Projekt denko #3, czyli styczniowe zużycia.

W postanowieniach noworocznych napisałam o szybszym zużywaniu aktualnie posiadanych kosmetyków. Póki co idzie mi to mozolnie, jednak jakieś postępy są.


I te oto postępy widzicie





Maseczki


Malwa, maseczka do twarzy i szyi głęboko nawilżająca.
Ziaja, Kozie mleko, maseczka do cery suchej i skłonnej do zmarszczek.
Lirene, Anty-stres, maseczka samowchłaniająca z proteinami ze słodkich migdałów.
La Roche Posay, Hydraphase, kojąca maseczka nawilżająca.


Pielęgnacja ciała


Extase, żel pod prysznic z ekstraktem z morszczynu. 
Nie będę robić osobnej recenzji, ale w skrócie mogę powiedzieć, że był całkiem przyjemny w użyciu. Zapach typowy dla kosmetyków z algami i innymi roślinkami wodnymi. Kolor niebieski, konsystencja gęsta, żel jest wydajny. Niestety nie napiszę Wam, gdzie go kupić, bo dostałam go od mamy


Be Beauty Spa, Sól do kąpieli nawilżająca z ekstraktem z oliwek. 
Ja jej używałam do kąpieli stóp. Ma ładny zapach, barwi wodę na zielono, troszkę nawilża stopy. Poj. 600g/cena ok. 4 zł


Dairy Fun, musujące kule do kąpieli z naturalnymi olejami z pestek winogron i awokado.
Kulę o "smaku" brzoskwini i mango opisałam TU


Emolium, Emulsja do ciała.


            Pielęgnacja włosów


Pantene, Podkreślone cieniowanie, szampon do włosów cieniowanych, trudnych do ułożenia.
Podkreślonego cieniowania nie zauważyłam, sam szampon był bardzo wydajny, mocno się pienił. Zapach standardowy dla produktów Pantene. Nie był jakiś nadzwyczajny. Ja używałam go do mycia dolnej połowy włosów, więc nie wiem jak się by sprawował na skórze głowy, ale podejrzewam, że mógłby wysuszać.


Kolorówka


Essence, Multi action, Mascara Smokey eyes. Świetny tusz za niską cenę. TUTAJ porównałam go do Miss Sporty Xtra Black.

Perfumy


Avon, Little Black Dress EDP. Zapach bardzo ładny, dość mocny. Dobry na wieczór lub spotkania. Bardzo kobiecy i elegancki. Nie utrzymuje się spektakularnie długo, ale przez 3h spokojnie go czuć.


Dużo tego nie jest, ale i tak się cieszę, że udało mi się cokolwiek zużyć. Te produkty, których opisów nie ma, zrecenzuję osobno, ponieważ są bardzo dobre i warto o nich wspomnieć więcej :)

Już mam dwa kolejne puste opakowania po kosmetykach, ale należą do lutowego projektu denko :D

Pozdrawiam Was ciepło :)



17 komentarzy:

  1. Dobrze Ci poszło ;) Przydałby się u mnie taki projekt denko, żeby zrobić miejsce na nowe kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję zużyć:)!
    Uwiebiam LBD:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo uzbierało Ci tych pustych opakowań, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie sobie poużywałaś:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę dużo tego, gratuluję- szczególnie tuszu i perfum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfumy miałam chyba ze dwa lata jak nie więcej. Tusz zwykle mam jeden na stanie, więc zużycie jego jest szybkie o ile mi przypasuje, bo teraz z tym Rimmelem się będę meczyć :D

      Usuń
  6. Bardzo dużo tych zużyć. U mnie też w styczniu sporo pustych opakowań.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniałaś mi, że mam w łazience kule do kąpieli. Dzisiaj jedną wykorzystam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. przydałaby mi się dzisiaj taka kula do kąpieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby stresujący dzień? U mnie gdyby nie miły akcent od rana z paczuszką od Annuulli to też bym miała lipny dzień.

      Usuń
  9. Powodzenia :) ja też się z zużywaniem borykam hehe.

    OdpowiedzUsuń
  10. a wiesz, że dobry szampon nie powinien się generalnie wcale pienić?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tym, bo piana jest przez SLSy, Betaine, a one wysuszają skórę.

      Usuń
  11. Niezłe zużycia :) pantene miałam kiedyś, ale bez szału, włosy się do niego przyzwyczaiły dosyć szybko, o tuszu też słyszałam, może go w końcu wypróbuję, a LBD to pierwszy zapach z Avonu z jakim miałam styczność... jakieś 10 lat temu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!