Moja nowa miłość - woski Yankee Candle :)

Banalnie się zaczęło.
Od jednego.
Jednego małego, niepozornego wosku Yankee Candle.
Wosku Cherry Blossom.
 Wygrałam go w rozdaniu u Natury i piękna.

Tak mi się spodobał zapach, że postanowiłam zamówić kolejne - w Candle Room.
I kolejne w Mydlarni Hebe - korzystając z Dnia Darmowej Dostawy
I potem znów w Candle Room, bo z okazji Mikołajek była darmowa wysyłka. 

Obie firmy mogę serdecznie polecić - przesyłki doszły szybko, w kopertach bąbelkowych, chociaż zabrakło dodatkowego owinięcia w folię bąbelkową - te z Hebe były zawinięte w miękką cienką gąbeczkę. 

I tym sposobem mam ich aż 19 sztuk.
Świrnięta jestem, nie? ;)


Jak widać, woski przechowuję w pudełeczku, które dostałam wraz z serią Granatapfel.
Przydało się :D 



 A tak wygląda moja malutka kolekcja


Jako że teraz pora roku skłania do bardziej aromatycznych i słodkich zapachów, to kupiłam kilka. No dobra. Kilkanaście ;)


Od góry, od lewej strony:

Cinnamon Stick
Spiced Orange
Warm Spice
Christmas Cookie
Sugared Apple
Red Apple Wreath
Cranberry Chutney
Mandarin Cranberry
Apple & Pine Needle
Christmas Rose
Sparkling Snow
Cherries On Snow
Snow In Love    

Do tej pory jak widać, zapaliłam trzy woski.
Spiced Orange - najpierw czuć pięny aromat pomarańczy, takiej świątecznej, intensywnej, a potem delikatny zapach cynamonu i goździków.
Warm Spice - początkowo ten zapach w ogóle mi się nie spodobał w opakowaniu. Przepraszam za wyrażenie, ale śmierdział starą skarpetką :D Rozpuszczony daje całkowicie inny aromat - słodkości brązowego cukru i wanilii.
Apple & Pine Needle - ten zapach z jabłkiem ma mało wspólnego - na pierwszym planie czuć świerk, igiełki choinki, a dopiero gdzieś w głębi przebija delikatny zapach jabłka.  

Mam też zapachy lżejsze, na wiosenne i letnie dni

  
Cherry Blossom
Sparkling Lemon
Midnight Jasmine
Midsummer Night
Beach Walk

Jeszcze ich nie odpalałam - czekają na cieplejsze dni, chociaż nie powiem, kusi mnie Midsummer Night - pachnie męskimi perfumami ;)

Wciągnęłam w tą moją nową miłość moją mamę i jej zamówiłam na razie 3 woski.

Winter Wonderland - tego szkoda, że nie zamówiłam dla siebie.
Garden Hideway
Christmas Rose
  
Odłamię od jej wosków troszkę dla siebie, a z moich dla niej.

    
Mój sprzęt do olejków i wosków wygląda tak

  
Jego również wygrałam w rozdaniu u Natury i piękna.
 Zmieszałam woski Warm Spice z Spiced Orange - cudowny, słodki pomarańczowy zapach wypełnił dom :)

Rozgrzany, lejący się wosk, który chcę schować na potem, wlewam do małej, silikonowej formy na czekoladki/lód, którą kupiłam w Biedronce za ok. 5 zł.

Po wystygnięciu  chowam do woreczka strunowego.
Woski rozpakowane zawijam w folię spożywczą.

   

Tak się prezentują woski i akcesoria z nimi związane.

A Wy lubicie takie zapachowe gadżety - kadzidełka, olejki czy świeczki? 
 

40 komentarzy:

  1. ojej ile tego, bajer, muszą cudnie pachnieć
    fajny sposób z tą resztą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Resztki mieszam albo z olejkami, albo z kawałkami innych wosków, które się ukruszą, a są za małe na to, żeby je same roztopić :)

      Usuń
  2. genialny patent z ta foremką z biedry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz wstawiłam cały kominek do lodówki, ale jak chciałam wyjąć wosk, to lekko się skruszył. Przypomniałam sobie wtedy o foremce :D

      Usuń
  3. właśnie mnie zaraziłaś woskami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zaraziła Iwetto jak pokazała na swoim blogu swoje woski :)

      Usuń
  4. U mnie nie ma co zachowywać na później ,wypalony wosk, zaczyna nieprzyjemnie pachnieć. Woski są ok, ale chyba przerzucę się na świeczki bo nie ma z nimi takiego problemu. Śliczny kominek, nie wiesz gdzie można go kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dolewam albo troszkę olejku zapachowego albo dokładam resztki wosków, co mi się ukruszyły i same są za małe na rozpalenie :)
      Nie mam pojęcia, gdzie kupić ten kominek :)

