Oriflame, Pure Nature, Kojący krem organiczny do twarzy z ekstraktem z borówki i lawendy.

Kolejny kosmetyk, który otrzymałam od Agi w ramach współpracy to niepozorny krem, który okazał się bardzo dobry. Aż sama jestem zaskoczona jego dobrą jakością.

Oriflame, Pure Nature, Kojący krem organiczny do twarzy z ekstraktem z jagody i lawendy.
(75 ml/25 zł)




 Opis producenta i skład


     Krem ma ładne, estetyczne opakowanie. Zdjęcie jagody i lawendy nawiązuje do zawartych ekstraktów z tych roślin. Zawartość zabezpieczona była sreberkiem.
Po jego zerwaniu moim oczom ukazał się krem o bardzo ładnej, lawendowej barwie, a zapach, który się uniósł początkowo mi się bardzo spodobał, bo przypominał jogurt jagodowy, ale z czasem używania bardziej czuję syrop na kaszel.
Krem dzięki swojej lekkiej konsystencji, szybko się wchłania, zostawia satynową powłoczkę i nie powoduje rolowania podkładu.


 Stosuję go na dzień i na noc - skóra po nałożeniu jest nawilżona i gładka dzięki masłu shea w składzie.
Widzę rozświetlenie i odżywienie bez tłustej i świecącej powłoczki.
Po aplikacji tego kremu znika ściągnięcie i napięcie skóry. 
Nie zauważyłam podrażnienia, efektu zapychania czy innych nieprzyjemnych efektów używania tego kremu.

Plusem jest wydajność - konsystencja lekka, ale jednocześnie na tylko zwarta, że potrzeba niewielkiej ilości aby nakremować całą twarz i szyję.

Skład nie jest zachwycający i nie jest taki "organiczny" - ekstrakty jak zwykle na szarym końcu po parfum, ale nadrabia masło shea i mocznik.
W kremie znajdują się równiez parabeny, ethylhexyl i acetylowana lanolina, które to działają komedogennie.
 
 Jedyne, co mi przeszkadza, to zapach - trochę zbyt mocny, nachalny i sztuczny.
Zadziwiające jest to, że dałam krem do powąchania kilku osobom i zdania były sprzeczne - mężowi pachnie cukierkami, bratowej i mamie jogurtem jagodowym, a mnie i bratu syropem na kaszel.

Nie mniej jednak krem jest godny polecenia dla osób ze suchą, ale nie bardzo suchą czy przesuszoną skórą. Nie wiem, jak sprawdzi się w przypadku skóry tłustej, ale myślę, że warto go wypróbować.

Dziękuję Adze, że wysłała mi ten kosmetyk i zapraszam na jej stronę
www.aga.oristart.pl  

Agnieszka Morgaś tel. 665525773
    

13 komentarzy:

  1. kolor ma śliczny :) nigdy nie miałam nic z oriflame i pewnie mieć nie będę

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam swoje sprawdzone kremy do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja obecnie używam go do pielęgnacji - nie chce się skończyć, a nowości w kolejce! No i mi zdecydowanie pachnie jogurtem jagodowym, właśnie przed zapach podchwycony u koleżanki postanowiłam go zakupić ;) Niestety pudełeczko szybko się brudzi i nie da się go nałożyć grubą, "maseczkową" warstwą, bo zaczyna się rolować.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie jestem przekonana do pielęgnacji z oriflame...sama nie wiem czemu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście jakoś mnie nie zaciekawił, a zapach mi nie odpowiada..

    OdpowiedzUsuń
  6. mam z tej serii płyn do mycia buzi i jest oki ♥ bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. moja siostra miała krem z tej serii z takim różowym wieczkiem nie pamiętam dokładnie ale wiem że bardzo dobrze się spisywał :)

    Obserwuje
    Zapraszam do mnie, Beata ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa opinia, kiedyś kusiły mnie ta seria Pure Nature. Niestety ja nie posiadam skóry suchej, raczej mieszaną i miejscami tłustą. Pewnie by się nie sprawdził choć czasem potrzebuję aplikacji czegoś do suchej skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo drogie jest ten krem :( Nie zachwycił mnie swoim przeciętnym składem.


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie kiedyś chciałam się na to skusić, ale mam tłustą skórę i nie wiedziałam jak zareaguje, więc zrezygnowałam. Może jednak warto? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hej super blog i fajne zdj. zapraszam do mnie jeśi zostawisz link pod ostatnim kom. i bd mnie obserwować chętnie się odwdzięczę ZAPRASZAM
    http://ikadaxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!