Pędzelki kulki Essence - takie same, a jednak różne...

Jak tylko ten pędzel pojawił się w sprzedaży od razu pobiegłam szybko do drogerii Natura i go kupiłam - wszak pędzli do makijażu nigdy za dużo ;)

Drugi pędzelek wygrałam w rozdaniu u Kamyczka :) Po zmacaniu i porównaniu obydwóch doznałam małej zagwozdki. I o niej będzie ten post.

I tak prezentują się oba pędzle.


Kulki Essence





Włosie ugięte





Włosie z bliska






















A teraz przedstawię Wam, co skłoniło mnie do napisania tego posta.

Mianowicie te dwie kulki są różne. Włosie pędzelka, który kupiłam zaraz po pojawieniu się w drogerii jest bardziej zbite, środek jest twardszy i kształt ma bardziej "rozcapierzony".
Pędzelek wygrany w rozdaniu ma mniej zbite, bardziej miękkie i rozchodzące się włosie, kształt jego jest wydłużony.
Pierwszym pędzelkiem dobrze nanosi się cień w załamanie, a drugim się go rozciera.

Oczywiście z obydwóch pędzli jestem bardzo zadowolona bo mimo tego, że powinny być identyczne, to inaczej rozcierają cienie :)

9 komentarzy:

  1. O proszę! Też mam dwa pędzelki też są one całkowicie od siebie różne, jeden jest bardziej taki puchowy, a drugi zbity.
    Essence chyba już tak ma.. Jeden tusz z Multi Action był rewelacyjny, a jak kupiłam drugie opakowanie odniosłam wrażenie jakbym malowała całkowicie innym tuszem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten mniejszy ale nie widziałam tego większego dziwne:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie wygląda zupełnie inaczej! Mój bardziej przypomina od nowości ten bardziej rozcapierzony. A takiego zbitego to jeszcze nie widziałam w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zauważyłam różnicę między tym, który kupiłam po wejściu od drogerii, a tym, który ostatnio dostałam

    OdpowiedzUsuń
  5. ja czaję sie na ten pędzelek ale nie mam czasu go kupic mam nadzieję ze są w naturach jeszcze;]

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja mam w takim razie ten bardziej zbity; lubię go używać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mallene Też słyszałam o niby tych samych kosmetykach, a okazywały się różne. Tak jak z pędzelkami to w sumie nawet dobrze wyszło, ale co do tuszu to raczej nie byłabym zadowolona w przypadku kupienia trefnego egzemplarza.

    Makeupkama Przez to plastikowe opakowanie nie wyczujesz różnicy, jedynie jakbyś odpakowała i porównała macalnie włosie :D

    Vexgirl Ja byłam troszkę zaskoczona tą różnicą, ale na dobre wyszła - nie muszę teraz kupić puchacza :D

    Zoila Różnica jest dość mocno wyczuwalna i albo tak po prostu jest, albo ktoś dał znać firmie, że mogliby zrobić bardziej miękki i puszysty pędzelek.

    Dorota Też lubię te pędzelki, bo cena niewygórowana i dostępne dla zwykłych "śmiertelniczek" :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zoia23 Na pewno są i warto je kupić. Ciekawe na jaki trafisz :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!