Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy.

O tym kosmetyku słyszałam dużo dobrego, ale zdarzyły się również opinie mówiące, że kompletnie nie działa.
Kiedy zobaczyłam, że na doz.pl ta odżywka jest dostępna, to czym prędzej ją kliknęłam.
 Właśnie skończyłam buteleczkę i mogę się wypowiedzieć na temat tego kosmetyku.

Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy



Cena i pojemność: 10 zł/100 ml
Dostępność: apteki stacjonarne/doz.pl


Opis producenta i skład:



Odżywkę dostajemy w kartoniku - osobiście podobają mi się bursztynowe akcenty nawiązujące do nazwy produktu jak i zawartości jantaru w składzie. Na kartoniku znajdują się informacje dotyczące przeznaczenia, działania oraz efektów jakie powinno się uzyskać po stosowaniu produktu. Dodatkowo się możemy dowiedzieć, że Jantar to ekoprodukt nie testowany na zwierzętach i zdobył Nagrodę Srebrnego Laura Małopolski.
Buteleczka przypomina mi typowe szklane opakowanie apteczne. 
Niezbyt podoba mi się sposób dozowania - kroplomierz taki jak w np. olejkach eterycznych. Nie było wygodnie mi go używać, więc zawartość przelałam do buteleczki z atomizerem - o wiele łatwiej było mi tę odżywkę stosować.
Myślę, że w przypadku kończenia się płynu ciężko byłoby wydostać resztki, bo rurka kroplomierza jest długa i nie złapała by cieczy.

Jantar ma płynną konsystencję, wszak to wcierka i jest koloru bursztynowego.  Zapach jest przyjemny, ziołowy, nienachalny. Nie zostaje na włosach ani skórze głowy.


Z wielką uwagą przestudiowałam opis producenta, jakie moje włosy mają się stać dzięki temu produktowi. 
Wcierkę stosowałam tak jak było napisane - 3 tygodnie, tydzi i dalej aż do skończenia opakowania.
Umyte i lekko wilgotne włosy dzieliłam na przedziałki i stopniowo pryskałam płyn na skórę głowy. Po spryskaniu całej głowy zabierałam się za masowania, a potem w ruch szedł magiczny masażer, który kupiłam ze skrzypem z Biedronki.

100 ml płynu starczyło mi na 4 tygodnie stosowania (3 tygodnie, przerwa i tydzień psikania).

Początkowo nie zauważyłam efektów, włosy wypadały w minimalnie mniejszej ilości. Jednak po tych 3 tygodniach zauważyłam dużo tzw. baby hair w miejscach gdzie tych włosów nie miałam, a mianowicie na zakolach, a "stare" włosy zaczęły wypadać w dużo mniejszej ilości.
Włosy rzeczywiście stały się mocniejsze i bardziej odżywione. Zauważyłam też, że są uniesione od nasady i rzadziej musiałam je myć, bo nawet 2-3 dnia wyglądały świeżo i ładnie. Nie mogę się wypowiedzieć odnośnie łagodzenia podrażnień, bo nie mam ani łupieżu, ani suchej skóry głowy, nie powstają mi tam również żadne wypryski i inne nieprzyjemności. Nie mniej jednak nie odczułam podrażnienia podczas stosowania Jantaru i nie spowodował wymienionych przeze mnie wyżej dolegliwości.

Po zużyciu opakowania mogę śmiało powiedzieć, że dołączam się do grupy zwolenniczek zadowolonych z tego produktu.  

Jeżeli nie miałyście styczności z tym kosmetykiem to chętnie polecam wypróbować.

Dorwałam przed chwilą w Stokrotce krem z melisą Eva Natura Zioła Polskie z dobrą datą przydatności za całe 4,25 zł :D

17 komentarzy:

  1. mój także nr 1 do włosków ♥ gratki kremu w szokującej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna pozytywna opinia na temat tej odżywki:) muszę w końcu się za nią rozejrzeć..

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie wlasnie od tej odzywki sie przetluszczaly :(

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie miałam, ale kupięęęę za jakiś czas
    póki co wcieram naftę, olejek łopianowy i jeszcze w drodze jest tonik.. ;)
    a głowa tylko jedna haha

    OdpowiedzUsuń
  5. mam na niego chrapkę, miło, że to kolejna opinia dobra

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie wcierka również się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy jej nie widziałam w sklepach...na wypadające włosy by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go i nasilał u mnie przetłuszczanie ;( ale ograniczył bardzo wypadanie i sporo bejbików po nim miałam i myślę, że powrócę do niego w wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja należe niestety do przeciwniczek :) zużylam dwie butelki i nie widzialam żadnych efektów, poza dużo szybszym przetłuszczaniem

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jednak ją wypróbuję. Więcej jest chyba opinii chwalących niż niezadowolonych...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam i bardzo jestem zadowolona. Opakowanie też uważam za mało funkcjonalne i też przelałam ją do opakowania z atomizerem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Może także się skuszę :)
    Może obserwujemy? Jeśli tak zapraszam do mnie
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie pierwsza kuracja - 3 tyg nic nie zrobiła. Zero efektów a tylko większe przetłuszczanie. Czas na kolejną serię. Chciaż podejrzewam że jeszcze trochę i zrezygnuję...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!