Brązowe cudo działające na zmysły - maseczka Ziaja.

Maseczki Ziaja były swego czasu dużą nowością dla mnie i nie mogłam ich początkowo znaleźć. Szukałam praktycznie wszędzie: w Rossmanie, Naturze, Superpharm, aptekach. I nic. Potem, przy okazji któryś zakupów w Rossmanie natknęłam się na 4 sztuki: z glinką brązową, szarą, żółtą oraz zieloną. Jak z zielonej nie byłam zadowolona, bo nie widziałam żadnego działania, tak pozostała trójka okazała się świetnymi maseczkami za grosze.

Dzięki wygranej w rozdaniu u Kamyczka miałam okazję jeszcze raz ją użyć.
Mowa jest o Masce regenerującej z glinką brązową Ziaja. Cena to ok. 1,50 zł za saszetkę o poj. 7 ml. Mi starczyła na 3 nałożenia na twarz (na szyję i dekolt nie stosuję maseczek zmywalnych - wolę wchłaniające się).








Maseczka ma przyjemny brązowy kolor - twarz po jej nałożeniu śmiesznie wygląda. Zapach jest boski ! Kosmetyk pachnie podobnie do całej serii z masłem kakaowym - tak smakowicie, że aż chce się go zjeść.

Konsystencja jest dość gęsta. Maseczka nie spływa z twarzy, łatwo ją rozprowadzić i nie zasycha na skorupkę. Co do zmywania to większych problemów nie ma tak jak w przypadku podobnej maseczki Delia - dokładnie można ją usunąć, nie maże się po twarzy.

Skóra po użyciu jest gładka, nawilżona - po zmyciu nie ma uczucia ściągnięcia skóry i nie potrzeba dużej ilości kremu. Mam "śmiechowe" zmarszczki i dzięki tej maseczce są one mniej widoczne i spłycone. Maseczka łagodzi podrażnienia, uspokaja skórę. 

Jeżeli jeszcze jej nie miałyście okazji wypróbować, to serdecznie polecam - sama aplikacja to przyjemność, doznania zapachowe są boskie, a działanie jeszcze lepsze :)


6 komentarzy:

  1. zapach napewno super, ale po nawilżającej nie bardzo mam ochotę na inną z tej firmy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie pasuje zielona, ale w sumie nie jest do mojego typu cery, więc ma prawo. A pozostałe są całkiem przyjemne i kosztują grosze. Jak mi nie pasuje jakaś maseczka po pierwszym użyciu, to idzie na stopy :D

      Usuń
  2. No to ją kupuję:)
    Przez Ciebie Moja Droga mam zapas maseczek na najbliższe pół roku chyba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię tą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!