      Usuń
  5. jaka kolekcja :O śliczny ten Twój kominek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała :) Też mi się podoba kominek :D

      Usuń
  6. Ale nakupowałaś :) Strasznie kuszą mnie te woski, ale ja nie lubie kupować przez internet. Poszukam najwyżej stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałabym powąchać, wybrać na żywo, ale nie wiem, gdzie mogłabym u mnie kupić te woski. Do Lecklerca mam daleko, a wiem, że tam mogłyby być.

      Usuń
  7. cudownie wyglądają- nie dziwię się że uzależniają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no Kochana - niezłą masz kolekcję! ja mam tylko 8 wosków i 1 olejek. polecam wosk soft blanket i home sweet home ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie były dostępne wtedy kiedy zamawiałam - chciałam właśnie Home sweet home :)

      Usuń
  9. Uwielbiam świeczki zapachowe i olejki, ale wosków jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki też lubię, świeczek nie bardzo, bo wydaje mi się, że nie pachną podczas palenia.

      Usuń
  10. Za specjalnie nie przepadam z tatakimi dodatkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy musi lubić tego typu gadżety :)

      Usuń
  11. Miałam Winter Wonderland - śliczny zapach, szkoda tylko, ze nie jest bardziej intensywny.
    Mandarin Cranberry średnio przypadło mi do gustu - kojarzył mi się z cukierkami owocowymi z dzieciństwa, takimi pudrowymi, bardzo słodkimi ;)
    Na święta również dostanę swoje zamówienie z CandleRoom i zamówiłam niektóre z Twoich zapachów, już jestem ich ciekawa :) Np. Sugared Apple i Midnight Jasmine.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Midnight Jasmine pachnie nieziemsko - gdy wącham ten wosk widzę jaśminy wieczorem :)
      Winter Wonderland kojarzy mi się z takim powiewem zimna przez choinkę :D

      Usuń
  12. to Twoje pudełko musi czarodziejsko pachnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, jak otwieram, to wszystkie zapachy biją po nosie :D

      Usuń
  13. też jestem świeczkomaniaczką...na razie dzielnie ze soba walczę, żeby nie kupić wosków, ale nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam hihihi
    wspaniała kolekcja wosków - siedzę, oglądam i podziwiam
    świetny pomysł z tą foremką do lodów !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dasz rady :) Kupisz jeden, będziesz chciała więcej :D

      Usuń
  14. Jaka wielka kolekcja wosków <3 Moja dopiero raczkuje ale mam wrażenie, że powiększy się do niebotycznych rozmiarów :D

    OdpowiedzUsuń
  15. mam prośbę czy mogłabyś mi napisać które woski i świece YC pachną delikatnie, świeżo np. powietrzem, łąką, trawą lub mocno owocowo? lubię zapachy owocowe, rześkie, lekkie, nie mogą być duszące, kadzidlane, korzenne czy ciężkie
    i jeszcze jakieś słodkie zapachy ale nie przesłodzone, przecukrzone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie jeszcze paliłam, ale mogę powiedzieć, że świeże zapachy to Beach Walk, Sparkling Snow i Winter Wonderland (ten ostatni eukaliptusem i świerkiem), Cherry Bloosom pachnie delikatnie kwiatowo, tak samo Cherries on Snow. Wyraźnie kwiatowo pachną Midnight Jasmine i Garden Hideway. Słodko, ale nie mdło pachnie Suggared Apple, a z owocowych mocnych to na pewno Mandarin Cranberry i Spiced Orange - tam przypraw za dużo nie czuć. Jeżeli nie lubisz kadzidełkowych zapachów to nie polecam Snow In Love 0 ja tam czuję właśnie kadzidełko, a z duszących to nie bierz przyprawowych i cynamonowych. Mam nadzieję, że troszkę pomogłam :)

      Usuń
  16. Kobieto ja od miesięcy poszukuję zapachu Cherries On Snow a Ty go masz :) Zazdrość mnie zżera. Nie chciałabyś się za niego może wymienić lub odsprzedać? Marzę o tym wosku choć nawet nie wiem jak pachnie, ale skoro są w nim nuty zapachowe migdałów na pewno mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę poszukać Ci tego wosku u siebie, bo ja mam już ogryzek na jedno "spalenie" :) Teraz patrzę, ale ani w mydlarni Hebe ani w Candle Room go nie ma :/

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!