Marion, Natura Styl 623 Czekoladowy brąz

Farbuję włosy najczęściej na chłodne odcienie brązu.
Ostatnio używałam farby L'Oreal Casting Creme Gloss w odcieniu 412 Mroźne kakao - rezultaty farbowania mogliście zobaczyć tu.
Potem już stosowałam szampony koloryzujące Marion - odcienie 53 i 63.
Ostatni raz takim szamponem włosy koloryzowałam 24 grudnia, więc czas najwyższy na pogłębienie koloru.

Niedawno kupiłam kolejną farbę do przetestowania.

Marion, Natura Styl, Farba do włosów w odcieniu 623 Czekoladowy brąz


 
Zawartość opakowania: 
-farba w saszetce 40 ml
- utrwalacz w butelce z aplikatorem 40 ml
- rękawiczki
 Dostępność - drogerie Natura
Cena - 6 zł


Opis producenta i skład:


Tak wyglądają moje włosy w świetle dziennym

   
Kolor zrobił się blady, z rudymi refleksami, który widać w słońcu.

Sam proces przygotowania mieszanki jest bardzo prosty - zawartość saszetki z barwnikiem należy wycisnąć do butelki z utrwalaczem, dokładnie zmieszać i całość jest gotowa.
Mieszankę trzeba nałożyć na zwilżone włosy - ja spryskałam pasma atomizerem do kwiatów :D

Nałożenie farby również przebiega bez problemów - farba dobrze wypływa z aplikatora, jej konsystencja jest rzadka, ale nie spływa z włosów.
Jedno opakowanie starczyło na moje włosy za łopatki.


Mimo zawartego amoniaku, farba nie śmierdzi, nie ma uciążliwego zapachu.
 
Potem już pozostaje tylko czekać na efekty. Ja postanowiłam trzymać farbę 35 min - 30 min. jest zalecane, a dodatkowe 10 min. dla wzmocnienia koloru.

 Tak wyglądają włosy bezpośrednio po farbowaniu, umyciu ich szamponem (ja wybrałam Babydream), nałożeniu odżywki, która dołączana jest do farb Casting Creme Gloss i przeczesaniu grubym grzebieniem, a po prawej całkowicie suche.


Moje wrażenia po użyciu tej farby są jak najbardziej pozytywne - niska cena, łatwość użycia i efekty jakie osiągnęłam kolorem 623 Czekoladowy brąz dają dowód, że tańsze koloryzatory włosów są też dobrej jakości.

Od czasu farbowania włosy myłam trzy razy. Barwnik dalej się wypłukuje, ale z każdym "praniem" coraz mniej.
Włosy zachowują dużą świeżość - na upartego mogłabym je myć co trzy dni, a nie co dwa jak to zwykle robię.
Włosy nie są suche, sianowate czy w gorszym stanie - są miłe w dotyku, nie puszą się i są gładkie.
Nie zauważyłam zwiększonego wypadania włosów - standardowo kilkanaście włosów podczas czesania czy mycia się znajdzie.

Na pewno jeszcze nie raz się skuszę na farby Marion Natura Style. Myślę, że porzucę póki co Casting Creme Gloss, bo znalazłam dobrą farbę, która kosztuje trzy razy mniej niż L'Oreal.    

25 komentarzy:

  1. wygląda tak ciemno, podchodzi nawet pod czerń, mi się podoba, pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich włosach każdy ciemny brąz wychodzi jak czarny. Musiałabym kupować jasne i średnie brązy.

      Usuń
  2. ładny, ciemny kolor wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. PIĘKNE masz te włoski :) ja do farb Marionu jestem tak zrażona po piance że już im podziękuję ;) ale u Ciebie wyszło bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam z ciekawości i się opłacało :) Dziękuję za komplement :)

      Usuń
  4. Coś mi się w nim nie podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor wyszedł bardzo ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) widać, że farba dobrze kryje :)

      Usuń
  6. całkiem dobrze, nie miałam jeszcze farb tej firmy, z 10 lat temu miałam szamponetki były ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponetki ostatnio używałam i byłam zadowolona. Z farby też jestem :)

      Usuń
  7. Masz piękne włosy, kolor wyszedł świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dobra jest ta farba :)

      Usuń
  8. Rzeczywiście super wyszła ta koloryzacja- bardzo ładny kolor udało Ci się uzyskać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładny ten kolorek -swietnie wygladasz:)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor idealny :) uwielbiam czekoladowy brąz, szczególnie za to - jak wygląda w słońcu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W słońcu pięknie wychodzą refleksy :)

      Usuń
  11. efekt końcowy bardzo fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włosy masz :) kolor też wyszedł śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny kolor, chyba się skuszę. Spłukała Ci się całkiem ta farba, czy nie do końca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostały rude pasemka po tym kolorze :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!