Rimmel 1-2-3 Locks vs. Wibo Growing Lashes - który wygrał?

Trochę poużywałam obydwa tusze i tym sposobem mogę dodać je do kategorii "Polecam-nie polecam". 

Recenzje porównawcze dotyczyć będą tuszu Rimmel 1-2-3 Locks oraz Wibo Growing Lashes. 

Cena Rimmel to 15 zł w Pepco/poj. 9,5 ml. Wibo kosztuje ok. 10 zł/poj. 8 ml. Oba tusze są w wersji niewodoodpornej i mają czarny kolor.

Maskara Rimmel wg opisu jest pogrubiająca. Dodatkową zaletą ma być innowacyjność w postaci 3 stopni pogrubienia, które osiągniemy poprzez przekręcenie środkowej części na wybrany przez siebie stopień. Do wyboru mamy 3x, 5x i 15x krotne pogrubienie. 

Tusz Wibo wg producenta ma w swoim składzie dodatkowe pielęgnacyjne składniki, które pomagają wzmocnić rzęs i sprawić, że będą szybciej rosły.

Rimmel 1-2-3 Locks oraz Wibo Growing Lashes



Rimmel i Wibo




Opakowanie tuszu Wibo ma świetny, zielony kolor. Turkusowe napisy się nie ścierają. Górna część ze szczoteczką łatwo się odkręca, a przy zakręcaniu czuć takie przeskoczenie, które świadczy o dokładnym dokręceniu nakrętki.

Opakowanie tuszu Rimmel jest mniejsze, ale grubsze - rozszerza się ku dołowi i moim zdaniem nie jest ono poręczne. Tu również napisy się nie ścierają, nakrętka łatwo odkręca i porządnie zakręca.




Szczoteczki: Wibo oraz Rimmel








Szczoteczka tuszu Wibo jest silikonowa, ma krótkie "włoski", które bardzo dokładnie pokrywają każdą rzęsę. 
Łatwo nią pomalować także dolne rzęsy nie brudząc przy tym dolnej powieki. 


Rimmel ma klasyczną szczoteczkę. Jest ona dość duża i ma moim zdaniem długie włoski, które brudzą mi powieki. Nie jest nią zbyt dobrze manewrować, bo sama nasadka ze szczoteczką jest krótka.




Teraz czas na optyczne oceny obietnic producentów obydwóch tuszów. Tak wyglądają moje rzęsy bez tuszu. 

Rzęsy bez tuszu

A teraz rzęsy "ubrane" w tusz Rimmel

Rimmel od lewej: 1 stopień pogrubienia, 2 stopień pogrubienia, 3 stopień pogrubienia

Malowanie rzęs tą maskarą nie jest dla mnie ekscytującym przeżyciem. Jak pisałam, sama nakrętka ze szczoteczką jest krótka i trudno mi nią manewrować. Tusz przez dość długie włoski odbija mi się tuż nad linią rzęs. Nie zaobserwowałam mocnego wydłużenia czy podkręcenia - rzęsy w zewnętrznym kąciku po pomalowaniu stają się ciężkie i ustawiają się poziomo. Maskara szybko schnie, więc jeżeli bym chciała pomalować drugą warstwę, to musiałabym się spieszyć. Po ok. 6 godzinach widziałam osypywanie się kosmetyku. W każdym stopniu rzęsy pomalowane są jedną warstwą tuszu.

Pierwszy stopień pogrubienia jest delikatny. Można powiedzieć, że wprost idealny do makijażu dziennego. Nie widzę jednak, żeby było to 3krotne pogrubienie.  
Stopień drugi niewiele różni się od pierwszego. Jedynie rzęsy są bardziej sklejone i mają maleńkie grudki tuszu. 5krotne pogrubienie to to również nie jest.
W trzecim stopniu miało być 15krotne pogrubienie. Niestety, sklejenie i grudy tuszu tak - pogrubienie i seksowny look nie. 

Tusz średnio dobrze się zmywa. Dwufazówka Bielenda radzi sobie dość dobrze, ta z Ziaja niestety gorzej, a woda micelarna Isis Pharma w ogóle go nie zmywa. 

Jakoś nie polubiłam się z tym tuszem. Może nie potrafię nim się posługiwać, ale w każdym razie żałuję tego zakupu.


Czas na drugi tusz i jego recenzję.

Wibo. Góra - jedna warstwa, dół - dwie

Malowanie rzęs tą maskarą to sama przyjemność. Krótkie włoski szczoteczki nie powodują odbijania tuż nad linią rzęs, ładnie pokrywają rzęsy tuszem i je rozdzielają. Swobodnie maluję dolne rzęsy i nie martwię się kropeczkami od włosków.Tusz schnie dość szybko i łatwo można rozczesać ewentualne sklejenia grzebykiem lub dołożyć drugą warstwę.
Kosmetyk może jakoś spektakularnie nie pogrubia, jednak rzęsy są widoczne i lekko podkręcone. Jedna warstwa wystarcza do dziennego makijażu, dwie wraz z kreską ładnie podkreślą oko. Nie zauważyłam kruszenia się tuszu, czy osypywania. 
Co do stymulacji rzęs i ich wzrostu, to tego nie zauważyłam. Nie wymagam od tuszów, żeby wzmacniały i powodowały szybki wzrost, co nie zmienia faktu, że producent się nie wywiązał z obietnicy.
Tusz dobrze zmywa się płynem dwufazowym. Woda micelarna również daje sobie radę, jednak muszę dłużej przytrzymać płatek przy rzęsach.

