Czerwone bordo - Eveline Holografic Shine nr 407


Ostatni lakier z serii Eveline Shine, który mam w swoim lakierowym kuferku.
Eveline Holografic Shine nr 407 – ni to czerwień, ni fiolet…



Trzyma się tak samo jak pozostałe kolorki, naniosłam dwie warstwy na paznokcie i bardzo dobrze lakier pokrył całą płytkę. Starł się na końcówkach po 3 dniach, nic nie odprysło – nawet jak „odkroiłam” sobie kawałeczek paznokcia, to reszta została bez naruszenia :D
Lakier szybko schnie, mogę powiedzieć, że 5 min. wystarczy do całkowitego wyschnięcia lakieru.

A efekt zobaczcie same :)

W słońcu:

 


















W cieniu:




W Trójmieście pogoda nie do wytrzymania ;) Wczoraj było ponad 30 stopni. Ani wyjść na spacer ani nawet w domu siedzieć. Synek cały czas markotny, bo na zabawę za ciepło i na spanie też.

Dziś jakby trochę lepiej, więc jedziemy kupić mały prezent moim rodzicom z okazji 34. rocznicy ślubu. Chciałabym tyle wytrzymać z moim mężem, co moja mama z tatą :D


8 komentarzy:

  1. Piękny holo:) u mnie w mieście nadal nie mogę dorwać tych lakierów:P A są takie piękne...

    OdpowiedzUsuń
  2. prezentuje sie bardzo ladnie, nie widzialam tych lakierow u siebie.
    dolaczylam do obserwujacych.:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te holo z eveline. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go, u mnie ściera się już na drugi dzień.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!