Zakupy bez wychodzenia z domu.

Wiecie, że blogi kosmetyczne są niebezpieczne? Niebezpieczne dla portfela oczywiście ;)

Czytałam ostatnio recenzje korektora mineralnego Bell i oczywiście musiałam stać się jego posiadaczką. A że nie chciało mi się szukać w stacjonarnych sklepach, to zasiadłam do komputera i przewertowałam allegro. 

Jak szukałam tego korektora, to oczywiście musiałam też spojrzeć na inne kosmetyki oferowane przez sprzedającego.

Tak więc dziś stałam się posiadaczką tych kilku skromnych rzeczy.







Kupiłam wisior sowę - tak, wiem, szał na to był jakiś czas temu ;)

Chciałam wypróbować Mgiełkę chroniącą włosy przed działaniem wysokiej temperatury Marion. Jak widzicie, moja przyszła bez plastikowego kapselka i cała reszta była troszkę nią upaćkana :/ Mam nadzieję, że ten kosmetyk się sprawdzi i ochroni włosy przed prostownicą :D


Główny sprawca zamówienia i jego kolega, czyli korektor Bell w odcieniu 01 oraz brązowy żel do brwi Delia.

I produkty do twarzy: peelingi Marion truskawkowy i winogronowy, maseczka odżywczo-nawilżająca oraz dwa plasterki głęboko oczyszczające na nos dla mnie i męża (ciekawa jestem na które z nas zadziałają lepiej).

Dostałam też trzy próbki kosmetyków: Ziaja Sopot krem opalizujący, Dermacol krem dogłębnie rewitalizujący oraz Żel peelingujący do ciała Marion mleczko kokosowe.


Miałam dziś iść na makijaż Lancome. Niestety albo stety jadę dziś obejrzeć wózek i łóżeczko, więc musiałam zrezygnować z tej chwili przyjemności. 


Może Wy używałyście lub używacie kosmetyków Marion?
Jakie są Wasze wrażenia?


 

6 komentarzy:

  1. Mam ten spray z marion jest świetny:))
    I sówkę też mam tylko złota:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt - blogi i YT wręcz zmuszają do zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, blogi to naprawdę zło :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak blogi są niebezpieczne. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Marion nic nie miałam, a z korektora Bell powinnaś być zadowolona. Ja teraz używam Hean i muszę powiedzieć, że Bell jest od niego o wiele lepszy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!