Z tego tuszu jestem bardzo zadowolona i ten z Rimmel wypada na jego tle dość blado. 1-2-3 Locks postaram się zużyć, ewentualnie malować nimi na zmianę. 
Widać, że kosmetyk za 10 zł może być lepszy od tego za 30 zł (taka cena tuszu jest np. w Naturze czy Rossmanie).

Na razie nie szukam następcy, bo udało mi się wygrać rozdanie u Annuulli, a tam jest kolejny tusz Wibo :) Ciekawa jestem, czy dorówna swoim kolegom - Spectacular Me oraz Growing Lashes? 


A może Wy używałyście zrecenzowanych tuszów?
Jakie są Wasze wrażenia?


Zapraszam do komentowania i dziękuję za odwiedziny :) 


29 komentarzy:

  1. Z nieba mi spadłaś. Zastanawiałam się nad tym Wibo, teraz na pewno go kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet się nie zastanawiaj i bierz go śmiało. Ja chyba będę teraz kupować tusze cenowo w okolicach 10 zł, bo te droższe mi nie służą :D

      Usuń
  2. jakoś od razu pomyślałam sobie, że wibo wygra i widzę, że wcale się nie pomyliłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez dwóch zdań Wibo bije tego Rimmelka na głowę :)

      Usuń
  3. Ciesze się, że po raz kolejny czytam o sukcesie tańszego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Tylko szkoda tych wydanych pieniędzy na buble, ale jak się nie sprawdzi to się nie pozna.

      Usuń
  4. jak skończę Spectacular me to kupię ten Wibo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spectacular Me też miałam i to jest drugi dobry tusz z Wibo :)

      Usuń
  5. O może kupię ten z Wibo, bo dużo osób go poleca, tylko po co mi 7 tusz? :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko te dwa na razie :D Tego i podkładu staram się nie mieć w nadmiarze :)

      Usuń
  6. odkąd przedwczoraj kupiłam tusz z silikonową szczoteczką nie chcę żadnego innego, także chętnie wypróbuję ten z WIBO:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta silikonowa szczoteczka jest świetna, bo ma krótkie włoski i łatwo nią malować rzęsy.

      Usuń
  7. zapomniałam napisać, że w ogóle nie widzę różnicy pomiędzy pogrubieniem pierwszego stopnia a trzecim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica między pierwszym, a trzecim jest taka, że trzecie daje więcej sklejenia i grudki na rzęsach.

      Usuń
  8. Kupię ten Wibo, niech będzie podróżny :) chociaż nie wiem czy coś jeszcze mnie zadowoli przy mojej wielkiej miłości do Masterpiece Max :) Zobaczymy - btw super recenzja - bardzo ciekawy pomysł z tym polecaniem/nie polecaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować ten tusz Wibo. 10 zł nie jest dużo, a nie tak jak Rimmel 15 zł czy w drogerii ponad 20 zł.
      Dziękuję za miłe słowa :) Staram się pisać porządne recenzje, bo sama takie lubię czytać :)

      Usuń
  9. Ja nigdy nie miałam zaufania do tuszy Rimmela; zresztą, cały czas powtarzam, że nasze najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Rimmel kiedyś miałam tusz, bardzo podobny do Miss sporty xtra black i mnie nie zachwycił. Teraz będę stawiać na tusze za 10 zł :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :) Ja z Wibo kiedyś miałam tusz, nie pamiętam jaki (z 8 lat temu to było) i niezbyt byłam zadowolona. Dobrze, że istnieje KWC i blogi, wtedy ryzyku kupna bubla się zmniejsza :D

      Usuń
  11. Rimmel chyba żadnego tuszu dobrego nie ma, więc jakoś nie zdziwiło mnie, że wibo wygrało z nim w pojedynku. Chyba każdy tusz by wygrał z tym od Rimmela.

    http://nuttinbutstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ten tusz z Wibo i uważam, że jest bardzo dobry, cena rewelacyjna, nie kruszył się! :) A z Rimmel lubię tusz taki czarny ze złotą szczoteczką - nie pamiętam nazwy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wibo zdecydowanie lepiej wygląda :) Rimmel w ogóle mi się nie podoba, robi z rzęs żabie nóżki :(

    OdpowiedzUsuń
  14. już słyszałam pozytywną opinie na temat tego tuszy z Wibo i na pewno go kupię kiedy wykończę mój obecny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha! Wiedziałam, że Wibo wygra :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś rimmel z tuszami mi nie podchodzi ale z wibo tuszu jeszcze nie miałam:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam na rozdanie Ziemi Egipskiej na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!