam, że ostatnio dodaję mniej wpisów, ale nie mam ostatnio zbytnio czasu na blog, jest majówka, więc przyjechali do nas moi rodzice i aktywnie spędzamy czas. Wieczorem marzę tylko o łóżku i śnie :D No i blogger mnie zawodzi, bo czas wrzucania zdjęć jest tragiczny - do tej notki włączyłam przesyłanie zdjęć, umyłam włosy, nałożyłam maseczki i jeszcze musiałam czekać. Nie wiem czy to tylko w moim przypadku tak jest, czy Wy też macie taki problem? 

20 komentarzy:

  1. Z eveline miałam diamentową i bardzo ją chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś jej używałam, ale okropnie wysuszyła mi paznokcie. Zdecydowanie jej nie polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety nie jestem w gronie osób zadowolonych :(

    OdpowiedzUsuń
  4. masz piękne paznokcie :)
    ja mam diamentową i (odpukać ;)) dobrze się spisuję, więc jestem z niej bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie szału nie było podczas stosowania, ale tragedii też nie ;) chyba jako jedyna jestem po środku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ją bardzo lubię :) używam czasem pod lakier i spisuje się bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używałam i lubię :) ale mam w miarę mocne paznokcie,a używałam jej z glową :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki niej mam długie paznokcie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. moje paznokcie ją tolerują, nie używam jej non-stop ;) Miałam teraz 3miesięczną przerwę, natomiast jutro wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też tak mam ze zdjęciami! Chyba blogger ma jakiś problem ze sobą...
    A co do odżywki - ja zapuściłam paznokcie na diamentowej. Masz piękny kształt płytki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje pazurki wyglądają świetnie! :) ja długo stosowałam tę odżywkę, zużyłam jakieś 1,5 buteleczki i mam miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi przesuszyła i zniszczyła paznokcie ;c i to był minus moich co prawda później długich szponów, ale za taka cen to nie wrócę do tego produktu, wole mieć zdrowe paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele czytałam o tej odżywce ale chyba nadal pozostanę przy moim faworycie - serum z witaminą C z Wibo

    OdpowiedzUsuń
  14. ja używałam SOS dla kruchych i łamliwych paznokci i bardzo mi pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam jej i ciężko mi się wypowiedzieć, fajnie, ze u ciebie się sprawdza, bo efekty widoczne
    odpoczywaj, po to jest majówka
    u mnie ok ze zdjęciami

    OdpowiedzUsuń
  16. właśnie jestem w połowie buteleczki tej odżywki... i jak do tej pory wielkich efektów niestety nie widać ...zastanawiam się nad NailTekiem...

    OdpowiedzUsuń
  17. Używam tej odżywki i u mnie się sprawdza.
    Ostatnio oglądałam program, w którym dermatolog mówił, że formaldehyd w odżywkach ma za zadanie zmusić paznokieć do obrony. Nie powiem, że wychwalał takie odżywki, ale też nie ganił tak, jak to robią dziewczyny na blogach. Myślę, że to jest bardzo indywidualna kwestia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!