Perfecta, Serum intensywnie regenerujące z witaminą C i Bio-Fosforem.

I kolejna recenzja maseczki - serum.

Ostatnimi czasy moja skóra potrzebuje niekiedy potężnego zastrzyku energii i dlatego skusiłam się na ten produkt. Producent obiecuje złote góry, a tymczasem dostałam gruszki na wierzbie.

Perfecta, Serum intensywnie regenerujące ze skoncentrowaną wit. C i Bio-Fosforem.



Cena i pojemność: ok. 2 zł/10 ml
Dostępność - drogerie, hiper- i supermarkety.
Link do KWC


Opis i skład producenta:


Serum ma standardowe opakowanie - saszetka, charakterystyczna dla maseczek Dax Cosmetics. 
Przeznaczone jest dla osób po 30. roku życia, mających cerę szarą, matową i zmęczoną. 
Ja taką mam ostatnio przez niewyspanie, więc miałam nadzieję, że ten kosmetyk pomoże mojej skórze odzyskać promienność i poprawi ogólny wygląd.
Można je stosować na dzień i na noc zamiast kremu, a w przypadku suchej skóry należy zastosować krem.

W składzie skoncentrowana witamina C, która właśnie w kremach i maseczkach działa najlepiej na naszą skórę. Ponadto jest olej karotkowy poprawiający koloryt oraz olej słonecznikowy. Oprócz "dobroczynnych" składników są trójglicerydy i parabeny.

Serum jest cytrynowego koloru, zapach orzeźwiający, cytrusowy
Dzięki lekkiej konsystencji szybko się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy.


Moje wrażenia po używaniu tego kosmetyku nie są zbyt pozytywne.
Tak jak lubię maseczki z miodem i migdałami czy aloesem i kwiatem pomarańczy, tak to serum nie podbiło mojego serca.
Jak to mówią "dupy nie urywa".

Nie zauważyłam, żeby skóra wyglądała jakoś nadzwyczajnie dobrze, była promienna czy lepszy był je koloryt.
Stosowałam serum zarówno pod krem na noc i jako samodzielny kosmetyk.
O ile z kremem jeszcze jakoś dawało radę, tak samo nie robiło nic.
Skóra była gładka, ale bez przesady. Nie wspomnę o natychmiastowym liftingu i wygładzeniu zmarszczek. Nie liczyłam na spektakularny efekt, ale jeżeli producent zamieszcza konkretny opis cudownych właściwości, to mogły by one się urzeczywistnić. 

Nie kupię ponownie tego kosmetyku, bo w mojej kosmetyczce jest on zbędny.
Mimo tego, myślę, że znajdą się wśród Was głosy zadowolenia z tego serum.         

7 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze, ale skoro taka słaba to wolę omijać

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie strasznie zapchała maseczka aloesowa z Perfecty, teraz unikam tych saszetek...To serum kiedyś miałam, zapach ładny, trochę nawilżyła, ale bez cudów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem w trakcie testowania. Zobaczymy co z tego wyniknie, ale cudów nie oczekuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak zwykle Glycerina na samej górze w składzie...taaa ;] Na pewno po to serum nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że nie wyrządziła Ci krzywdy. Czasem lepiej nie czytać obietnic producenta...

    OdpowiedzUsuń
  6. serum jako maseczka było fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze lubiłam maseczki z tej firmy
    I.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!