Eveline, Magia Orchidei, Bioenergetyzujący roll-on pod oczy.

Roll-on to najmniej lubiana przeze mnie forma aplikacji kosmetyku. Na Na szczęście była, bo zdanie zmieniłam po miesiącu stosowania Eveline.

Polubiłam się z tym kosmetykiem i czas,  abym Wam go przybliżyła.

Eveline,  Magia orchidei,  Bioenergetyzujący chłodzący żel pod oczy.





Cena i pojemność: ok. 10 zł /15 ml.
Dostępność: Biedronka,  drogerie


Opis producenta i skład :




 Roll-on znajduje się w kartoniku, na którym są wszelkie informacje o tym jak działa kosmetyk, i jakie zostały użyte składniki.

Kształt "buteleczki" to biały, plastikowy, dość długi walec ze złotą nakrętką. Napisy z naklejek się zdzierają przy mocniejszym zarysowaniu, np. paznokciami czy jak w moim przypadku ząbkami synka (roll-on kiedyś spadł mi na podłogę, synek był szybszy od mamy i chwycił go w swoje rączki, a potem "posmakował"). 
Metalowa kulka dobrze się obraca, choć kilka razy się zacięła i nie chciała wypuścić żelu na zewnątrz. Musiałam ją wyjąć, oczyścić z żelu tak jak zagłębienie w plastikowej nakładce i po chwili znów wszystko działało jak trzeba. 
Plus, że nakrętka ma płaską górę i można opakowanie postawić "na głowie" - przydatne przy końcówce żelu.

Sam żel jest bezbarwny i bezzapachowy. Jak nazwa wskazuje - konsystencja jest żelowa i lekka - szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy i korektor się na nim nie roluje, nie zbiera w zmarszczkach i nie ściera szybciej niż normalnie.

Bardzo podoba mi się efekt chłodzenia skóry - w połączeniu z chłodem metalowej kulki naprawdę czuć zimno na skórze pod oczami, ale nie jest ono nieprzyjemne i zbyt mocne. 


Mam wrażenie, że kulka pomaga wygładzać pierwsze zmarszczki - rozmasowuje skórę i lekko ją napina. Co do likwidacji obrzęków to tu jest troszeczkę gorzej. Będąc mamą mam do nich tendencje, tak jak do cieni po nieprzespanej nocy spowodowanej ząbkowaniem synka.
Obrzęki są minimalnie zmniejszone dzięki masowaniu kulką, ale cienie, niestety, dalej są jak były.    
 Skóra po użyciu roll-on-u jest delikatnie nawilżona (na dzień stosuję go w zestawieniu Vichy Liftactiv Serum 10 oczy i rzęsy, a na noc stosowałam z kremem pod oczy Ziaja Calma - oba zestawy dawały idealnie nawilżoną skórę).
Nie zauważyłam podrażnienia, wysuszenia skóry czy innych nieprzyjemnych doznań.
Żel siłą rzeczy trudno wprowadzić do oka, ale jeżeli już się tam dostanie, to piecze i pojawia się łzawienie - wtedy lepiej przemyć oko.

Żel jest bardzo, bardzo wydajny - stosuję go od początku grudnia (grudzień - raz dziennie styczeń i luty dwa razy dziennie, marzec i kwiecień raz dziennie) i jeszcze mam około 1/3 opakowania - tak to już jest z roll-onami :D

Podsumowując jestem zadowolona efektów używania tego żelu, mimo że obrzęki zmniejsza nie w takim stopniu jakbym chciała oraz nie likwiduje cieni (kto ma tendencje do dużych cieni, to raczej żaden kosmetyk ich nie usunie, przynajmniej ja się jeszcze z takim nie spotkałam). Podoba mi się efekt chłodzenia i to delikatne rozmasowywanie zmarszczek mimicznych.

Mam jeszcze drugi roll-on kojąco-chłodzący z Delia Cosmetics. Cały czas czekam, aż wykończę ten z Eveline, bo jestem ciekawa czy sprawdzi się równie dobrze co Eveline czy może będzie lepszy.

Jeżeli lubicie taką formę aplikacji jaką jest roll-on to polecam wypróbować Eveline, a jeżeli miałyście to podzielcie się wrażeniami :)  

25 komentarzy:

  1. Ciekawy, chętnie wypróbowałabym go na sobie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam, ale jeszcze mam sporo mojego kremu pod oczy więc w nic nowego nie inwestuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja krem pod oczy używam na noc, roll-on na dzień :)

      Usuń
  3. nigdy nie używałam produktu tego typu, ale przed wakacjami chyba się skuszę - będzie to idealny kosmetyk na gorące dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato będzie świetny - chłodzenie w sam raz :)

      Usuń
  4. Ciekawa jestem tej kulki, choć osobiście też wolę kremy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kiedyś roll-ony nie pasowały, bo lubię konkretne nawilżenie. Teraz stosuję roll-on plus serum Vichy i uważam ten duet za świetny :)

      Usuń
  5. Chętnie go kupię jak wykończę mojego Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniera miała moja mama i była zadowolona :)

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze żadnego roll-ona ale na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować - po czasie stwierdzam, że to całkiem fajne produkty :)

      Usuń
  7. mialam takie cyko z garniera, robil sie jakis mega pomaranczowy,katastrofa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba są dwie wersje - zielona jest zwykła, a beżowa to z korektorem chyba.

      Usuń
  8. Czyli wnioskuję, że nie działa, bo w sumie każdy roll-on z metalową kulką chłodzi, a większość nawilża jak zwykły krem. W każdym razie mam podobny badziew z Rival de Loop, tylko ten spełnia jeszcze funkcję korektora. Ciężko znaleźć dobry kosmetyk tego typu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie ja jestem zadowolona z Eveline. Przez jego dużą wydajność jeszcze poczekam na następce Delię oliwkową. Tego RDL nie znam.

      Usuń
  9. miała jeden roll-on tej firmy i bardzo lubiłam, kulka super chłodzi

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja za to zgapię od Ciebie serum Eveline :)

      Usuń
  11. Ja zdecydowanie wolę zwykłe kremy :) Nie przepadam za takimi specyfikami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kremy lubię na noc, na dzień wolę coś lżejszego :)

      Usuń
  12. mialam roll -ona z garniera i strasznie podraznial mi oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama miała Garniera i była zadowolona :)

      Usuń
  13. Ciekawa jestem jak by się sprawował na moim wrażliwym oku:)? Dodaję do obserwowanych i liczę na to samo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!