Pielęgnacja włosów - aktualizacja #1

Aktualizacja mojego postu z listopada :) Link do niego znajdziecie TU.

Jak wiecie, niedawno pofarbowałam włosy. O farbie, którą użyłam przeczytacie w TEJ notce.
Pielęgnacja włosów od początku kwietnia wygląda następująco:

Oczyszczanie:























- Joanna Naturia, Zielona herbata i pokrzywa. 
Myję nim raz w tygodniu w celu oczyszczenia skóry głowy. Jeszcze troszkę go zostało. Notka o nim jest TU.
- Avon, Szampon pielęgnacyjno-naprawczy z rumiankiem i aloesem. 
Zużywam go do mycia dolnej połowy długości włosów. Nie jest cudem, nie zrobi kanapek, włosów też dobrze nie umyje, choć pieni się jak szalony. Zmęczę go, bo szkoda wyrzucić.
- Babydream, Szampon dla dzieci.
Nim myję co drugi dzień. Całkiem dobry szampon, choć plącze włosy - mi to nie przeszkadza, bo zawsze nakładam odżywkę.
I dwa szampony, które "odziedziczyłam" po mężu:
- Joanna Naturia, Biosiarka i bursztyn.
- Pharmaceris, Keratineum H.
Nie używałam ich jeszcze. Czekam, aż skończy się szampon z Joanny (już nie dużo go zostało) i wykończę tamte.

Odżywianie: 


- Avon, Balsam regenerujący Rumianek i Aloes.
Według mnie mocno średni kosmetyk. Nie robi nic specjalnego z włosami. Jest rzadki toteż spływa szybko z wilgotnych włosów. Te nie są jakoś widocznie odżywione czy bardziej połyskliwe. Mała pojemność i rzadka konsystencja pozwoli mi na wymęczenie go do końca.
- Joanna, Z apteczki babuni, Balsam z mlekiem i miodem.
Podchodziłam do niego na różne sposoby. Nakładałam na włosy lekko wilgotne i na prawie suche, na umyte szamponem Babydream i tym z Joanny, na wcześniej nałożoną i spłukaną odżywkę i na tylko umyte. O ile sprawdza się w przypadku, kiedy wcześniej nałożę odżywkę d/s, tak pozostałe opcje są beznadziejne. Wymęczę go tak samo jak ten z Avon, a jeżeli Avon się skończy wcześniej, to będę używać jako odżywkę d/s.

Maska:


- Stapiz, Maska regenerująca z pestkami słonecznika i jedwabiem.
Pisałam o niej TU. Zostało mi je jeszcze na może 3 użycia. Zastanawiam się nad zakupem kolejnej jakiejkolwiek maseczki do włosów, bo rozpoczęłam jednak olejowanie. Myślę, że kupię jakąś Biovax ze względu na czepek :)

Olejowanie:


- Olej kokosowy.
Używałam go już ok. 5 razy i myślę, że nie jest on przeznaczony do moich włosów. Nie zauważyłam spektakularnych efektów, ale pewnie przez to, że jestem też niesystematyczna. Dam mu jednak jeszcze szansę :)
- Babydream, Oliwka dla dzieci.
Ta natomiast działa wyśmienicie. Włosy mam po niej miękkie, błyszczące, puszyste, ale nie "roztrzepane". Myślę, że będzie ona moją stałą pozycją w liście włosowych kosmetyków. Co drugie nałożenie dodaję do niej dwie kapsułki rybki Dermogal. 

Wcierka:


- Isana, Woda brzozowa.
Przelałam ją do pustego opakowania po mgiełce z Avon Naturals, ponieważ dozowanie jej z butelki jest okropnością - leci po rękach, wylewa się za dużo. Używam ją ja, a wcześniej też mąż - nie zauważył żadnych zmian na lepsze - skóra głowy mu się lekko podrażniła, więc ją odstawił. Ja natomiast psikam nią, bo psikam. Z łupieżem i innymi dolegliwościami nie mam problemu, skóra mi się nie przetłuszcza, więc nie mogę ocenić tej wody pod kątem doraźnej pomocy. Zauważyłam jednak, że mam na linii czoła pełno krótkich, świeżych włosków. Nie wiem, czy to jest wynik leczenia tarczycy w ciąży czy to zasługa tej wody. Może jedno i drugie, ale myślę, że jak skończę butelkę, to kolejnej nie kupię.

