Czytamy, czytamy - "Pokolenie IKEA" Piotr C.

Tym postem rozpoczynam serię notek recenzujących książki.

Mam nadzieję, że ciekawią Was również takie posty - dajcie znać w komentarzach.

Pierwszą pozycją książkową, którą zrecenzuję jest, na Waszą prośbę

"Pokolenie IKEA" - Piotr C.

 
 
Książkę kupiłam na empik.com za 23 zł.

Ma ona miękką oprawę i 187 stron. Jest podzielona na 10 rozdziałów. Tekst wydrukowany jest większą czcionką, dzięki czemu czyta się go łatwo i szybko, mogę rzec, że zbyt szybko.

Myślałam, a bardziej miałam nadzieję, że główny bohater - "Czarny", który jest prawnikiem, opisał pracę w kancelarii, nakreśli sprawy, jakimi się zajmuje oraz pokaże weekendowe spotkania ze znajomymi.

Troszkę się przeliczyłam i troszkę zawiodłam.

Owszem, Czarny z wielką dokładnością i pokaźną ilością przekleństw, których nie powstydziłby się chłop spod budki z piwem, opisuje to, co się dzieje w kancelarii, w której jest zatrudniony, a także zabiera czytelników prosto do klubu, gdzie spędza weekendowe wieczory "łowiąc" panienkę na szybki numerek.
Gdzieniegdzie przeplatają się historie jego znajomych, którzy nie odbiegają poziomem życia od narratora.

Na końcu jako małe zadośćuczynienie po kilkudziesięciu stronach mało delikatnych opisów seksu i traktowania kobiet jak panny lekko idące przez życie, mamy sfinalizowanie wątku miłosnego, który dla czytelnika z wprawnym rozumem będzie juz znany od początku poznania Olgi - koleżanki Czarnego, współpracownicy z kancelarii. 

Niestety, zakończenia tego wątku brak, bo książka urywa się w najmniej spodziewanym momencie, a szkoda, bo chciałabym wiedzieć jakie są dalsze losy Czarnego i Olgi na wspólnym gruncie. Czy będą razem? Czy Czarny zrezygnuje z życia weekendowego czy może Olga, która również ma nieźle za uszami, czy ona też postanowi zostać monogamistką?

Podsumowując książkę - jestem niepocieszona brakiem zakończenia, a i opis zamieszczony na okładce rozmija się z zawartością książki.

Jeżeli szukacie pozycji, która z kolejną stroną będzie wciągać jeszcze bardziej, to możecie się zawieść.  

14 komentarzy:

  1. Ja chętnie będę czytała posty książkowe, bo czytać uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :) Na pewno będę zamieszczać więcej recenzji :)

      Usuń
  2. Podobają mi się takie posty, czekam na kolejne :)
    Szkoda, że opis książki znacząco rozmija się z jej treścią :/

    OdpowiedzUsuń
  3. książka zapowiadała się nieźle, ale po Twojej recenzji chyba po nią nie sięgnę - nie lubię kiedy coś się kończy w najlepszym momencie i wiem że nie ma szans na dalszą część historii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię tego i tu mnie książka zawiodła, zwłaszcza że właśnie nie ma dalszej części.

      Usuń
  4. zawartość książek nie brzmi dobrze... rozumiem, że nasze życie się zmienia i autorzy opisują coraz to nowsze "zachowania", ale literatura ma być "piękna"... nie sięgnę po nią na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opisu zapowiadała się dobrze, zawartość jednak różni się od opisu.

      Usuń
  5. Aniu, a właśnie miałam kupić... :( no nic poszukam innej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Harlana Cobena "Klinikę śmierci" - wczoraj skończyłam czytać i muszę powiedzieć, że jest świetna. Na pewno kupię więcej tytułów tego autora.

      Usuń
  6. Początkowy opis z okładki bardzo mnie zaintrygował ale po tym co opisałaś, rzeczywiście opis mija się z treścią a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda i to bardzo, a jeszcze ten brak zakończenia...

      Usuń
  7. bardzo chętnie będę czytać takie posty - uwielbiam czytać książki
    może brak zakończenia wynika z chęci napisania przez autora 2 części

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, chociaż nie jestem pewna, czy autor napisałby drugą część.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!