Co mam na ustach - przegląd kosmetyków do pielęgnacji ust.

Usta, usteczka...
Kuszą do całowania.
Ale żeby warto było trzeba najpierw zadbać o ich pielęgnację.

W mojej kosmetyczce znajduje się niewielka ilość kosmetyków, które stosuję na skórę warg.




Oto mały podział:

Wazelina/kremy:
* Ziaja, Krem oliwkowy - ten stosuję najczęściej wieczorem już w łóżku. Bardzo dobrze sobie radzi z wysuszonymi ustami, natłuszcza i je chroni.
* Anna, Wazelina kosmetyczna do ust, cytrynowa - używa jej częściej mąż niż ja ;) Tak samo natłuszcza usta, ale trzeba ją nakładać bardzo często, bo szybko znika z warg.

Maści:
* Ziaja, Maść oliwkowa - o niej wspominałam w TYM poście - nic się nie zmieniło, dalej bardzo ją lubię, bo porządnie natłuszcza i zmiękcza skórę.
* Maść ochronna z wit. A - tą stosuję gdy wargi są mocno spierzchnięte i radzi sobie z tym bardzo dobrze. W ciągu jednego dnia "naprawia" usta, a używana profilaktycznie zapobiega takim wysuszeniom.

Pomadki ochronne/smakowe:
* Lip Smacker o smaku gumy balonowej - hmmm, już jest na wykończeniu. W sumie nie wiem, co o nim sądzić, bo ani nie pomaga ani nie szkodzi. Taka sobie wazelinka o smaku owocowej gumy do żucia Orbit dla dzieci. Jeżeli miałabym kupić kolejnego lip Smackera to ze względu na odczucia smakowe niż pielęgnacyjne działanie.
* Veroni, Pomadka ochronna różana - tą używam najrzadziej, ale śmiało mogę powiedzieć, że dobrze chroni usta przed czynnikami zewnętrznymi, a dodatkowo daje leciutki połysk - moim zdaniem jest bardzo podobna do pomadki Nivea Pearl & Shine.

Balsamy do ust:
* Carmex, (wiśniowy i miętowy oraz moisture) - dużo o nim nie muszę pisać - świetny kosmetyk, dzięki któremu usta są gładkie i miękkie. Dodatkową zaletą jest to, że za jego sprawą nie mam opryszczki już praktycznie cały rok, a jak tylko czuję mały zaczątek tego paskudztwa, to zaraz smaruję zainfekowane miejsce i w ciągu kilku godzin ślad znika. Minusem może być jego ziołowy zapach i smak, ale działanie przewyższa walory smakowo-zapachowe :)
* Ziaja, Kokosowy balsam do ust - wygrałam go w rozdaniu u Annuulli :) Balsam ma średnio gęstą, kremową konsystencję i naprawdę kokosowy zapach (sztuczny, bo sztuczny, ale dość apetyczny). Minusem jest kolor - biały i przy nałożeniu w zbyt dużej ilości zostawia po prostu białe usta, jakby nakremowane kremem Nivea czy Bambino. Dobrze nawilża i natłuszcza usta, choć dość szybko znika z ust.


Tak prezentują się kosmetyki, których używam ja. Pochwalcie się, czego Wy używacie do pielęgnacji ust - może stosujecie jakiś kosmetyk, którego ja nie miałam okazji używać, a u Was się sprawdza :)

20 komentarzy:

  1. ja używam Carmexu i pomadek Nivea - więcej mi nie potrzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Carmex mam ale w sztyfcie i jest moim nr 1
    z Ziaji balsamiki mam 2: jabłkowy i pomarańczowy, jak nic się z ustami nie dzieje to są ok, ale na większe wyzwania to tylko Carmex

    też troche tych mazideł mam, m.in. z The Body Shop masełka i sztyfty, dobre ale bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  3. carmexy lubię, ostatnio wygrałam ten moisture i wielbię go ze wszystkich carmexów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja do ust używam kremu nivea oraz balsamy Himalaya Herbals :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja aktualnie używam masełka z The Body Shopu Chocomania do ust i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo tego :) W sumie używałam wszystkiego ze zdjecia oprócz Carmexu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Carmex jest taki sobie, maść z witaminą A jest super w szybki sposób leczy opryszczkę na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Carmexa używałam zimą i go lubiłam, teraz używam pomadki Alterry głównie na noc, a w dzień balsam Ziaja oliwkowy, a dzisiaj kupiłam jeszcze pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używam wszystkiego co mam pod ręka, pomadka, wazelina, krem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja aktualnie używam pomadki Avene Cold Cream, jest całkiem fajna, lubię też Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja nie przepadam za carmexem. Lubię za to pomadkę Alterra. I doskonale sprawdza się u mnie olej kokosowy :) Poza tym mam też własnoręcznie zrobiony balsam z wosku pszczelego, masła kakaowego, oleju jojoba, oleju kokosowego i oleju z pestek winogron. Ten uwielbiam ponad wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolorowy carmex mnie kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. widzę że carmex-y rządzą :P Lip Smacker o smaku gumy balonowej miałam i fakt poza smakowitym zapachem nie ma rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Same dobroci, ograniczyłaś do minimum i bardzo podziwiam, same najważniejsze rzeczy i super :) Moje posty mazidłowe chyba pamiętasz :D Ech :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie kusi ten balsam z ziaji :))

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie głównie Carmex chociaż zuzywam n-te opakowanie i mi się trochę nudzi.Chyba sięgnę po ten nowy, ciekawa jestem jak sie będzie sprawował.

    OdpowiedzUsuń
  17. niezły masz zapasik ;)) musze tez kupic sobie tą maś z witaminka A ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maść z witaminą A lubię - ma duużo zastosowań, jest tania i dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też uwielbiam Carmex'a. Moim ulubieńcem jest słoiczkowy. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!