Termoochrona:


- Isana, Spray
Męczę go, męczę i wymęczyć nie mogę. Moim zdaniem włosy po spryskaniu nim i zastosowaniu prostownicy są suche i sianowate - alkohol w składzie daje o sobie znać. Nie lubię, nie kupię ponownie, nie polecam.
- Marion, Mgiełka ochronna
Kompletnie inny kosmetyk niż Isana. Czuję, że ta mgiełka naprawdę chroni włosy. Po prostowaniu nie są one suche, a błyszczące i rzeczywiście ochronione. Polecam wypróbować jeżeli stosujecie prostownicę czy suszarkę :)

Inne:


- Isana, Suchy szampon do włosów normalnych.
Używałam go aż dwa razy i muszę powiedzieć, że się sprawdza bardzo dobrze - nie zostawia białych płatków na włosach, choć je matowi. Są podniesione u nasady i po jego użyciu wyglądają naprawdę świeżo.

Tak na dzień dzisiejszy prezentuje się arsenał moich włosowych kosmetyków. Nie jest ich dużo. Cały czas obserwuję swoje włosy i próbuję wybrać dla nich najlepszy zestaw kosmetyków :) Dalej nie stosuję lakierów czy pianek - te w ostateczności, zazwyczaj gdy wychodzę gdzieś na imprezy.



24 komentarze:

  1. Mam podobne zdanie do balsamu z Joanny, która nie robi nic z moimi włosami, dosłownie nic....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawałam i dużą ilość, i małą, i nic. Nie wiem, może moje włosy są jakieś oporne na ten balsam.

      Usuń
  2. a jak się sprawdza ten dermogal? Używasz go tylko do włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej używałam rybek do twarzy, szyi i dekoltu, ale w ciąży nie mogę za często, bo one zawierają wit. A - na skórę działały cudnie - jak jakaś krostka wyskoczyła to moment znikała po ich użyciu. Do olejowania też są dobre :)

      Usuń
  3. Maska Stapiz pachnie obłędnie:) Biovaxa oczywiście polecam u mnie sprawdza się bardzo dobrze (mam mlecznego):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biovax miałam, właśnie Latte oraz tą do włosów słabych - pierwsza cud, miód, malina, a druga kompletny niewypał.

      Usuń
  4. do olejowani polecam olejki Alterry, są teraz w promocji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZołzAnna ile kosztuje ten Twój olejek kokosowy i woda brzozowa?i gdzie można kupic (zwykla drogeria czy raczej Rossmann?) z góry dziękuje za odp.

      Usuń
    2. Widziałam właśnie te olejki, ale na razie zostanę przy tej oliwce i kokosowym.
      Olej kokosowy kupiłam za 13 zł w hurtowni (www.firmarelax.pl), a wodę brzozową w Rossmannie jak dobrze pamiętam za 6-8 zł :)

      Usuń
    3. a na ile wystarcza ten olejek jak się używa 3 razy w tygodniu na długie włosy ?wydajny ?

      Usuń
  5. Uwielbiam ten spray termoochronny z marion:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Bez porównania do Isany :D

      Usuń
  6. suchy szampon z isany jest świetny, ratuje w kryzysowych sytuacjach ;) na spry z mariona poluję ale jeszcze nigdzie nie znalazłam, a szkoda bo naczytałam się duużo pozytywnych opinii o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go zamówiłam na allegro przy okazji zakupu korektora Bell Multi Mineral :)

      Usuń
  7. Mam ten suchy szampon i uważam że jst świetny tak samo jak szampon z Joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te moje dwa użycia muszę powiedzieć, że naprawdę jego działanie jest zaskakująco dobre :)

      Usuń
  8. ja od jakiegoś czasu zaczęłam używać szamponu babydream i też używam kokosa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Joanny chciałam kupić, ale chyba sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam trochę z rzeczy, które używasz :)
    Suchy szampon to moje odkrycie i ratunek ilekroć włosom akurat nie podoba się pogoda :) Olej kokosowy mam w formie Vatiki - szału nie robi, ale włosy są po nim mega puszyste, Babydream oliwkę stosuję czasem jako wypełniacz do olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. sporo tego, ale o włosy trzeba dbać:)
    też muszę zebrać wszystkie moje rzeczy do włosów i pokazać:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz moze jeszcze jedno nie potrzebne opakowanie po mgiełce? ;P haha, mi tez by się przydało.

    OdpowiedzUsuń
  13. Joanna też okazała się u mnie beznadziejna..

    OdpowiedzUsuń
  14. chcesz wybróbować tę maskę z Alterry ? moge Tobie wyslać bo jeszcze troche jej zostalo a nie chce jej wyrzucac, moze Tobie pomoże ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten spray z isany to masakra.. Też teraz używam z Marion :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!