Mini porządki w kosmetyczce :)

Z racji wolnego czasu i sprzątania łazienki zrobiłam małą przetrzepkę w posiadanych kosmetykach i kilka z nich poszło do wyrzucenia. 





 Puder mineralny oraz róż mineralny Joko. Pierwszego, z racji ciemnego koloru (kupiłam go w zeszłym roku z gazetką jakąś za 5 zł) używałam czasami jako bronzera. Różu w ogóle nie używałam, bo kolor mnie przerażał - intensywna czerwień, której nie dało się rozetrzeć. Data przydatności też już minęła. Opakowania zostawiłam z myślą o kupnie pudru bambusowego z Biochemi Urody :)






Błyszczyk Yves Rocher oraz pomadka Avon.
Błyszczyk używałam sporadycznie - również został kupiony z gazetką. Miał właściwości chłodzące i całkiem dobry smak i zapach.
Pomadka wylądowała w koszu ze względu na kolor - wyglądałam w nim "troszkę blado".
O błyszczyku możecie przeczytać TU, a o pomadce w TYM poście.








I dwa lakiery z Golden Rose.
Jeden z serii With protein nr 332 - możecie o nim przeczytać TU. Kolor bardzo ładny, ale lakier zaczął się ciągnąć i trudno nim było malować.
Drugi z serii Ceramic o nr 147 - więcej TUTAJ.
Kolorek tak samo ładny jak u poprzednika i tak samo zaczął się ciągnąć.









Bez żalu wyrzuciłam te kosmetyki. Mam nadzieję, że jednak więcej produktów uda mi się zużyć niż je wyrzucić. 

Zrobiłam też małe zakupy - następcy produktów z kolejnego projektu denko. Kilka rzeczy jeszcze mam do zakupienia, więc później wrzucę wszystko :)


Pozdrawiam Was ciepło :)


13 komentarzy:

  1. Też muszę się zabrać za takie porządki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) I od razu jest miejsce na inne kosmetyki :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Trochę poszło, no niestety. Jeszcze z racji właśnie porządków mam już zrobioną paczkę z pędzli i cieni, których nie używam - powędrują do kuzynki :)

      Usuń
  3. też lubię robić takie porządki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, bo wtedy wiem, czego nie używam, czego nie muszę kupić (tak jak róż), co mi nie pasowało i co innego mogę kupić i nie okaże się to bublem.

      Usuń
  4. Aż mi się szkoda zrobiło tych kosmetyków:D
    Róż trudno jest wykończyć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja różu w ogóle nie używam - mam naturalne rumieńce, więc róż jest zbędny. Ten dostałam od mamy, która kupiła go z gazetką.
      Raz na jakiś czas taki porządek jest dobry :)

      Usuń
  5. ja też czasami robię podobne porządki, tylko, że zaraz znowu uzupełniam zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasów póki co nie uzupełnię, bo szminek mam dużo, błyszczyków nie używam, tak jak różu, a bronzer mam :) Tylko pędzla brak, tzn. jest, ale czaję się na ten z Eco Tools :)

      Usuń
  6. Mi kosmetyki kolorowe strasznie trudno wyrzucić:(
    A w lakierach muszę zrobić takie porządki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery to zło wcielone :D Tanie to to i chwyta za serce :D Teraz, z racji porządków troszkę zaniedbałam pazurki i mi się połamały, ale dalej twardo maluję lakierami z LPD :)

      Usuń
    2. Anuullaa, oj mi też trudno!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!