Ziaja, Kokosowy balsam do ust.

Kolejny kosmetyk z egzotycznym owocem w tle.
Nie patrzyłam nigdy na tego typu kosmetyki do ust.

Wszelakie bardziej płynne konsystencje niż pomadka raczej kojarzą mi się z ustami oblepionymi włosami i mazią wokół warg a nie na nich.

Ziaja, Kokosowa terapia skóry i zmysłów
Kokosowy balsam do ust.   




Cena i pojemność: ok. 6 zł/10 ml
Dostępność: drogerie

 
Opis producenta i skład:


Kosmetyk zapakowany jest w klasyczną tubkę o poj. 10 ml. Wykonana jest z miękkiego plastiku, który łatwo ścisnąć i wydostać, co ważne, zbyt dużą ilość kosmetyku.
Zakończenie tubki to płaska końcówka, podobna do tych w błyszczykach.
 
Poza tubką, jest jeszcze kartonowe opakowanie, na którym nadrukowane są wszystkie informacje o tym kosmetyku.
  

Balsam ma biały kolor i jest gęstej konsystencji. Łatwo się rozprowadza na wargach, jednak jego gęstości trzeba uważać i nakładać bardzo małą ilość. Inaczej wargi będą białe jak po kremie Nivea lub Bambino. 
Balsam nie smakuje kokosem i co najlepsze, również nim nie pachnie. 


 Sam balsam natłuszcza skórę warg, ochrania ją przed wiatrem czy mrozem, ale zbiera się w kącikach i zostawia biały ślad na ustach.
Skóra nie jest nawilżona, zmiękczona czy w jakikolwiek inny sposób "upiękniona"
Kosmetyk szybko znika z ust i powoduje jeszcze większe wysuszenie.
Nie naprawia, a jeszcze psuje.
Najgorszy jest ten biały ślad na ustach, przez który trzeba wspomóc się lusterkiem, bo inaczej paskudnie będzie to wyglądać.
Pomadka nałożona na ten balsam sunie sobie gładko jak po tafli lodowiska. Kolor zostaje na obrysie warg, razem z balsamem.

Poniżej zdjęcie ust z tym kosmetykiem.
Jak widzicie, jest mocno widoczny na ustach, zbiera się w załamaniach i kącikach.   
 

Nie polecam tego kosmetyku, bo nie wart jest nawet grosika.

21 komentarzy:

  1. A opakowanie wygląda tak fajnie i smakowicie. Szkoda, że kiepski, bo miałam na niego ochotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokos może zachęcić, ale też zniechęcić :)

      Usuń
  2. Dokładnie miałam takie same odczucia podczas jego używania. Wywaliłam to w cholerę. Koszmarny balsam. Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja smaruję nim usta jak jestem w domu, już jestem przy końcu zawartości.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale tylko takiego, który nie pachnie i nie smakuje mocno chemicznie.

      Usuń
  4. miałam go dawno, dawno temu, bubel;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Pewnie, że szkoda, ale z kosmetykami Ziaja tak już jest - jedne to prawdziwe perełki, a drugie to prawdziwe buble.

      Usuń
  6. Nie jest wart swojej ceny, miałam go i faktycznie nie pachnie kokosem. Gdzieś w szafce mam jego opakowanie. Może nie długo napiszę o nim recenzję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie jest wart. Czekam na Twoją recenzję :)

      Usuń
  7. a ja swego czasu szukałam go i nigdzie nie mogłam go zdobyć. Zachęcona ze jest kokosowy. Ale teraz wiem zeby go nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam i jestem bardzo zadowolona, nie nakładam do bezpośrednio z dzióbka, tylko biorę troszkę na palec i wklepuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go i jestem zadowolona, czuję zapach kokosa ale mnie on nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  10. wystarczy nakładać odpowiednią ilosć i jest dobrze, właśnie go kupiłam i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!