Włosowa pielęgnacja - aktualizacja # 2.

Pielęgnacja włosów. 
Temat rzeka z zakrętami :)
 
Pierwszy post, w którym zamieściłam kosmetyki ówcześnie wtedy używane znajdziecie TU

Tymczasem troszkę się zmieniły produkty, więc i czas na ich uaktualnienie.


Szampony


* Novoxidyl, Szampon zapobiegający wypadaniu włosów.
Dostałam go w ramach współpracy. W ostatnim czasie moje włosy znów zrobiły afront i stwierdziły, że lepiej im będzie poza moją głową, i sobie zaczęły wypadać. Przyczyniły się też do tego hormony powracające do czasu sprzed ciąży i porodu.
Szampon jest po prostu świetny. Rzeczywiście zapobiega wypadaniu włosów i, co ważne, przyspiesza porost nowych. Rezultaty zauważyłam już po 2 tygodniach stosowania, gdzie zamiast włosów na wannie i szczotce, zostały one na mojej głowie i dostały nowych braci - pełno mam tzw. baby hair :)  Pełna recenzja TU
* Joanna Naturia, Szampon do włosów suchych i zniszczonych Miód i cytryna.
Używałam kilka razy i muszę powiedzieć, że szampon pachnie jak Strepsils :D Jestem zaskoczona, że nie plącze włosów, są one miękkie i gładkie. Napiszę oczywiście pełną recenzję zestawu szampon i odżywka.
* Babydream, Szampon dla dzieci.
Ten szampon stosuję do zmywania olejów z włosów. Jest delikatny, więc nie zmywa pielęgnacyjnej strony olejowania. Plącze kosmyki i konieczna jest delikatność przy rozczesywaniu lub stosowanie odżywki. Doskonale nadaje się do mycia pędzli do makijażu.

Odżywki


 
* Pantene, Podkreślone cieniowanie.
Odżywkę tą dostałam kiedyś kiedyś w zestawie z szamponem do przetestowania. Moim zdaniem odżywka jest dobra. Włosy po jej użyciu są miękkie, delikatnie wygładzone i sypkie, nie ma problemu z ich rozczesywaniem.
* Joanna Naturia, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych Miód i cytryna.
Kupiłam ją do serii z szamponem. yłam jej kilka razy, ale mogę powiedzieć, ze to będzie moja ulubiona odżywka b/s do włosów. Na pewno napiszę osobną recenzję duetu Miód i cytryna :)
* Schwarzkopf, Gliss Kur - Intensywnie regenerująca odżywka do włosów zniszczonych.
Jeszcze jej nie miałam okazji używać. Jeżeli któraś używała i może coś o niej powiedzieć, to proszę o komentarz :)

Maski

 

* Malwa, Gloria,  Maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych.
Kupiłam ją żeby przekonać się o jej działaniu. Czytałam mocno skrajne opinie i przychylam się do tych, które mówią, że maseczka stosowana samodzielnie nie daje widocznych rezultatów, ale stosowana z olejami jest bardzo dobra.
Ja mieszam ją albo z oliwką Babydream i kapsułkami keratynowymi DermoGal lub z olejem kokosowym - w obu przypadkach efekt jest świetny. Włosy po takiej mieszance są mocno nawilżone, delikatne i gładkie jak lustro.
* L' biotica Biovax, Maseczka do włosów suchych i zniszczonych.
Myślałam, że maseczka będzie lepiej działać, bo opis producenta obiecuje dość dużo. Niestety, jest to druga maseczka Biovax, która mnie zawiodła. Nie jest zła, ale jednak dla potrzeb moich włosów to zbyt mało. Będzie jej osobna recenzja.

 Oleje


 
* Olej kokosowy.
Bardzo go lubię za zapach i działanie. Włosy są po nim błyszczące, miękkie i gładkie, jednak w zestawie z maską Gloria efekty są jeszcze lepsze - błysk jest jeszcze większy, a włosy są tak miękkie, że chce się je ciągle dotykać.
* Babydream, Oliwka dla dzieci.
 Lubię ją stosować samą lub wzbogacać odżywką keratynową Gal. Efekty działania po używaniu samodzielnie są zadowalające, nawet bardzo. Włosy są sypkie, wygładzone i delikatne.
* Gal, Odżywka keratynowa.
Kapsułki stosuję do wzbogacania powyższych olejów i czasem na końcówki - są one wtedy zabezpieczone przed czynnikami zewnętrznymi i nie plączą się.

 Wcierki


* Novoxidyl, Tonik przeciw wypadaniu włosów i wspomagający wzrost.
Tonik brzydko pachnie i przetłuszcza włosy, ale jego działanie w połączeniu z szamponem jest zaskakująco dobre. Widzę dużo nowych włosków, aktualnie siedzące na głowie tam zostają tam, gdzie być powinny. Recenzję zamieściłam w TEJ notce.

Suche szampony


* Isana, Suchy szampon
 To jest mój pierwszy suchy szampon i mogę powiedzieć śmiało, że jeżeli mi się skończy to na pewno nabędę kolejne opakowanie. Nie matowi mocno włosów, lekko podnosi je u nasady i nie plącze. Oczywiście jest to doraźny sposób na odświeżenie fryzury, ale naprawdę działający.
* Beauty Formulas, Suchy szampon
O nim nie mogę się wypowiedzieć pozytywnie, bo niestety włosy są przyklapnięte, sklejone i brzydko wyglądają. Nie polecam go, zwłaszcza że kosztuje prawie dwa razy tyle co Isana.
Będzie recenzja porównawcza obydwóch szamponów.

Termoochrona


* Marion, Mgiełka chroniąca włosy przed działaniem wysokiej temperatury.
Uwielbiam ją po prostu. Nieczęsto prostuję włosy, ale gdy już to robię to zawsze ją stosuję - najczęściej prostuję grzywkę i końcówki. Włosy są skutecznie zabezpieczone przed wysoką temperaturą, nie robią się sianowate czy matowe, a raczej lekko nawilżone.
* Isana. Spray zabezpieczający przed temperaturą.
Tego produktu nie polecam, bo nie działa - włosy są suche i matowe, nie zabezpieczone w żaden sposób przed działaniem wysokiej temperatury. W składzie sprayu na pierwszym miejscu jest alkohol.
Również będzie recenzja porównawcza tych kosmetyków.

Na zdjęciach brakuje ostatnio kupionych oleju ze słodkich migdałów oraz Kuracji jedwabnej Marion.
Oba produkty już miałam okazję zastosować i jestem zaskoczona ich świetnym działaniem - zwłaszcza jedwabiem Marion.

Napiszcie w komentarzach, czy używałyście kosmetyków, których ja używam. Czy się u Was sprawdziły? A może macie w danej kategorii swoich faworytów?

Pozdrawiam  

1 komentarz:

  1. ja z tej całej gromadki tylko próbowałam szampon Babydream i olej kokosowy do włosów. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!