Domowa produkcja: dwufazówka do demakijażu - wrażenia.

Zgodnie z prośbami napiszę pierwsze wrażenia po użyciu dwufazowego płynu do demakijażu oczu domowej produkcji.

Tak on się prezentuje:





Do testu użyłam standardowo:
- Golden Rose, Emily, wodoodporna kredka w odcieniu 102,
- Wibo, czarny eyeliner w płynie,
- Essence, czarny eyeliner w żelu,
- NYX Jumbo pencil w odcieniu Milk jako baza pod cień
- cień Inglot nr 439P z bazą i bez




Oto wyniki:










Jak widać płyn "samoróbka" radzi sobie nie gorzej niż Marion czy Bielenda. 
Nie porównuję do Ziaja, bo ta znów wypadłaby blado.
Wacikiem tylko przetarłam rękę z kosmetykami, więc żelowy eyeliner od razu się nie zmył, ale standardowo gdy mam eyeliner ten na powiekach, to przytrzymuję wacik z płynem przez ok. 10-15 sek. żeby kosmetyk miał szansę się rozpuścić.



Płyn nie szczypie w oczy, owszem, jest delikatna mgiełka i "zaburzenia widzenia" jednak szybko znika i oczy nie są podrażnione czy zaczerwienione. Pozostaje także tłusta powłoczka, ale delikatna - przy zmyciu twarzy wodą z żelem znika.


Podsumowując:
Myślę, że nie będę już kupować dwufazowych płynów do demakijażu, jedynie może skuszę się na Marion jak gdzieś zobaczę lub na Bielendę (jeżeli będzie w dobrej cenie). Nie wykluczam też różnych wariacji i zmian w "recepturze" płynu-samoróbki.

Uważam, że warto go wypróbować, a nuż, tak jak ja, którejś przypadnie do gustu tak, że nie będzie chciała używać drogeryjnych kosmetyków :)



10 komentarzy:

  1. Ja nie przepadam za dwufazowymi produktami do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie przekonuje mnie ten samo robiony płyn .

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawi mnie co można do niego dodać, aby efekt był silniejszy...
    tymczasem ja szukam tańszego odpowiednika micela z biodermy - bo sezon wakacyjny i jeden kosmetyk robi za dwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam płyn do demakijażu oczu Bourjois (z zielona herbata). Moje ostatnie odkrycie! :)

      Usuń
  4. jakby za pierwszym razem ruszył eyeliner Essence byłabym zaniepokojona :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam w sobie tyle cierpliwości, żeby przygotowywać kosmetyki samej :) Kto wie, może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie wolę micele, ale sam pomysł domowej dwufazówki bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się podoba też go zrobiłam, tylko eyeliner z essence strasznie długo się zmywa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z powodzeniem stosuję przez ostatnie 2 tygodnie tylko OCM i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!