Z pietruszką pod oczami. Ziaja Herbika Plant.

Z kremami pod oczy Ziaja miałam wiele wrażeń - raczej tych nieprzyjemnych. Kupując kolejny miałam nadzieję, że tym razem się nie zawiodę i obietnice na opakowaniu nie będą bez pokrycia.

Niestety, złudne me nadzieje.

Jest to przedostatni krem pod oczy Ziaja jaki używam. Ostatnim będzie ten z ekstraktem z bławatka.

A dziś mowa po Przeciwzmarszczkowym kremie pietruszkowym pod oczy HerbikaPlant Ziaja. Kupiłam go za zawrotną sumę 5,50 zł. Pojemność to standardowe 15 ml.




Opis producenta obiecuje wiele - małe zmarszczki się ulotnią, nowe nie powstaną, skóra się napnie i będzie jędrniutka. Pietruszka sprawi, że znikną cienie pod oczami, obrzęki też pójdą w siną dal. Ogólnie będzie cacy.

Cóż. Pomarzyć zawsze wolno.

Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, a raczej znika z posmarowanego miejsca. Zbyt duża ilość potrafi wleźć do oka, a tu już łzawienie, pieczenie i mgła murowane. Zapach mocno pietruszkowy. Mi nie przeszkadza, ale niektóre może drażnić - plus, że dość szybko wietrzeje ze skóry.

Opis producenta nijak się ma do rzeczywistości. Używam tego kremu od 3 miesięcy i nie jestem z niego zadowolona. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że cudotwórców kremowych nie ma, jednak jak się już coś obiecuje, to warto tego dotrzymać.


Krem w ogóle nie działa. Nawet w małym stopniu nie pomaga likwidować cieni, zmarszczek, nie rozjaśnia... Zero nawilżenia, zero wygładzenia. 




Plusem jest to, że oprócz łzawienia przy zbyt dużej ilości, nie podrażnił skóry oraz nie pozostawiał tłustego filmu na skórze.






Używałam go ostatnimi czasy pod korektor Inglot AMC i ta spółka pięknie podkreślała moja zmarszczki mimiczne (tak, posiadam już te wredoty i ciągle szukam czegoś, co je unicestwi). 
Ten krem już mi został na dnie - wieczorem nakładam dość dużą ilość, coś na rodzaj maseczki pod oczy (i po to, żeby szybciej zużyć, a także może nawilżenie było lepsze) i w kolejce czeka mnie przygoda z jego kolegą - tym razem bławatkowy. Mam nadzieję, że będzie lepszy w działaniu niż ten pietruszkowy.


Podsumowując.
Więcej go nie kupię i już nie będę się kusić na żaden krem pod oczy Ziaja. Żadna dobra cena, promocja, czy co to tam jeszcze mnie nie zwabi.


15 komentarzy:

  1. Zapomniałam, że coś takiego istnieje, moja koleżanka kiedyś kupiła krem pietruszkowy tylko nie z Ziaji i była zadowolona. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się spotkałam z pietruszkowym tylko z Ziaja :)

      Usuń
  2. Ja jakiś czas temu kupiłam krem pod oczy od Tołpy i póki co jestem zadowolona i to chyba najlepszy krem pod oczy jaki do tej pory używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciągle szukam i znaleźć nie mogę :( Ale zamierzam zrobić zamówienie z BU i myślę nad żelem hialuronowym, który bym mieszała z kolejnym kremem Ziaja oraz kupię któryś żel z Flos-leku :)

      Usuń
  3. Zawsze tak jest!:) Ja tego Twojego nigdy nie widziałam, ale ten, o którym przeczytałaś na moim blogu naprawdę polecam. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, tak kusisz :D Na razie mam jeszcze ten bławatkowy, ale Twój dopiszę do listy :)

      Usuń
  4. Ja używałam ostatnio kremu pod oczy AA, był całkiem fajny. Nad zakupem żelu hialuronowego też myślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z AA miałam jeden o poj. 30 ml i był w miarę, choć nie nawilżał mocno. Jednak kupię ten żel hialuronowy i będę kombinować.

      Usuń
  5. Mam go i gdzieś między kosmetykami leży. Używałam z tydzień, dałam mu tyle szans, na marne. Oczy mnie tak niemiłosiernie piekły, łzawiły i to chyba z 10 minut po każdym nałożeniu. Masakra. A na tyle sposobów próbowalam nakładać. Nie warto. Nie wiem co z nim zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie takie kremy/balsamy/maseczki nietrafione nakładam na stopy :D Żal wyrzucić, a moje stopy już chyba wszystko miały na sobie :D

      Usuń
    2. Stopy!:D one też muszą mieć coś od życia!:D

      Usuń
  6. o rety jak ja nienawidze produktów, które podkreślaja mi zmarszczki wokół oczu. Nawet nie wiedziałam, że Ziaja takie coś ma w swoim asortymencie:)) Proszę jak wiele można się z naszych blogów dowiedzieć:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie lubię produktów które podkreślają zmarszczki,ja używam aktualnie z floslek i jestem zadowolona:)
    Ten kremik pierwszy raz widzę na oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wierzę w przeciwzmarszczkowe kremy, które i tak nic nie dają

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja juz też przestałam wierzyć w to, że istnieje jakiś krem , który będzie eliminował siniki pod oczami....
    Obecnie męcze ten z bławatkiem prócz nawilżenia nic nie robi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!