Czas na zmianę koloru włosów, czyli znów zakupy ;)

W poniedziałek  byłam u fryzjera, powróciłam do grzywki ściętej na prosto. Oczywiście mogłabym sama sobie obciąć włoski, ale wolałam, żeby pierwsze cięcie po zapuszczeniu się ;) wykonała profesjonalistka :) Teraz tylko będę samodzielnie podcinać jak zarosnę :D

A po tym przyszedł czas na zmianę koloru - idzie wiosna, więc czas na zmiany, nie tylko w życiu (które zbliżają się wieelkimi krokami), ale też na głowie.
Zakupy zrobiłam w Superpharm i Naturze. 


Z Natury przytargałam tylko maseczkę na naczynka Bielenda Kasztan oraz lakier do paznokci Sensique Oriental Dream.
Pomadkę dostałam od mamy - już ją kiedyś miałam i okazała się być zwykłą pomadką prawie jak wazelina.


Korzystając z kodów, które przychodzą mi na mail wraz z nową gazetką, kupiłam krem do twarzy dla siebie i męża - jak wiadomo, jak się coś kończy to wszystko na raz.
Kupiłam farbę Loreal Casting Creme Gloss za 23 zł i dostałam gratis to piękne, różowe etui z wężowej skórki.





  Jutro stanę się znów brunetką :) Jakoś wolę się w ciemnym kolorze włosów, niż w swoim mysim ciemnym nijakim blondzie. 


A u Was jakie zmiany zachodzą na wiosnę ?






10 komentarzy:

  1. ja też farbuję włosy na dniach, ale zostaje przy tym samym moim ulubionym brązie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio farbowałam włosy na jasny brąz :)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa maseczki z bielendy:))
    Kolorek farby ładny,jak patrzę na takie ładne kolorki to żałuję że mam czarne włosy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym właśnie chciała mieć ciemne naturalne :) A tak się muszę wspomagać :D

      Usuń
  3. a ja lubię swój naturalny kolor, chociaż nie ukrywam, że taki piękny brąz... ;) a do pomadek z Nivea jakoś nie mam zaufania, rozczarowałam się jedną i nie miałam ochoty testować więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię mojego mysiego koloru, dlatego farbuję włosy :D
      Pomadek Nivea miałam kilka i jedynie z dwu nie byłam zadowolona - jedna to t truskawkowa, a drugiej nie pamiętam.

      Usuń
  4. ja zainwestuje w profesjonalną farbę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś farbowałam włosy Palette, ale kiedy zaczęły mi przez nią wypadać włosy, to odstawiłam. Od kiedy farbuję Castingiem nie mam tego problemu, włosy nie są sianowate, tylko takie jak niefarbowane :)

      Usuń
  5. u mnie też wszystko kończy się na raz, dziwne zjawisko :) Ja planuję, a w zasadzie zaczęłam już porządnie dbać o moje włosy, przez zimę strasznie się przesuszyły i teraz mam na głowie stóg siana, do tego są połamane i wypadają :/ Chciałabym już obciąć, ale to dopiero we wrześniu. a innych zmian na wiosnę jeszcze nie zaplanowałam, wyjdzie w praniu :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!