L'Occitane - Werbena, Żel pod prysznic oraz Krem do rąk z masłem shea.

Pierwsze mini recenzje przetestowanych miniatur od L'Occitane.




Na blogach mogliście przeczytać skrajne zdania dotyczące współpracy oraz samych kosmetyków, które zostały wysłane do wypróbowania i zrecenzowania.

Moim zdaniem miniaturki mają odpowiednią pojemność do zapoznania się i wystawienia krótkich recenzji na ich temat.
Oczywiście pojawiły się głosy, że marka  L'Occitane mogła się bardziej postarać i wysłać jeden, ale pełnowymiarowy produkt.
Ja jestem zadowolona z tego, co otrzymałam, z pojemności a także z formy opakowania.
Mniej z samego kontaktu - szkoda, że Pan Marcin pisze jakby z doskoku oraz sposobu przesyłki - niestety, po paczkę musiałam drałować na pocztę, co wiadomo, do najmilszych wypraw nie należy.

Zapraszam jednak do zapoznania się z moimi wrażeniami po używaniu dwóch kosmetyków - żelu pod prysznic oraz kremu do rąk.

 
L'Occitane, Verbena - Żel pod prysznic.
250 ml/59 zł (50 ml)


Zapach jest bardzo orzeźwiający, cytrusowo-ziołowy. Żel ma lekko gęstą konsystencję, ale dobrze się go aplikuje na myjkę czy bezpośrednio na ciało. Nie pieni się zbyt mocno i jest średnio wydajny - 50 ml starczyło mi na dwie kąpiele.

 

Po umyciu ciała tym żelem czuję, że skóra jest oczyszczona. Nie zauważyłam podrażnienia. Kosmetyk nie wysuszy mocno skóry, ale również nie zostawia na skórze nawilżającej powłoczki.

Moim zdaniem to zwykły żel pod prysznic, wyróżnia się jedynie zapachem.
Nie kupię ponownie, bo za cenę 60 zł mam dwa żele z granatem Pharmatheiss Cosmetics, który to zarówno myje, jak i nawilża skórę w kąpieli.


L'Occitane, Masło shea, Krem do rąk z 20 % masła shea.
30 ml/29,90 zł; 150 ml/90 zł (10 ml)



Krem ma bardzo zbitą konsystencję, przez co dużo trudniej go wycisnąć z tubki.
Mimo porządnej gęstości świetnie się rozprowadza na skórze dłoni. Szybko się wchłania praktycznie do matu. Nie zostawia tłustej warstwy ani wrażenia lepkich rąk.
Potrzeba dosłownie niewielkiej ilości aby nakremować dłonie, co podkreśla jego wydajność. Tubka 10 ml starczyła mi na prawie dwa tygodnie codziennej, wieczornej aplikacji.
Kosmetyk nie ma wyczuwalnego, mocnego zapachu. Osobiście pachnie mi jakimś pielęgnacyjnym kremem dla dzieci


Jestem zaskoczona efektami po użyciu tego kremu. Skóra jest przede wszystkim nawilżona i to porządnie. Dodatkowo dłonie są gładkie i przyjemne w dotyku.
Wszelkie podrażnienia są złagodzone, przesuszenia znikają, skórki zmiękczone.
Co ważne - nie trwa to do umycia rąk, ale także po tej czynności.
Zauważyłam lekkie rozświetlenie skóry dłoni.

Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie tego kremu i polecę go mamie :) 

Kolejny post będzie dotyczył miniatur kremu do twarz, mydła oraz wody toaletowej.
Krem chcę wykorzystać cały aby, mimo małej pojemności, w miarę możliwości go poznać.

Co Wy sądzicie na temat tych kosmetyków?
Czy lubicie kremy do rąk L'Occitane, a może wolicie ich żele pod prysznic? 

32 komentarze:

  1. oj...jak ja bym chciała przetestować te produkty :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że do Ciebie nie napisali :/

      Usuń
  2. Właśnie zopiniowałam jego zawartość na łamach bloga. Najbardziej przypadła mi do gustu miniaturowa woda toaletowa, inne produkty już niestety mniej. Wrażenia odnośnie żelu pod prysznic mamy podobne- zdecydowanie nie jest wart swoich pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie woda nie podpasowała, bo jest krótkotrwała. Najbardziej zadowolona jestem z kremu do rąk :)

      Usuń
  3. a mi te kremy do rąk wcale się nie wydają takie super:) mam trzy i generalnie powoli utwierdzam się, że są totalnie nie warte swojej ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co jestem zadowolona z wersji z masłem shea :)

      Usuń
  4. Ciekawe kosmetyki:) chętnie wypróbowałabym ten kremik do rąk..

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nic z L'Occitane nie miałam choć zapowiadają się świetnie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też wolałabym wypróbować kilka mniejszych kosmetyków i wybrać ten odpowiedni po który na pewno wrócę niż jeden pełnowartościowy nie koniecznie trafiony w mój gust!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jakbym dostała żel, to jeszcze jeszcze, ale zawiedziona jestem np. wodą toaletową, gdzie myślałam, że będzie dużo dużo trwalsza, a niestety nie jest.

      Usuń
  7. Krem do rąk jest bardzo fajny i przez miniaturkę skusiłam się, aż na trzy od Loccitane :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z wczorajszej promocji :D Ja na razie stopuję z kremami, bo mam ich 4 sztuki do wykorzystania, ale na pewno kupię pełnowymiarową tubkę :)

      Usuń
  8. ja używam teraz kremu do rąk z L'occitane o zapachu "magicznych liści" i jest wspaniały :) świetnie nawilża dłonie i pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa mnie zaintrygowała :) Musze wypróbować.

      Usuń
  9. słyszałam dużo dobrego o tych kremach do rąk, ale jeszcze nigdy ich nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze spotkanie z kremem do rąk tej firmy, ale na pewno nie ostatnie :)

      Usuń
  10. dla mnie to tez zwykły żel ładnie pachnący, a krem uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel ma ładny zapach, ale to wszystko. Jeszcze żeby zostawiał skórę nawilżoną, to byłoby dobrze. Krem za to jest super :)

      Usuń
  11. Chciałabym kiedys wypróbować ten krem do rąk. Mam nadzieję, że załapię się na jakąś fajną promocję, bo w normalnej cenie go raczej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj na stronie L'Occitane była chwilowa wyprzedaż i krem do rąk był po 15 zł :) Ja też czekam na promocję i na przypływ gotówki :)

      Usuń
  12. Chyba miałam kiedyś ten krem do rąk...

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też mam sporo mazideł to ciała i wiele na oku, które chciałabym przetestować, ale póki co wstrzymuję się z kupowaniem:P

    żelu jeszcze nie stosowałam, a kremik jest naprawdę fajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ban na zakupy żeli pod prysznic i balsamów do ciała.
      Ciekawa jestem Twojego zdania o tym żelu :)

      Usuń
  14. lubie ten krem z L'occitane jest swietny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie też się sprawdził :)

      Usuń
  15. jeśli chodzi o Poczte Polską to wszystko zależy od listonosza;)
    ja teraz mam bardzo fajnego i wszystko mi do domu przynosi, ale jeszcze kilka miesięcy temu też musiałam drałować na pocztę po większe przesyłki;/ poczta, z której odbieram takie paczki jest dosyć daleko, a mam inną dużo bliżej - nie wiem czemu mnie przypisano do tej dużo dalej oddalonej;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zazwyczaj wszystko przynosi oprócz właśnie takich paczek reklamowych, bo z Hipp czy z Bebilonu też musiałam iść na pocztę.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!