Moja pielęgnacja - stopy.

Pielęgnacja stóp często przebiega jednoetapowo - mycie (albo i nie ;)) w czasie prysznica lub kąpieli i to wszystko. Czasem dobudowany jest też etap posmarowania stóp kremem/balsamem do ciała oraz pedikiur. Mam nadzieję, że ten post Was nie obrzydzi, bo stopy są traktowane po macoszemu - na ciało stosuje się mega hiper super balsamy, a stopy zostają gołe ;)

W moim przypadku często gęsto była ta druga opcja, niekiedy z etapem zmiany lakierki ;)
A teraz pielęgnacja moich stópek składa się z kliku etapów, do których używam różnych przyrządów czy kosmetyków.

Do kąpieli używam samodzielnie zrobionych płatków mydlanych :) Używałam też soli do kąpieli Be Beauty z Biedronki, jednak kiedy dostałam w prezencie kilkadziesiąt kostek mydła w różnych smakach stwierdziłam, że szkoda je wyrzucać, a można z nich zrobić całkiem fajny kosmetyk. Tak więc Zołza Ania wzięła kostkę mydła, starła je na tarce na grubszych oczkach i trzyma takie płatki w zamykanym, ceramicznym opakowaniu po peelingu z Daily Fun (swoją drogą paskudztwo to było i długo się z nim męczyłam). 


Opakowanie po peelingu Dairy Fun




Starkowane mydełko


Kiedy przychodzi czas kąpieli, do ciepłej wody w misce wrzucam około 3 łyżek tych płatków i cieszę się ładnym zapachem :)
Do ścierania zbędnego naskórka używam takiej oto tarki z Fusswohl z Rossmana. Ma ona dwie grubości: mocniejszą do pierwszej części ścierania naskórka oraz delikatniejszą, którą można dopracować gładkość pięt. Kosztowała mniej niż 5 zł, a działa cuda ;)

Tarka do stóp Rossman


Co do kremów, to w swojej karierze kilka ich miałam. I intensywnie nawilżające, z kwasami, chłodzące, antyperspiranty... I powiem Wam, że ostatecznie, do nawilżenia stóp używam gęstego kremu do dłoni - moim zdaniem zdziała dużo więcej niż krem stricte do stóp.
Aktualnie wykańczam ten Intensywnie nawilżający balsam do stóp z kwaami AHA No 36 i po raz kolejny potwierdza się moja reguła - jak krem na stopy, to tylko ten od dłoni. Więcej na jego temat TUTAJ

Krem do stóp

Z maseczek przeznaczonych do stóp nie korzystałam. Jeszcze. Wszystko przede mną i moimi stopami :)
Do skracania paznokci nie używam nożyczek (do paznokci dłoni też nie), zamiast tego mam dwie obcinaczki: mniejszą i większą. Obie sprawdzają się świetnie. Do wyrównania krawędzi stosuję pilniczki. Bez zadziorków, bez krzywizn, bez problemu :)

Koszyczek z akcesoriami
Obcinaczki





















Do malowania paznokci używam separatorków. A takowe mam dwa. Jeden komplet standardowy, z gąbki czy czego to tam jest zrobione. Te stosuję latem, kiedy stopy mi mniej marzną. Drugie separatorki są inne. Są to skarpetki z dziurkami na palce, dzięki którym mogę swobodnie pomalować paznokcie, stopy są posmarowane kremem i nie marzną. Takie cudo dostałam od cioci - kupione zostały w lumpeksie za całe 2 zł ;)

Gąbkowe separatorki
Skarpetki z separatorkami


Tak się prezentują moje poczynania ze stópkami. Lubię sobie tak posiedzieć wieczorem z maseczką na twarzy, z maseczką na włoskach, ze stopami w ciepłej kąpieli. Do tego gorąca czekolada i żyć nie umierać ;)


Dziś mieliśmy kolejne "spotkanie" z naszym synkiem - rośnie z niego mały przystojniak ;) 


19 komentarzy:

  1. trzeba o siebie dbać :)
    zdrówka życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w orsayu jest już finałowa wyprzedaż i biżu za 5zł
      a koszula jest w lekko niebieskie prążki :))

      Usuń
  2. Świetne są te skarpetki :D Super sprawa :)
    Swoją drogą, ja też wolę do stóp kremy do rąk,niż do stóp :D może to dlatego, że zazwyczaj są bardziej treściwsze, bo większość kremów stricte do stóp miała bardzo delikatną konsystencje, chyba zbyt delikatną, żeby cokolwiek zdziałac ;)

    PS
    Pomysł ze startymi mydełkami - ekstra!

    PS2
    "Pozdrów" przystojniaka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przystojniak pogłaskany i pozdrowiony od przyszywanej blogowej cioci :)

      Usuń
  3. skarpety są przesłodkie:)
    fajny pomysł z tym starciem mydeł, ale opakowanie przecudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarpetki są nie zastąpione w przypadku malowania paznokci :D
      Co się miało pudełko zmarnować, tak samo jak mydełka :D

      Usuń
  4. Mi ten z Joanny właśnie bardzo odpowiada... włosy są mięciutkie, gładkie... nie takie siano, jak mam na co dzień :P Ale ta z L'biotiki też nie jest jakaś cudowna... jednak coś tam robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam tego balsamu od ok. dwóch tygodni i dzień po myciu i nałożeniu włosy są całkiem całkiem fajne, ale już dnia kolejnego końcówki wyglądają sucho i są sztywne.

      Usuń
  5. skarpetki genialne! :D i też mam tę tarkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten peeling z dairy fun to faktycznie tragedia, miałam go kiedyś i strasznie mnie wkurzał ten film, którego się kompletnie nie dało zmyć z wanny. A skarpetki z separatorkami są niesamowite, pierwszy raz takie widzę :D Z kremów do stóp polecam balsam neutrogeny, jeżeli nie jesteś antyparabenowa. Jest idealny na lato, przyjemnie chłodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tarkę z Rossmanna :). Kiedyś nie mogłam używać separatorów, bo palce mnie bolały, jak je wkładałam- i to tak, że płakałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Synuś! Gratuluję! Uwielbiałam USG i choć to dziwne, taka wizytę u ginekologa można nazwać przyjemną, a nawet cudowną! Co do stóp, to też lubię tarkę i kremy do rak na stopy. Płatki mydlane to świetny pomysł, muszę zgapić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale to E.L.Fy też są złe? Ja jeśli droższy lakier to tylko Inglot, i chyba nic więcej :P Tu si jeszcze nie zawiodłam...

    OdpowiedzUsuń
  10. 5 warstw?! jeeeju, rzuciłabym go gdzie pieprz rośnie :P A Inglot? Nie no...jakbym miała kasy więcej to bym chyba wszystkie kolory kupiła! Szybko schnie, dobrze się nakłada, jest wtrrzymały. Jak np. mam mało czasu i muszę pomalowac paznokcie to wybieram Inglota, dwie warstwy cieniutkie, szybko bardzo schnące i jest ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam szczególnie nie dbam o stópki...tylko je smaruję odżywczym balsamem i mi to wystarczy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja kilka razy w tygodniu robię sobie kąpiel dla stóp gorąca woda mydełko lub sól, później ścieramy obumarły naskórek odżywczy balsam i czuję się od razu lepiej ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!